Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stalowcy już zapomnieli o pierwszej, domowej grze towarzyskiej z drugoligowym Zewem Świebodzin, którą wygrali 37:26. Dalej był rewanż z Zewem, także w Gorzowie. Znów byliśmy lepsi 33:27.

Na kolejne mecze wybraliśmy się do Zielonej Góry, choć akurat tam nie zmierzyliśmy się z gospodarzami, a z rywalami z czołówki pierwszej ligi, których w nadchodzącym sezonie również spotkamy w gorzowskiej grupie. Stal pokonała Śląsk Wrocław 30:26 (15:15) oraz Siódemkę Miedź Legnica 23:21 (14:13). W minionym tygodniu żółto-niebiescy piłkarze ręczni doznali pierwszej porażki w tym cyklu przygotowawczym. Ulegli Nielbie w Wągrowcu 24:28 (12:17).

- Mamy w naszym regionie sporo zespołów, z którymi możemy zagrać. Ważne, że nie marnujemy czasu na dalekie podróże - opowiadał Oskar Serpina, trener stalowców. - Uważam, że duża ilość grania przed rozgrywkami ma duże przełożenie na postawę zespołu już w trakcie sezonu, który zacznie się 19 września.

Przez kilka dni był w Gorzowie 22-letni, leworęczny rozgrywający z Ukrainy Kirył Bystrow. Ma potencjał na naprawdę solidne wzmocnienie i w Stali chcieliby go mieć w składzie. Czekają jednak wciąż na informację, czy w budżecie znajdą się pieniądze na jego kontrakt.

Kolejnym rywalem stalowców będą w sobotę pierwszoligowi zielonogórzanie. Sparingowy pojedynek w hali przy ul. Szarych Szeregów rozpocznie się o godz. 10.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.