Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na początek łyk historii. Po sześć złotych medali mają na koncie Szwed Tony Rickardsson i Ivan Mauger z Nowej Zelandii. Z żużlowców, którzy jutro rozpoczną kolejny wyścig o mistrza świata, trzy złota w kolekcji ma Brytyjczyk Tai Woffinden.

W rozgrywanym od 1995 r. cyklu Grand Prix - od wtedy żużlowy mistrz świata jest wyłaniany w kilku turniejach, a nie jednodniowym finale - tylko dwa razy Rickardsson (lata 1998 i 1999 oraz 2001 i 2002) oraz Duńczyk Nicki Pedersen (lata 2007 i 2008) potrafili obronić złoty medal. Czy 25-letni Bartosz Zmarzlik, który już wie, jak smakuje mistrzostwo, i znów jest stawiany w gronie głównych faworytów, będzie w stanie właśnie teraz dołączyć do legend światowego żużla?

Na pewno sprzyja mu nowy kalendarz GP. Nie ma w nim żadnych torów jednodniowych, a same znajome. Aż trzy z czterech lokalizacji są w Polsce. Cykl Grand Prix na dwa dni wrócił też do Gorzowa (11 i 12 września), a więc na domowy tor Zmarzlika.

- Miło jest być stawianym w gronie faworytów, ale to są papierowe rozważania, a i tak wszystko rozstrzygnie się na torze - powiedział Zmarzlik. - A właściwie na czterech torach, w bardzo szybkim tempie. Dla każdego to będzie nowość - spotkać się na tym samym torze dzień po dniu, gdzie stawka jest naprawdę doborowa. Proszę spojrzeć na nazwiska. Nikomu z tych zawodników nie zaryzykowałbym odbierać szans na sukcesy jeszcze przed startem. Wracamy też do losowania numerów, gdzie trzeba mieć trochę szczęścia. Z drugiej strony przecież numery nie jadą, tylko zawodnicy. Cieszę się, że Grand Prix wraca, bo każdy z żużlowców marzy, aby choć na rok tu trafić, a dla mnie to już będzie piąty sezon z rzędu jako stały uczestnik. Mamy więc sporo doświadczeń, z których też zamierzamy korzystać, choć bez przesady, bo we współczesnym żużlu o wynikach w danym dniu naprawdę decydują niuanse. Ruszam z ekipą do Wrocławia ciekawy, jak to wszystko w takiej formule się potoczy. No i jak zwykle z pozytywnym nastawieniem, bo przecież rok temu tam wygrałem, a turniej był rewelacyjny.

Zmiany w terminarzu Grand Prix wymusiła epidemia koronawirusa, a organizatorzy mistrzostw świata już wcześniej zmienili zasady punktacji. Od teraz żużlowcy nie podnoszą punktów z toru, a otrzymują je za zajęcie poszczególnych miejsc. Najbardziej nagradzani będą uczestnicy wielkiego finału, gdzie zwycięzca zgarnie 20 pkt, a ostatni na mecie - 14 pkt. Jak to wpłynie na rozstrzygnięcia w klasyfikacji generalnej? Przekonamy się na początku października.

Mamy także zmiany w doborze zawodników do GP 2021. Pewna utrzymania będzie tylko czołowa szóstka, a nie ósemka. Organizatorzy rozdzielą pięć tzw. dzikich kart. Pewni udziału w żużlowych mistrzostwach świata w przyszłym roku są już mistrz Europy Brytyjczyk Robert Lambert oraz najlepsza trójka z GP Challenge 2020: Słoweniec Matej Zagar, Szwed Oliver Berntzon i Polak Krzysztof Kasprzak.

W piątek i sobotę (start obu turniejów o godz. 19, transmisje w Canal+ Sport 2) z tzw. dziką kartą wystąpi junior Sparty Wrocław Gleb Czugunow. Rosjanin, który przed obecnym sezonem otrzymał polskie obywatelstwo. Z Polaków stałym uczestnikami cyklu są również Patryk Dudek i Maciej Janowski.

Listy startowe będą losowane dzień przed zawodami. Na godzinę przed piątkowym turniejem żużlowcy będą mieli okazję do krótkiego treningu.

AKTUALNE TERMINY GRAND PRIX 2020:

  • 28 i 29 sierpnia - Wrocław;
  • 11 i 12 września - Gorzów;
  • 18 i 19 września - Praga (Czechy);
  • 2 i 3 października - Toruń.

LISTA STARTOWA GP 2020 (według rankingu):

1. Bartosz Zmarzlik (Polska), 2. Leon Madsen (Dania), 3. Emil Sajfutdinow (Rosja), 4. Fredrik Lindgren (Szwecja), 5. Martin Vaculik (Słowacja), 6. Maciej Janowski (Polska), 7. Jason Doyle (Australia), 8. Patryk Dudek (Polska), 9. Matej Zagar (Słowenia), 10. Niels Kristian Iversen (Dania), 11. Artiom Łaguta (Rosja), 12. Antonio Lindback (Szwecja), 13. Tai Woffinden (Wielka Brytania), 14. Max Fricke (Australia), 15. Mikkel Michelsen (Dania).

KLASYFIKACJA KOŃCOWA GP 2019:

  • 1. Bartosz Zmarzlik - 132 pkt
  • 2. Leon Madsen - 130 pkt
  • 3. Emil Sajfutdinow - 126 pkt

4. Lindgren - 105, 5. Vaculik - 95, 6. Janowski - 87, 7. Doyle - 84, 8. Dudek - 79, 9. Zagar - 78, 10. Iversen - 77, 11. A. Łaguta - 76, 12. Lindback - 63, 13. Woffinden - 60, 14. Kołodziej - 57, 15. Lambert - 39.

MONSTER ENERGY FIM SPEEDWAY OF NATIONS 2020:

24 i 25 października, Manchester (Wielka Brytania), dwa dni finałowe: Wielka Brytania, Rosja, Polska, Australia, Dania, Szwecja, Czechy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.