Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W czasie epidemii koronawirusa to będą inne mistrzostwa świata niż wszystkie. Mamy osiem turniejów, w czterech miastach, rywalizacja potoczy się w błyskawicznym tempie. Jakie pytania na czas GP 2020 zadał Paul Burbidge?

1. Kto osiągnie szczyt formy w odpowiednim czasie?

Seria Grand Prix to normalnie maraton, a nie sprint. W tym roku epidemia koronawirusa skróciła jednak zmagania do ośmiu turniejów w zaledwie pięć tygodni. Żużlowcy zaczynają rozgrywkę z różnymi wynikami ligowymi, ale w GP liczy się już tylko to, co przed nimi. Tu, w zupełnie nowej formule, wszystko może się odwrócić, a na końcu czeka wielka nagroda.

2. Jak ściganie dzień po dniu na jednym torze wpłynie na wyniki?

Pierwszy raz w historii GP, dwie rundy mamy w tym samym miejscu, w piątek i sobotę. Zaczynamy w ten weekend we Wrocławiu, 11 i 12 września żużlowcy pojadą w Gorzowie, 18 i 19 września w Pradze w Czechach, a 2 i 3 października w Toruniu.

Zawodnicy rywalizujący w Wielkiej Brytanii są przyzwyczajeni do napiętego harmonogramu, ścigania się nawet dwa razy w ciągu jednego dnia. To samo wydarzyło się w ostatnią niedzielę w Polsce, gdzie Chris Holder po meczu w Toruniu poleciał helikopterem i ścigał się w Zielonej Górze.

Ściganie w Grand Prix dzień po dniu to będzie jednak coś innego. Wielki test fizyczny oraz emocjonalny. I to przed meczami w PGE Ekstralidze, które odbędą się w niedzielę i poniedziałek.

Z jednej strony, mając tak wiele punktów do zdobycia, w jeden weekend można zrobić duży krok do podium, ale również zmarnować szansę na tytuł. Po złym występie można też uczyć się na własnych błędach i mocno wrócić w sobotę.

Możliwe, że zawody dzień po dniu w GP już nigdy się nie powtórzą. Zatem cieszmy się nimi, bo wyniki mogą być fascynujące.

3. Czy Bartosz Zmarzlik obroni tytuł mistrza świata?

W erze Grand Prix tylko Tony Rickardsson i Nicki Pedersen zachowali mistrzostwo. Wiele wspaniałych nazwisk próbowało i poniosło porażkę.

Nie ma powodu, aby polska gwiazda nie mogła dołączyć do tego elitarnego grona. Ostatnio forma Zmarzlika rozpaliła się do czerwoności, a jego Stal Gorzów nieoczekiwanie walczy o play-off, choć parę tygodni spędziła na dole tabeli.

Bartek wraca do swojej najlepszej formy, korona mistrza świata bardzo mu pasuje. Przed nim pięć tygodni największego testu. Zmarzlik ma wszystko, czego potrzeba, aby zostać podwójnym złotym medalistą.

4. Czy Tai Woffinden odbije się po kontuzji w 2019 roku?

Po raz pierwszy, odkąd w 2013 roku brytyjski bohater dołączył do cyklu Grand Prix, w poprzednim sezonie wypadł z czołowej czwórki, zajmując przed kontuzję dopiero 13. miejsce.

Woffinden wrócił bardzo mocno w 2020 r., jego wyniki w Sparcie Wrocław są imponujące. Tylko głupiec odpuściłby sobie walkę o czwarty tytuł mistrzowski. Inni będą go jednak bardzo powstrzymywać.

5. W Grand Prix 2020 dojdzie do rosyjskiej rewolucji?

Rosja wygrała oba turnieje Speedway of Nations od momentu, gdy światowa impreza w tym formacie ruszyła w 2018 r.

Emil Sajfutdinow i Artiom Łaguta mogą nie mieć lepszej szansy na wygranie indywidualnego złota jak w tym sezonie. Mają dwie najlepsze średnie w PGE Ekstralidze. Sajfutdinow prowadzi ze średnią 2,536 pkt dla Leszna, a Łaguta - 2,429 pkt dla Grudziądza. Skoro zatem aż sześć z ośmiu rund odbywa się w Polsce, nie jest to kalendarz stworzony dla jednego z nich, aby zostać pierwszym rosyjskim mistrzem świata na żużlu?

6. Kto będzie miał szczęście w losowaniu?

Z powodu restrykcji związanych z epidemią koronawirusa, kwalifikacje na czas przez rundami GP i wybór miejsc startowych, zostały odłożone na półkę. Tylko przed piątkowymi zawodami odbędzie się bardzo krótka sesja treningowa, a numery będą losowane.

