Ikona niebiesko-białej drużyny i całej gorzowskiej piłki nożnej. Jeden z naszych najbardziej rozpoznawalnych zawodników. Piłkarz charakterny i charakterystyczny - tak pisaliśmy o Dawidzie Dłoniaku. Niestety, dziś dowiedzieliśmy się, że nagle od nas odszedł.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wychowanek Stilonu dotarł z gorzowską drużyną (pod nazwą GKP) na zaplecze piłkarskiej Ekstraklasy. Na tym samym poziomie zagrał także w Morze Lublin.

– Ale kariery wielkiej nie było. Raczej przygoda z piłką – tak Dawid Dłoniak mówił o swoich występach w bramce.

Grał z numerem 23 na koszulce. – Bo tyle lat żyła moja siostra [niestety, przegrała walkę z nowotworem]. I chociaż w ten sposób staram się cały czas być przy niej – mówił bramkarz, którego nie raz i nie dwa opisywaliśmy w „Wyborczej” jako sportowca charakternego i charakterystycznego.

– Ktoś wytworzył mit groźnego Dłoniaka. A ja jestem normalny – śmiał się Dawid Dłoniak, brat Jakuba, świetnego koszykarza rodem z Gorzowa.

„Bramkarz Stilonu w latach 2001, 2006–09 oraz 2012–15. W Stilonie rozegrał 182 spotkania, strzelając… jedną bramkę – z rzutu karnego w meczu z Dębem Przybyszów. Grał także w Motorze Lublin, Lechii Zielona Góra, Hutniku Szczecin oraz w zespołach z regionu gorzowskiego: Czarnych Witnica, Dębie Dębno Lubuskie, Polonii Słubice, Pogoni Świebodzin, Pogoni Skwierzyna, Piaście Karnin i Róży Różanki” – to informacje z facebookowego profilu Stilonu Gorzów, który poinformował o śmierci Dawida Dłoniaka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat