Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To już 18. edycja Gorzowskiego Festiwalu Teatrów Ogródkowych, czyli po prostu Sceny Letniej. Będzie się działo na scenie aż do 30 sierpnia. W tym roku teatr przede wszystkim pokaże własne produkcje. Będą więc popularne i lubiane pozycje z repertuaru Teatru im. J. Osterwy, jak „Żona potrzebna od zaraz”, „Moralność pani Dulskiej”, „Kolacja na cztery ręce” czy „Akompaniator”.

Ale też nie zabraknie gości. Artur Barciś odsłoni przed widzami kulisy swojej pracy aktorskiej. Jacek Kawalec wcieli się w postaci takich artystów jak Sting, Louis Armstrong, Czesław Niemen czy Robert Plant. Natomiast Katarzyna Jamróz wyśpiewa m.in. piosenki Piaf, Dalidy, Hanki Ordonówny i Evy Cassidy.

W programie są też propozycje dla najmłodszych widzów. Tradycyjnie dla nich zarezerwowane jest piątkowe południe, kiedy to będą miały okazję spotkać się na Scenie Letniej ze swoimi ulubionymi bohaterami ze świata bajek i baśni: dzielną Szu-Hin, która wytrwale szuka lekarstwa dla swojego braciszka, złotą rybką spełniającą życzenia czy z trzema świnkami z klasycznej bajki braci Grimm.

To właśnie ta bajka w wykonaniu Teatru Rozrywki Trójkąt z Zielonej Góry otwiera w tym roku program Sceny Letniej. W piątek o godz. 12 w Teatrze Letnim wystąpią Beata Beling, Artur Beling i Sławomir Krzywiźniak. W spektaklu wykorzystano technikę dużych lalek prowadzonych przez tę trójkę aktorów w przestrzeni sceny, na której pojawiają się także domki trzech świnek budowane na oczach małych widzów.

W sobotę o godz. 19 Scena Letnia przeniesie się na Stary Rynek, gdzie Jacek Kawalec, znany dotąd głównie jako aktor, zaprezentuje swój warsztat wokalny w utworach najwybitniejszych wokalistów wszech czasów.

A w niedzielę na powrót w Teatrze Letnim (godz. 20) propozycja stricte teatralna, czyli „Żona potrzebna od zaraz”. To znakomita komedia wystawiona w Teatrze Osterwy w reż. Zdzisława Derebeckiego. Sztuka Edwarda Taylora pokazuje, że od posiadania żony lub jej braku mężczyznę może spotkać jeszcze coś dużo gorszego – posiadanie kilku żon… I to nie do końca swoich.

DARIUSZ BARAŃSKI

W ubiegłym roku odwiedziło spektakle i koncerty na Scenie Letniej aż 11 tys. widzów. Tym razem widownia będzie mniejsza. Widzowie muszą też stosować się do obowiązujących z powodu pandemii zasad określonych przez MKiDN. Nie zmienia się jedno: dzięki dofinansowaniu festiwalu z budżetu miasta wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.