Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Towar przechwycono w piątek 21 sierpnia na granicy w Świecku. Straży granicznej towarzyszyli pracownicy Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

– W kontrolowanym pojeździe według dokumentacji miały znajdować się czyste odpady żelaza i stali, jednak podczas oględzin stwierdzono blisko 16 ton odpadów żelaza i stali zmieszanych z kawałkami drewna, płytkami obwodów drukowanych, pojemnikami ciśnieniowymi i częściami elektrycznymi – mówi major Joanna Konieczniak, rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

– Ujawniono także zabezpieczenia nadprądowe i inne moduły instalacyjne. Firma, do której jechał zakwestionowany transport, nie posiada zezwolenia na odzysk odpadów – dodaje.

Towar zatrzymano. W sprawie prowadzone są dalsze czynności.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.