Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tyszkiewicz to jeden z najlepiej znanych w Polsce samorządowców, przez 17 lat rządził Nową Solą. Od roku niezrzeszony senator, choć stawia sprawę jasno. – Jestem totalną opozycją – lubi powtarzać Tyszkiewicz.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich Tyszkiewicz poparł Szymona Hołownię i głosował na niego.

„Dlaczego? Z wielu powodów. Główny to bezpartyjność, świeżość, nowy pomysł na Polskę” – wyjaśnia senator w ostatnim wpisie w mediach społecznościowych.

Chwilę później tłumaczy, że w drugiej turze „z czystym sumieniem i przekonaniem” zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego.

„Nie tylko dlatego, że znamy się od wielu lat, że przegadaliśmy wspólnie wiele godzin, że jest samorządowcem z krwi i kości, tak jak ja, że nigdy się na nim nie zawiodłem, że jest uczciwy i dotrzymuje słowa, że jest świetnie wykształcony, że jest proeuropejski, że jest moim przyjacielem… Mogę długo wymieniać” – pisze Tyszkiewicz.

I precyzuje: „Przede wszystkim, Rafał daje gwarancję na wolną i demokratyczną Polskę, w której nie ma nienawiści i podziałów, w której liczy się serce i rozum. Jestem na 100 proc. przekonany co do tego, że Rafał choć ma korzenie wywodzące się z partii, pierwszego dnia po wygranych wyborach odda legitymację partyjną i będzie prezydentem wszystkich Polaków, w odróżnieniu od obecnego prezydenta, reprezentującego interesy jednej partii i jednego przywódcy” – stwierdza były prezydent Nowej Soli.

Tłumaczy, że zagłosuje na Trzaskowskiego, bo chce Polski wolnej, demokratycznej, europejskiej, przyjaznej wszystkim Polakom – „z której będziemy dumni i tu w kraju, i za granicą”.

„Zagłosuję na Rafała, gdyż nie chcę żyć w kraju, w którym wszystko zależy od jednego człowieka z Żoliborza, który nie chodzi po ulicach, nie rozmawia z ludźmi, nie robi zakupów, nie ma tradycyjnej rodziny, który nie zna życia, a chce decydować o losie 38-milionowego Narodu. Zagłosuję na Rafała, gdyż wiem, że władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Dlatego nie można oddać pełni władzy jednemu człowiekowi. Władza musi być pod kontrolą. Senat, dzisiaj z przewagą Opozycji Demokratycznej, sam nic nie jest w stanie zrobić” – pisze Tyszkiewicz.

Wyjaśnia, że wybór kandydata opozycji na prezydenta do spółki z większością w Senacie pozwoli kontrolować władzę PiS.

– Zagłosuję na Rafała, jak nakazuje mi serce i rozum, bo zależy mi na mojej Ojczyźnie, żeby nie zostało zmarnowane to, co tak ciężkim wysiłkiem wspólnie wypracowaliśmy przez ostatnie kilkanaście lat – podsumowuje Tyszkiewicz, który w środę wspierał Trzaskowskiego podczas wizyty kandydata KO w Gorzowie.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.