Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To było starcie drużyn, o których w tym sezonie żużlowej PGE Ekstraligi nie możemy powiedzieć nic dobrego. Działacze z Grudziądza i Gorzowa zapowiadali ostrą walkę o play-off, a na razie, na samym dole tabeli, przedziela te zespoły tylko skazywany na spadek Rybnik.

Stal znów sięgnęła po „gościa” Jacka Holdera. Młody Australijczyk tym razem, przed samym meczem, wskoczył do składu za Szymona Woźniaka. W sobotę dla Apatora Toruń, gdzie starty i walka o powrót do ekstraklasy, są dla niego priorytetem, w meczu z Orłem Łódź zdobył 13+1 pkt, czyli prawie komplet.

Na pewno Holder ożywił Stal. - Forma, w jakiej po kontuzji wrócił Niels Kristian Iversen, pokazała, że potrzebujemy wzmocnienia - powiedział trener Stanisław Chomski. - Jack Holder w roli „gościa” był moim wyborem numerem jeden. Dziś jedzie za Szymona Woźniaka. Nie chcę jednak, aby mówiono, że wymienia najsłabsze ogniwo, bo tak nikogo nie traktuję. Decydują różne czynniki.

Od początku widzieliśmy, że obu drużynom bardzo dziś zależy na zwycięstwie, właściwie cały czas między zawodnikami iskrzyło. Dodatkowo swoje zrobił przelotnie padający deszcz, który w trakcie meczu bardzo popsuł nawierzchnię na drugim wirażu. Pytanie: czy była ona odpowiednio zabezpieczona przed zapowiadanymi opadami? Wydaje się, że deszcz nie powinien zrobić aż takich szkód.

Przegraliśmy pierwszy wyścig 1:5, ale w żadnym wypadku nie pozwoliliśmy gospodarzom odjechać. Może przebudowany tor w Grudziądzu, nareszcie stalowcom odpowiadał, a może nieco ekipie Grudziądza, wspomniane wyżej opady nieco wybiły atut z ręki. Fakty są takie, że po 5 wyścigach mieliśmy już remis 15:15. Bartosz Zmarzlik jako pierwszy pobił bardzo młody rekord toru, a więc w tym momencie pojedynku dało się jechać bardzo szybko. Trójki przywozili dla nas również w biegu młodzieżowym Rafał Karczmarz, a także świetnie nastawiony Duńczyk Anders Thomsen, który w 3. biegu przytomnie wykorzystał nieporozumienie dwójki rywali.

Po 6. wyścigu Rosjanin Artiom Łaguta odzyskał rekord toru, ale za chwilę zrobiło się już w tym meczu za bardzo elektrycznie.

W 7. starcie Thomsen pięknie wymyślił sobie, że po wyjeździe spod taśmy minie wszystkich przy bandzie. Na prostej Duńczykowi zabrakło dosłownie centymetra, może dwóch, żeby zmieścił się przy płocie i znalazł się na pierwszym miejscu. Karambol wyglądał strasznie, na torze pojawiła się karetka, ale ostatecznie Thomsen sam poszedł do parkingu. - Wypadek był jednak bardzo poważny, a ze zdrowiem igrać nie wolno. Dlatego została podjęta decyzja, aby Anders pojechał na badania do szpitala - opowiadał Krzysztof Orzeł.

Thomsen został wykluczony. Duża kontrowersja i jedna z sytuacji torowych, gdzie obie strony konfliktu mają swoje racje. Duńczyk wciskał się na prostej przy bandzie, do niej błyskawicznie również zjeżdżali Krzysztof Buczkowski i przede wszystkim Nicki Pedersen. Manetka gazu z motocykla Thomsena uderzyła w ramię Pedersena.

W 9. wyścigu sędzia Remigiusz Substyk już zdecydowanie się pomylił. Po starcie w pierwszym wirażu doszło do kontaktu ostro walczących i nieodpuszczających Nielsa Kristiana Iversena z Buczkowskim. Znów mieliśmy wykluczenie stalowca, choć prosiło się o powtórkę w czterech. - Nie zmieniłem toru jazdy ani nie wykonałem żadnego gwałtownego ruchu, aby zaszkodzić przeciwnikowi - burzył się Iversen. - To błąd sędziego. Zresztą uważam, że wypadek Andersa Thomsena to też nie była jego wina.

Buczkowski z całym impetem uderzył w dmuchaną bandę. W konsekwencji trzeba było wymienić jeden z uszkodzonych elementów. W tym czasie w Grudziądzu znów się rozpadało, nawierzchnia zamieniła się już w kartoflisko. Zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.

10. bieg pojechał, ale nie został dokończony. Został przerwany, gdy Karczmarz, junior ze Stali, aby nie uderzyć w Przemysława Pawlickiego, ratował się upadkiem, który również wyglądał groźnie. Szczęście, że tu obyło się bez uszczerbku na zdrowiu.

