Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Zielonej Górze przegrywamy czwarty mecz w tym sezonie. Mieliśmy fatalny początek, ale sporo strat punktowych odrobiliśmy w końcówce. Falubaz ostatecznie wygrał 50:40.

Można powiedzieć, że dobre wyniki oraz wygrane budują drużynę i w ten sposób zamknąć temat. Tak się jednak nie da. Stalowcy właściwie od początku wyglądają na niepewnych, nerwowych, teraz już trochę zahukanych.

- Na pewno to, co się wydarzyło po pierwszych meczach, nie grało na korzyść naszego zespołu - przyznał Bartosz Zmarzlik. - Pewne rzeczy można wybaczyć, ale nie zapomnieć. Robię wszystko dla tej drużyny, staram się także pomóc chłopakom. Nie zawsze to wychodzi, wymagam jednak od samego siebie bardzo wiele.

Ciekawą analizę przeprowadził w Magazynie PGE Ekstraligi ekspert nSport+, wychowanek Stali Gorzów Krzysztof Cegielski: - Uważam, że Stal zbyt nerwowo zareagowała na porażkę na otwarcie ligi z Unią Leszno, która jest przecież mistrzem Polski. Mówi o tym Bartosz Zmarzlik. Takie coś powinno być wkalkulowane, szczególnie w tak specyficznym sezonie, który rusza w czerwcu, bez sparingów. Jack Holder zdobył swoje punkty w Zielonej Górze, ale wiemy, że to jest „gość” w Stali, może jednorazowa akcja, który swoje priorytety i cele ma z drużyną Apatora Toruń. To wcale nie musi działać dobrze na gorzowską drużynę. Tu powinien być Krzysztof Kasprzak i ciągnąć ten zespół. Obserwując gorzowską drużynę, widzę działania nie od tej strony, od której potrzeba. Mówienie do zawodników, że mają ostatnią szansę albo niech zajmą się czymś innym, nigdy nie pomaga. Z jednym zawodnikiem trzeba pojechać na ryby, a drugiemu po prostu kupić nowy silnik. Nie karać, odsuwać, przesuwać, bo to Zmarzlik i Kasprzak muszą pójść za tą drużyną w ogień, aby wróciły lepsze wyniki. Przegrane i wychodzenie z takich sytuacji to w sporcie jest normalna sprawa. Niestety, widać, że w Stali nerwy biorą się nie tylko ze złych wyników. W Gorzowie potrzeba spokoju i wtedy odpowiednich decyzji w tygodniu między meczami. Ostre spotkania z zawodnikami, które miały miejsce od razu po meczu z Lesznem, duże ciśnienie, nie dają żadnego komfortu przygotowań.

RANKING STALOWCÓW PO 4. MECZU PGE EKSTRALIGI 2020:

Kolejno: liczba odjechanych wyścigów, liczba aktualnie zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie liczba bonusów, aktualna średnia biegowa, aktualna średnia meczowa

  • 1. Jack Holder (Australia, średnia 2019: 1,391) - 6, 14 (1), 2,333, 13,00
  • 2. Bartosz Zmarzlik (średnia 2019: 2,410) – 25, 52 (2), 2,080, 12,50
  • 3. Anders Thomsen (Dania, 1,667) – 20, 31 (3), 1,550, 7,00
  • 4. Krzysztof Kasprzak (1,681) – 16, 24 (0), 1,500, 8,00
  • 5. Niels Kristian Iversen (Dania, 1,756) - 8, 9 (1), 1,125, 4,00
  • 6. Szymon Woźniak (1,952) – 19, 20 (2), 1,053, 4,50
  • 7. Rafał Karczmarz (1,066) – 19, 19 (1), 1,000, 4,50
  • 8. Wiktor Jasiński (debiut) - 5, 4 (1), 0,800, 1,50
  • 9. Mateusz Bartkowiak (0,618) – 4, 0 (0), 0,000, 0,00

WYNIKI Z 5. KOLEJKI:

piątek, 10 lipca

PGG ROW Rybnik - Fogo Unia Leszno 34:56

Betard Sparta Wrocław - MrGarden GKM Grudziądz 53:37

niedziela, 12 lipca

Eltrox Włókniarz Częstochowa - Motor Lublin 43:47

RM Solar Falubaz Zielona Góra - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 50:40

  • 1. Fogo Unia Leszno 5 10 +68
  • 2. RM Solar Falubaz Zielona Góra 5 7 +5
  • 3. Motor Lublin 5 6 +12
  • 4. Eltrox Włókniarz Częstochowa 4 6 +56
  • 5. Betard Sparta Wrocław 5 5 +4
  • 6. MrGarden GKM Grudziądz 5 2 -18
  • 7. PGG ROW Rybnik 5 2 -91
  • 8. MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 4 0 -36

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy. W tym roku nie będzie meczów barażowych, a więc ekipy z miejsc 5-7 zostają w lidze.

PROGRAM 6. KOLEJKI:

piątek, 17 lipca

godz. 18, Eleven Sports PGG ROW Rybnik - Eltrox Włókniarz Częstochowa

godz. 20.30, Eleven Sports Motor Lublin - MrGarden GKM Grudziądz

niedziela, 19 lipca

godz. 16.30, nSport+ Fogo Unia Leszno - RM Solar Falubaz Zielona Góra

godz. 19.15, nSport+ MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Betard Sparta Wrocław

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 min wcześniej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.