Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wozy strażackie stały się zachętą dla obywateli do pójścia na wybory prezydenckie. Zgodnie z obietnicą resortu Mariusza Kamińskiego, w każdym województwie, gmina do 20 tys. mieszkańców z najwyższą frekwencją w pierwszej turze, otrzyma wóz wart 800 tys. zł.

- Nie wolno korumpować ludzi wozami strażackimi. Może dojść do tego, że w tym konkursie wygra jednostka strażaków, która jest dobrze wyposażona. A co z tymi jednostkami, gdzie brakuje sprzętu? Dalej będą braki - komentował rządowy pomysł poseł Waldemar Sługocki, szef lubuskiej PO.

W Lubuskiem zwycięzcą okazała się gmina Zabór. Tylko że najwięcej głosów zdobył w niej nie Andrzej Duda, a Rafał Trzaskowski. Przy frekwencji 68,72 proc. kandydata KO zdecydowało się poprzeć 41,26 proc. mieszkańców. Urzędującego prezydenta 26,95 proc.

Powodów można upatrywać w tym, że Zabór jest oddalony od Zielonej Góry o kilkanaście kilometrów, gdzie z mocną przewagą zwyciężył Trzaskowski. W dodatku w Zaborze wśród ponad 4 tys. osób część stanowią te, które wyprowadziły się z Zielonej Góry.

Nieznacznie gorzej wypadła Kłodawa (pow. gorzowski) - 68,60 proc. Trzecie miejsce przypadło podzielonogórskiej Świdnicy - 68,51 proc. W obydwu miejscowościach również zwyciężył prezydent Warszawy. W Kłodawie zdobył 45,22 proc. głosów, Duda 27,18 proc. Z kolei w Świdnicy 43,67 proc. przeciwko 27,64 proc.

Lubuskie jest jednym z trzech województw, w których przegrał Andrzej Duda. Najwyższego wyniku nie osiągnął również w Zachodniopomorskiem i na Pomorzu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.