Zamiast powtórki wyścigu oglądaliśmy nieudane próby naprawienia toru i ostatecznie decyzję sędziego, że mecz zostaje zakończony po 9 biegach, przy wyniku 29:25.

- Po Stasiu [Chomskim] tego się nie spodziewałem, powinniśmy to rozegrać po sportowemu. Na torze były dwie dziurki, które można było naprawić. Goście stracili jednak jednego ze swoich seniorów i naciskali na sędziego, aby zakończył ten mecz - powiedział trener GKM Robert Kempiński. - To nie były naciski, a normalna rozmowa. My broniliśmy zdrowia naszych zawodników, przecież tor nie był wymarzony, to widział każdy - to słowa kierownika Stali.

Zaraz po meczu prezes PGE Ekstraligi Wojciech Stępniewski poinformował, że Remigiusz Substyk nie będzie już sędziował meczów ekstraklasy w tym sezonie. Nie poprowadzi również jutrzejszego finału Złotego Kasku.

GRUDZIĄDZ - GORZÓW:

  • 1. wyścig - 5:1 - (czas 65,52 s) Bjerre, Pedersen, J. Holder, Kasprzak
  • 2. wyścig - 3:3 (8:4) - (65,89) Karczmarz, Turowski, Lotarski, Jasiński
  • 3. wyścig - 3:3 (11:7) - (65,10) Thomsen, A. Łaguta, Prz. Pawlicki, Iversen
  • 4. wyścig - 2:4 (13:11) - (64,96) Zmarzlik, Buczkowski, Karczmarz, Lotarski
  • 5. wyścig - 2:4 (15:15) - (65,93) Zmarzlik, Bjerre, J. Holder, Prz. Pawlicki
  • 6. wyścig - 3:3 (18:18) - (NCD/RT 64,93) A. Łaguta, Kasprzak, Iversen, Turowski
  • 7. wyścig - 5:1 (23:19) - (66,67) Pedersen, Buczkowski, Jasiński, Thomsen (u/w)
  • 8. wyścig - 1:5 (24:24) - (64,94) Zmarzlik, J. Holder, A. Łaguta, Lotarski
  • 9. wyścig - 5:1 (29:25) - (68,27) Pedersen, Buczkowski, Kasprzak, Iversen (u/w)

MRGARDEN GKM GRUDZIĄDZ - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 29:25

GKM: Nicki Pedersen 8+1 bonus (2,3,3), Krzysztof Buczkowski 6+2 (2,2,2), Kenneth Bjerre 5 (3,2), Przemysław Pawlicki 1+1 (1,0), Artiom Łaguta 6 (2,3,1), Damian Lotarski 1+1 (1,0,0), Marcin Turowski 2 (2,0), Roman Lachbaum - nie startował.

STAL G.: Krzysztof Kasprzak 3 (0,2,1), Niels Kristian Iversen 1+1 bonus (0,1,w), Jack Holder 4+1 (1,1,2), Bartosz Zmarzlik 9 (3,3,3), Anders Thomsen 3 (3,w), Rafał Karczmarz 4 (3,1), Wiktor Jasiński 1 (0,1).

WYNIKI Z 7. KOLEJKI:

piątek, 24 lipca

Betard Sparta Wrocław - PGG ROW Rybnik 63:27

RM Solar Falubaz Zielona Góra - Motor Lublin 52:38

niedziela, 26 lipca

MrGarden GKM Grudziądz - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 29:25 (przerwany po 9. wyścigach)

Eltrox Włókniarz Częstochowa - Fogo Unia Leszno - odwołany przez deszcz

  • 1. Fogo Unia Leszno 5 10 +68
  • 2. RM Solar Falubaz Zielona Góra 6 9 +19
  • 3. Motor Lublin 7 8 +24
  • 4. Betard Sparta Wrocław 6 7 +40
  • 5. Eltrox Włókniarz Częstochowa 4 6 +56
  • 6. MrGarden GKM Grudziądz 7 4 -40
  • 7. PGG ROW Rybnik 6 2 -127
  • 8. MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 5 0 -40

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy. W tym roku nie będzie meczów barażowych, a więc ekipy z miejsc 5.-7. zostają w lidze.

ZALEGŁE MECZE Z 6. KOLEJKI:

wtorek, 28 lipca

godz. 20, nSport+ Fogo Unia Leszno - RM Solar Falubaz Zielona Góra

czwartek 30 lipca

godz. 20 Eleven Sports PGG ROW Rybnik - Eltrox Włókniarz Częstochowa

PROGRAM 8. KOLEJKI:

piątek, 31 lipca

godz. 18, Eleven Sports RM Solar Falubaz Zielona Góra - PGG ROW Rybnik

godz. 20.30, Eleven Sports Fogo Unia Leszno - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW

niedziela, 2 sierpnia

godz. 16.30, nSport+ MrGarden GKM Grudziądz - Eltrox Włókniarz Częstochowa

godz. 19.15, nSport+ Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 min wcześniej.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.