Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z lubuskich zespołów, które dogrywają zmagania pucharowe jeszcze za sezon 2019/20, na placu boju pozostali już tylko obaj trzecioligowcy. Można zatem powiedzieć, że sensacji nie ma, bo w finale 5 sierpnia w Zbąszynku zagrają najsilniejsze drużyny futbolowe w naszym regionie.

Wiadomo już, co będzie dodatkową nagrodą dla zwycięzcy, bo została rozlosowana pierwsza runda Pucharu Polski 2020/21 na szczeblu centralnym. Triumfator w Lubuskiem podejmie trzecioligowy Świt Szczecin, a więc będzie spora szansa na awans do kolejnej rundy. Prestiż, ale i zarobienie pieniędzy.

Warciarze uparcie szukają swojego pierwszego pucharu. Zagrają w finale trzeci raz z rzędu.

Dziś w Słubicach przeważali, ale nie przełożyło się to na jakiś bardzo okazały dorobek bramkowy. Po ładnej akcji, w 14. min piłka po strzale Pawła Posmyka wylądowała na słupku bramki Polonii. Dalej też goście obstrzeliwali słupki i poprzeczki, ale wreszcie strzelili też gola.

W 20. min na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Alan Błajewski i po rykoszecie dał Warcie prowadzenie. W dzisiejszym spotkaniu zobaczyliśmy, ile dzięki Błajewskiemu zyskał w ofensywie trzecioligowiec, a ile stracił Stilon, bo ten utalentowany pomocnik zamienił jeden gorzowski klub na drugi. W pucharowym pojedynku był jedną z najjaśniejszych postaci na boisku.

Poloniści nie skupiali się tylko na wybijaniu piłek, zaatakowali na samym początku i pod koniec pierwszej połowy. Po zagraniu ręką mogli wyrównać z rzutu karnego, ale go nie wykorzystali.

W drugiej części oba gole strzelili zawodnicy Warty, jeden z nich był jednak samobójczy. Najpierw na 2:0, po fajnej akcji nieustępliwego rezerwowego Cypriana Poniedziałka, podwyższył wynik Posmyk, a w samej końcówce spotkania, futbolówkę do własnej bramki przypadkowo wpakował Adam Wiejkuć.

Posmyk umieścił piłkę w bramce pod zabytkową trybuną, która czyni słubicki stadion wyjątkowym. Zawstydza nas też piękna bieżnia tartanowa, której w Gorzowie nie uświadczysz. Super, że na mecz przyszło też sporo kibiców.

Gorzowscy trzecioligowcy na pewno zasłużyli dziś na zwycięstwo, choć chyba myślami byli też już przy niedzieli i inauguracji sezonu w Zabrzu, gdzie zmierzą się z rezerwami ekstraklasowego Górnika. Z pewnością cała grupa nowych graczy (dziś od pierwszej minuty zagrało ich sześciu) daje większą jakość, piłkarskie zaawansowanie. Czy to będzie ta właściwa grupa ludzi, która najpierw wygra dla Warty pierwszy lubuski Puchar Polski, a w kolejnych miesiącach pokaże nam interesujący, skuteczny futbol? Zobaczymy. Zmiany mamy duże i nadzieje na udaną przyszłość też spore. Test 5 sierpnia z Lechią Zielona Góra, która zaczyna swój drugi sezon z rzędu w trzeciej lidze, a dziś rozbiła jednego z faworytów czwartej ligi Carinę Gubin 4:0, zapowiada się naprawdę interesująco.

POLONIA SŁUBICE - WARTA GORZÓW 1:2 (0:1)

BRAMKI: Wiejkuć (87. samobójcza) - Błajewski (20.), Posmyk (71.)

WARTA: Kosiorek - Gołdyn, Siwiński, Wiejkuć, Grudziński - Błajewski (72. min Ł. Zakrzewski), Ławniczak (90. min Sadowski), Kasprzak (69. min Szałas), Ufir (57. min Poniedziałek) - Posmyk, Krauz (82. min Szulc).

WYNIKI 1/2 LUBUSKIEGO PUCHARU POLSKI:

środa, 29 lipca

Polonia Słubice (IV liga) - WARTA GORZÓW (III liga) 1:2 (0:1)

Carina Gubin (IV liga) - Lechia Zielona Góra (III liga) 0:4 (0:1)

FINAŁ LUBUSKIEGO PUCHARU POLSKI:

środa, 5 sierpnia, godz. 18, Zbąszynek

WARTA GORZÓW (III liga) - Lechia Zielona Góra (III liga)

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.