Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Robert Gliński wystawił w Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie spektakl "Madame Pylinska i sekret Chopina". Wystawił bez publiczności, za to w asyście kamer. A widzowie obejrzą sztukę w internecie.

 

W spektaklu udział biorą Joanna Żółkowska, Kacper Kuszewski, Paulina Holtz, a także świetna pianistka Lena Ledoff. Rejestrację prowadził gorzowski operator Romuald Liszka z ekipą.

- Spektakl został przeniesiony na nośniki cyfrowe, zmontowany, a jego pierwszym miejscem rozpowszechniania będzie internet – mówi Robert Gliński, który ma nadzieję, że w Polsce powstanie dobry nurt teatru internetowego, przeznaczonego dla specyficznego widza w sieci. Taki pomysł reżyser miał już przed laty i próbował nim zarazić główne platformy internetowe. - Skoro jest teatr stacjonarny, żywego aktora i żywego planu, jest teatr telewizyjny, to czy nie warto stworzyć internetowego? Pierwsze reakcje były pozytywne, ale potem wszyscy się jakoś wycofali. A po co? A kto to będzie oglądał? Nikt nie zdawał sobie sprawy , że przyjdzie pandemia i wszystko się zmieni. Duże kina upadną, wielkie spektakle w dużych teatrach będą miały kłopoty. Rodzi się więc nowy sposób kontaktu z widzem. Z widzem, który też się zmienia – tłumaczy Gliński.

Przypomina, że kiedyś rozważano też, jak zrobić np. „Makbeta” do internetu, skoro pokutuje przekonanie, że internetowy odbiorca nie wytrzyma na jednej stronie dłużej niż 10 minut. - Pomyśleliśmy wtedy, że może wyjściem będą 10-minutowe odcinki, a w każdym odcinku jeden trup. Co w „Makbecie” przy małych przemeblowaniach tekstu jest możliwe. Takie pomysły się pojawiały, lecz nikt się na serio tym nie zajął. Aż raptem wszystko się wywróciło i szukamy nowych środków kontaktu z widzem – opowiada reżyser.

Makbeta w odcinkach tym razem jeszcze nie zobaczymy, ale Robert Gliński w ramach projektu „Kultura w sieci” dofinansowanego przez Narodowe Centrum Kultury zajął się przeniesieniem w wirtualny świat sztuki pt. „Madame Pylinska i sekret Chopina”, której autorem jest Éric-Emmanuel Schmitt, znany w Polsce zwłaszcza z bardzo popularnej historii „Oskar i pani Róża”. „Madame Pylinska…” to po części opowieść autobiograficzna, w której francuski pisarz wspomina swoją nauczycielkę gry na fortepianie, panią Pylińską, ekscentryczną i hołdującą bardzo oryginalnym metodom nauczania.

Młody Eryk pokochał muzykę Chopina, nauczył się gry, ale jego interpretacjom ciągle czegoś brakowało. Dlatego rozpoczął lekcje u polskiej emigrantki, która wysyłała go do parku, aby słuchał odgłosów natury, zaleciła uprawiać miłość, zanim zasiądzie do fortepianu, bo prawdziwy artysta rodzi się z namiętności. Nauczyła bohatera autentycznych emocji, intymnego szeptu, szczerości uczuć i wrażliwości. Pasowały go na artystę, choć ostatecznie pianistą nie został.

Rejestracja spektaklu 'Madame Pylinska i sekret Chopina' w Teatrze im. J. Osterwy w GorzowieRejestracja spektaklu 'Madame Pylinska i sekret Chopina' w Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie Fot. Ewa Kunicka/Teatr im. J. Osterwy

Postać Madame Pylinskiej gra Joanna Żółkowska. W rolę Erica wcieli się Kacper Kuszewski.

- Te książki Érica-Emmanuela Schmitta mają taką wspólna cechę, że pod pozorem prostej historii, autor przemyca przypowiastki filozoficzne, dotykające często głębokich tematów. Ta historia jest próbą odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być to artystą, po co na sztuka, muzyka – mówi aktor. - Ciekawe, że będzie to połączenie teatru i recitalu fortepianowego. Nie pomyśłałbym, że to w ogóle uda się na scenie. Jednak sztuka jest tak napisana, że to możliwe. A najważniejsza tu jest Lena Ledoff, my stwarzamy dla niej jedynie pewien kontekst – dodaje Kacper Kuszewski.

W spektaklu usłyszymy kilkadziesiąt utworów Chopina, oczywiście większość we fragmentach. Pianistka jest już po nagraniach, ale też będzie brała udział w spektaklu. - To dla mnie duże wyzwanie – śmieje się artystka. Dla aktorów zresztą także, choć są obyci z teatralną sceną. Pierwotnie zresztą ciekawe ten spektakl miał mieć swoją „analogową” premierę wiosną tego roku. Pandemia pokrzyżowała plany i stąd rejestracja na potrzeby internetu.

- Praca nad rolą wygląda podobnie. Ale gdy nie ma publiczności, jest to trochę smutne. Nie jest to normalna sytuacja - stwierdza Joanna Żółkowska.

Robert Gliński zwraca uwagę, że ta forma internetowa jest zbliżona do teatru telewizji, który w Polsce był kiedyś bardzo popularny. Od lat specjalizuje się też w nim BBC. - Internet to jednak nieco inne medium. Nawet ze względu na wielkość ekranu komputera. Inaczej się ogląda i to trzeba uwzględnić w narracji, w sposobie opowiadania, stylistyce całego spektaklu. Na pewno internet wymaga osobnej dramaturgicznej formy i my jej poszukujemy – wyjaśnia.

Eric-Emmanuel Schmitt „Madame Pylinska i sekret Chopina” (tłum. Łukasz Müller, Jan Nowak), reżyseria i adaptacja: Robert Gliński, scenografia i kostiumy: Tatiana Kwiatkowska, konsultacje muzyczne: Lena Ledoff, Paweł Sztompke, realizacja nagrań – Romuald Liszka. Występują: Paulina Holtz, Lena Ledoff, Kacper Kuszewski, Joanna Żółkowska. Produkcja Agencja Artystyczna „Didaskalia”.

Premiera online: 27 września 2020 r. godz. 19 na kanale You Tube (Teatr im. J. Osterwy w Gorzowie) oraz poprzez stronę teatru na Facebooku.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.