Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwotnie mistrzostwa Europy wioślarzy miały wystartować w Poznaniu w pierwszy weekend czerwca, ale zostały przełożone z powodu koronawirusa. Ustalono termin 9-11 października, a ostateczna decyzja miała zostać podjęta do 31 lipca. Jednak z powodu dynamicznej sytuacji pandemicznej, ERB i komitet organizacyjny ustaliły, że dają sobie jeszcze trochę czasu.

W końcu europejskie zmagania zostały potwierdzone.

- Cieszę się, że regaty w Poznaniu się odbędą, bo dla seniorów będzie to jedyna szansa na start w tym sezonie - powiedział Ryszard Stadniuk, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich i szef Europejskiej Rady Wioślarskiej. - Zawody będą wymagały zachowania dyscypliny od wszystkich. Jestem przekonany, że podstawą walki z koronawirusem jest rozsądek poszczególnych osób i żadne przepisy tego nie uregulują. Jeśli każdy z uczestników będzie postępował rozsądnie, to będą to zawody bezpieczne.

Na cały czas trwania zawodów zostaną wprowadzone przepisy i specjalne zasady, które mają zapewnić zawodnikom, trenerom, dziennikarzom, wolontariuszom i organizatorom maksimum bezpieczeństwa. Trybuny w połowie mają być udostępnione dla kibiców.

Przed rokiem w Lucernie w Szwajcarii kobieca czwórka bez sterniczki, z Olgą Michałkiewicz z AZS AWF Gorzów w składzie, wywalczyła brązowy medal. Polki w finale A ME były gorsze tylko od Holenderek i Rumunek. Chwilę później, w czasie mistrzostw świata, wywalczyły przepustki na igrzyska w Japonii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.