Żużlowcy, którzy mieli problem z szybkimi okrążeniami w czasie kwalifikacji, mogą mieć teraz znacznie większe szanse na medal. Losowanie to z pewnością cios w tych, którzy na kwalifikacjach korzystali najbardziej. Kto dostanie pola startowe, które chciał?

7. Duńczyk Mikkel Michelsen dołączył do stawki GP jako ostatni. Czy to mu pomoże?

Duńska gwiazda dołączyła do rywalizacji na niecałe dwa tygodnie przed turniejami we Wrocławiu, zastępując kontuzjowanego Niemca Martina Smolinskiego.

To nie powinien być dla niego żaden problem, bo Michelsen wiedział, że Smolinski toczy wyścig z czasem i zwyczajnie może nie zdążyć na start.

Michelsen nie miał czasu na snucie planów, denerwowanie się. To może być dla niego błogosławieństwem. Nie ma też na nim wielkiej presji. Pewny siebie 26-letni Duńczyk z pewnością pokaże to, co najlepsze.

8. Czy znowu Praga wskaże mistrza świata?

Dziewięciu z ostatnich 16 zwycięzców turniejów w czeskiej Pradze, w tym samym sezonie zostało mistrzami świata. Co prawda ostatni raz miało to miejsce w 2017 r., gdzie złoto zdobył Jason Doyle, ale wygrana w Pradze to ciągle szczęśliwy znak, którego pragnie każdy zawodnik.

Problem w tym, że w tym sezonie możemy mieć dwóch zwycięzców, a mistrz może być tylko jeden. Chyba że jeden żużlowiec będzie triumfował w oba wieczory na Markecie. Wtedy te 40 zdobytych punktów z pewnością będą bezcenne.

9. Kto znajdzie się w czołowej szóstce?

Od 2020 r. liczba zawodników, automatycznie kwalifikujących się do Grand Prix w następnym sezonie, została zmniejszona z ośmiu do sześciu. Jeśli walka o czołową ósemkę była bardzo zacięta, to załapanie się do TOP 6 będzie naprawdę czymś wyjątkowym.

Dla żużlowców celujących w podium i mistrzostwo, walka o przetrwanie będzie miała drugorzędne znaczenie. Jeśli zrealizują swój cel, kwalifikację też będą mieli zapewnioną. Z drugiej strony, na pewno znane nazwiska wypadną poza premiowane miejsca i będą musiały liczyć na tzw. dzikie karty.

10. Kto zgarnie główną nagrodę?

Dużą zmianą w Grand Prix jest nowa punktacja. Od teraz punkty są przyznawane za konkretne miejsca, a nie te zdobyte w poszczególnych wyścigach. Zwycięzca weźmie 20 pkt, a pozostali zawodnicy z wielkiego finału - 18, 16 i 14 pkt.

Oznacza to, że żużlowiec może wskoczyć do półfinałów, zbierając wcześniej 6 czy 7 pkt, a do klasyfikacji przejściowej ciągle zgarnąć 20 pkt za pierwsze miejsce. Także ten, kto będzie miał na koncie maksimum 15 pkt po 20 wyścigach, skończy z tylko dziewięcioma, bo pogubi się w półfinale.

Z pewnością będą wygrani i przegrani, a stawka w półfinałach i finale stała się wyjątkowo wysoka. Kto zgarnie główną nagrodę każdego wieczoru we Wrocławiu, Gorzowie, Pradze i Toruniu? Kto zostanie mistrzem świata na żużlu w 2020 roku?

AKTUALNE TERMINY GRAND PRIX 2020:

  • 28 i 29 sierpnia – Wrocław;
  • 11 i 12 września – Gorzów;
  • 18 i 19 września – Praga (Czechy);
  • 2 i 3 października – Toruń.

KLASYFIKACJA KOŃCOWA GP 2019:

  • 1. Bartosz Zmarzlik – 132 pkt
  • 2. Leon Madsen – 130 pkt
  • 3. Emil Sajfutdinow – 126 pkt

4. Lindgren – 105, 5. Vaculik – 95, 6. Janowski – 87, 7. Doyle – 84, 8. Dudek – 79, 9. Zagar – 78, 10. Iversen – 77, 11. A. Łaguta – 76, 12. Lindback – 63, 13. Woffinden – 60, 14. Kołodziej – 57, 15. Lambert – 39.

MONSTER ENERGY FIM SPEEDWAY OF NATIONS 2020:

24 i 25 października, Manchester (Wielka Brytania), dwa dni finałowe: Wielka Brytania, Rosja, Polska, Australia, Dania, Szwecja, Czechy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.