Żużlowa reprezentacja Polski spotkała się na dwudniowym zgrupowaniu w Toruniu, potrenowała na Motoarenie. Wśród zaproszonych zawodników byli m.in. dwaj stalowcy - Bartosz Zmarzlik i Krzysztof Kasprzak.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Miałem okazję tutaj startować w Toruniu podczas mistrzostw Europy, w lidze też już kilka meczów odjechałem, więc mam nadzieję, że ten rok będzie dla mnie równie dobry, co ostatni - powiedział Zmarzlik. - Wiadomo, że w tym sezonie, opóźnionym z powodu epidemii koronawirusa, jest mało ścigania, nie ma za dużo zawodów, dlatego każda okazja do wyjechania na tor jest niczym złapanie dodatkowego tlenu. Cieszę się, że mogłem tu być z całą reprezentacją.

Zgrupowanie żużlowej reprezentacji Polski w Toruniu
Zgrupowanie żużlowej reprezentacji Polski w Toruniu  Fot. One Sport/PZM

Cykl Grand Prix ostatecznie wystartuje w piątek 28 sierpnia we Wrocławiu, a żużlowy mistrz świata zostanie wyłoniony w ośmiu turniejach. Dwa z nich - 11 i 12 września - odbędą się w Gorzowie. Oprócz Zmarzlika stałymi uczestnikami cyklu z Polaków są Maciej Janowski i Patryk Dudek.

O powrocie do GP ciągle marzy 36-letni Krzysztof Kasprzak, wicemistrz świata z 2014 r. W obecny sezon wszedł źle, nawet na moment stracił miejsce w składzie Stali. Wciąż ma jednak nadzieję, że kolejne tygodnie będą dla niego lepsze. Również testy na Motoarenie miały w tym pomóc.

Przed Kasprzakiem bardzo ważny start. W sobotę 22 sierpnia w Gorican w Chorwacji odbędzie się Grand Prix Challenge, gdzie na torze będą leżały trzy przepustki do GP 2021.

Przez koronawirusa nie udało się rozegrać eliminacji, dlatego każda federacja nominowała po jednym zawodniku. Kasprzak już wcześniej miał to miejsce zapewnione, za zwycięstwo w Złotym Kasku 2019. Rosjanin Grigorij Łaguta, Słoweniec Matej Zagar, Duńczyk Mikkel Michelsen, Fin Timo Lahti, Australijczyk Max Fricke - to wydają się być najgroźniejsi rywale stalowca.

Przypomnijmy, że jako pierwszy start w GP 2021 zapewnił sobie Brytyjczyk Robert Lambert, w nagrodę za wygraną w mistrzostwach Europy 2020.

Żużlową reprezentację Polski w tym roku czekają jeszcze trzy duże imprezy.

To ma być ostatni sezon z kadrą doświadczonego szkoleniowca Marka Cieślaka. Do kolekcji nie dołożył jeszcze złota w młodej imprezie - Speedway of Nations. Ma nadzieję, że uda się w październiku w Manchesterze (Wielka Brytania).

- Najważniejszą imprezą seniorską będzie naturalnie Speedway of Nations, jednak drużynowe mistrzostwa świata juniorów oraz drużynowe mistrzostwa Europy juniorów są dla nas wszystkich równie ważne – powiedział Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

Młodzi żużlowcy, wytypowani przez trenera Rafała Dobruckiego, walczyć będą o siódmy złoty medal DMŚJ z rzędu. Zmagania odbędą się 5 września w duńskim Outrup. Tydzień wcześniej w Łodzi młoda Polska powalczy o główne trofeum w DMEJ.

- Planujemy także rozegrać mecz towarzyski na koniec sezonu, w tej chwili jest on wpisany na 18 października i tego się trzymamy. Mamy głęboką nadzieję, że do października sytuacja się mocno poprawi i będziemy mogli oglądać jeszcze na torze całą reprezentację – zakończył Piotr Szymański.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej