Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Lubuskie to nie tylko ponad pół tysiąca jezior, to także sieć malowniczych i dziko płynących rzek, od największych Drawy, Warty, Noteci, Bobru i Nysy Łużyckiej po małe, cenione przez wodniaków z całego kraju – Drawę, Pliszkę, Ilankę i Obrę.

Sieć rzek i jezior tworzy idealne warunki dla kajakarzy, dla amatorów i tych szukających surwiwalowych wrażeń. Nie będzie żadną przesadą powiedzieć, że woj. lubuskie jest kajakową potęgą.

Drawą pływał papież

Drawa, prawy dopływ Noteci, to jedna z najsłynniejszych rzek na spływy kajakowe w Polsce. Choćby dlatego, że m.in. kiedyś tu właśnie z przyjaciółmi wędrował kajakiem biskup Karol Wojtyła. I wiedział, co robi, bo to malownicza, najszybsza rzeka nizinna, która miejscami przybiera wręcz górski charakter. Dziś szlak kajakowy nosi imię kardynała Wojtyły. Rzeka płynie na granicy trzech województw i pod Krzyżem wpada do Noteci.

Legenda mówi, że płynąc kajakiem Drawą obok Wydrzego Głazu, musisz go koniecznie dotknąć i poczuć drapanie wydry.

Spływ Drawą przynosi niezapomniane przeżycia, ale pamiętajmy, że to rzeka, na której tworzą się... korki. Rzeką w granicach Drawieńskiego Parku Narodowego można spływać od 1 stycznia do 15 marca i od 1 lipca do 31 grudnia.

Właśnie zaczyna się sezon.

Na lewo Niemcy, na prawo Polska

Nysa Łużycka, spływ kajakowyNysa Łużycka, spływ kajakowy Fot. Artur Łukasiewicz / Agencja Gazeta /

Nysa Łużycka płynie od Czech, przez Izery, Bory Dolnośląskie, a potem w Lubuskiem wzdłuż granicy z Niemcami. Ma opinię zdradliwej, niespokojnej, zwłaszcza na odcinku od Przewozu do Łęknicy i Żarek Wielkich. Rzeczywiście trzeba trochę uważać, bo Nysa przypomina tu o swoim górskim rodowodzie. Nurt jest szybszy, więcej kamieni i powalonych drzew. Płyniemy w zielonej rynnie ptasiego raju. Żyją tu kolonie zimorodków, kaczek, latają pliszki i trzepoczą skrzydłami czaple.

Od Gubina Nysa jest leniwa. Można spokojnie zabrać dzieci np. szlakiem do Kosarzyna na jeziorem Borek. Start z Wyspy Teatralnej w Gubinie, z której kładką może przejść także na niemiecka stronę. Na wyspie w XIX w. postawiono teatr. Z wielką atencją traktowano Coronę Schröter, wybitną aktorkę, uwielbianą przez samego Goethego.

Piękna Pliszka

Rzeka Pliszka, woj. lubuskie. Spływ kajakowyRzeka Pliszka, woj. lubuskie. Spływ kajakowy Artur Łukasiewicz/AG

Rzeka płynie przez Puszczę Rzepińską. Wypływa pod Łagowem i 80 km dalej wpada do Odry. Płyniemy przez historyczny Gądków (20 km w górę od Krosna Odrzańskiego), którym wieki temu władali templariusze i joannici oraz mroczne Jezioro Wielickie. Należy do najczystszych nie tylko w woj. lubuskim, ale i w kraju, o czym świadczą pobliskie hodowle pstrąga.

Zaprawieni kajakarze straszą nowicjuszy Pliszką. Bo pełna powalonych konarów, progów, zdradliwych brzegów. Jest w tym sporo prawdy, ale też przesady. Ważniejsze, że płyniemy przez meandry, sitowia i bagna, małe jeziorko, pod starym mostem kolejowym. Kilka godzin w ciszy i pięknej przyrodzie.

Lubrza i nenufary

Pojezierze Łagowskie, jezioro Goszcza pod LubrząPojezierze Łagowskie, jezioro Goszcza pod Lubrzą Fot. ZTF/arch.UMWL

Wokół Lubrzy pod Świebodzinem rozpościerają trzy jeziora połączone kanałami rzecznymi – Lubie, Goszcza i Lubrza. W okolicy jest ich więcej, m.in Rudno i Paklicko Wielkie.

Wokół jeziora Lubie biegnie ścieżka zwana Szlakiem Nenufarów. Na jeziorze ma też swój początek Lubrzański Szlak Kajakowy, jeden z najpopularniejszych w regionie. Liczy 15 km i wiedzie pod mury klasztoru w Paradyżu. Po drodze są stanice wodne. Rocznie na kajaki wybiera się tu ok. 10 tys. wodniaków.

Żółw nad Ilanką

Ilanka płynie na zachód do granicy z Niemcami i tam wpada do Odry. Niemal równolegle do Pliszki. Leniwie toczy wody przez łęgi olszowe i częściowo przez bagna. Jej brzegi pokryte są szuwarami. Szlak jest niezwykle urokliwy, ale trzeba pamiętać, że Ilanka ma muliste dno i nie nadaje się do kąpieli.

Spływ możemy zacząć w Starościnie pod Rzepinem. Stąd do Myczkowa mamy ok. 17 km. Szlak prowadzi przez lasy i łąki. Ci, którzy lubią wyzwania, mogą pokusić się o dalszą przeprawę w kierunku Rybocic. Tam wpłyniemy na rozległe bagna. Możliwe, że natkniemy się na żółwie błotne.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.