Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzisiaj w Rybniku spotkały się dwie drużyny, które jako jedyne w ekstraklasie poprzednie mecze skończyły z niczym. Beniaminek od razu pokazał, że będzie miał ogromne problemy z utrzymaniem w elicie. Dwie porażki Stali to było duże rozczarowanie, bo przecież w 2020 r. mamy wrócić do gry o medale.

Tragiczną sytuację rybniczan w formacji juniorskiej poprawiło... wypożyczenie z Gorzowa. Okazało się, że Kamil Nowacki może jechać w lidze nawet przeciwko stalowcom. - Będzie pewnie mały stres, bo przecież jeszcze chwilę temu trenowałem z chłopakami z Gorzowa, ale na torze nie mogę na to patrzeć. Bardzo chciałem pojechać w żużlowej ekstraklasie i teraz szansę, którą otrzymałem od Rybnika, spróbuję jak najlepiej wykorzystać - powiedział 20-latek.

ROW wystawił Andrzeja Lebiediewa, ale Łotysz w ostatnim spotkaniu groźne upadł i doznał kontuzji, a więc mieliśmy za niego zastępstwo zawodnika. Pierwszy raz szansę dostał także Rosjanin Siergiej Łogaczew. - Nikt na nas nie stawia, ale mamy za sobą udane sesje treningowe i nie pozostaje nam nic innego jak walczyć do upadłego - stwierdził trener Lech Kędziora.

Stojący pod ścianą gorzowianie - w Rybniku przegrać już zwyczajnie nie mogli - z wreszcie gotowym do jazdy Duńczykiem Nielsem Kristianem Iversenem i debiutantem na pozycji juniora, niespełna 20-letnim Wiktorem Jasińskim, który przesiadł się na żużel z motocrossu.

Wiktor Jasiński ze Stali GorzówWiktor Jasiński ze Stali Gorzów Fot. Facebook.com/Wiktor Jasiński #299

Przy Jasińskim od razu się zatrzymujemy, bo zaliczył debiut marzenie. W biegu młodzieżowym stalowcy jechali trzy okrążenia za Mateuszem Tudzieżem (Nowacki został z tyłu), ale na ostatnim kółku najpierw Rafał Karczmarz, a za chwilę właśnie Wiktor wyjechali na 5:1 dla Stali. Wyglądało to optymistycznie, bo obaj nasi juniorzy jechali szybko, efektownie i przede wszystkim efektywnie.

Źle poszło na początek Krzysztofowi Kasprzakowi, Szymonowi Woźniakowi (defekt motocykla po kontakcie z Łogaczewem) i Iversenowi. Zdziwiliśmy się bardzo, gdy „Puk” przyjechał czwarty, nawet za Tudzieżem. Mimo wszystko gorzowianie prowadzili po czterech wyścigach 13:11. Dzięki wyżej wspomnianemu startowi młodzieżowców, oraz wygranej ewidentnie wracającego do najwyższej dyspozycji Bartosza Zmarzlika i drugiej trójce Karczmarza, który ponownie „strzelił” rywala na dystansie i jako jeden z nielicznych od początku w tym sezonie nas nie zawodzi. Żal, że za chwilę jego rytm jazdy został drastycznie wyhamowany. Karczmarz powinien jechać dalej za Iversena, który nic dziś drużynie pozytywnego nie dał i widać, że to kolejny problem, a nie atut Stali.

Następne trzy biegi pokazały, że beniaminek przed drugim domowym meczem lepiej odrobił lekcje, przygotował sobie pasujący, twardy tor i faktycznie będzie się nam stawiał do samego końca, bo stalowcy wcześniej tylko przegrywali nie przez przypadek. Przegraliśmy ten fragment 8:10 i w meczu mieliśmy remis. Z jednej strony obejrzeliśmy przepiękny wyjazd na czołowe miejsce Zmarzlika, a z drugiej słaby występ w parze obu naszych Duńczyków. Iversen znów wolny, a Anders Thomsen pechowy, bo w jego motocyklu pękła rama. Musiał zmienić maszynę i został czwarty. ROW straszył znów piekielnie szybkim Brytyjczykiem Robertem Lambertem, podziwialiśmy odważne i skuteczne manewry Łogaczewa (debiutanta w PGE Ekstralidze), który jadąc przednim kołem po trawie, wysuwał się na czołowe miejsca.

Do końca to był doskonały mecz. Łącznie żużlowcy Stali przywieźli aż dziesięć trójek! A jednak przez bardzo  nierówny skład ostatecznie minimalnie przegrali. Z pięciu trójek Rybnika cztery zdobył niesamowity Lambert, a piątą... Nowacki. Można powiedzieć, że szybko pożałowaliśmy, godząc się na jego wypożyczenie i jazdę również w meczach przeciwko Gorzowowi, z drugiej strony, zapowiadając medale, powinniśmy sobie spokojnie radzić z beniaminkiem, również z naszym młodzieżowcem po drugiej stronie barykady. Kamil miał olbrzymią frajdę, gdy w powtórce 12. wyścigu obronił się przed atakami Woźniaka. Wcześniej został wykluczony Kacper Woryna, który spowodował upadek Woźniaka.

Niedziela, 28 czerwca 2020 r., żużlowa PGE Ekstraliga: ROW Rybnik  - Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44Niedziela, 28 czerwca 2020 r., żużlowa PGE Ekstraliga: ROW Rybnik - Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44 Fot. Arkadiusz Siwek, PGE Ekstraliga

W 13. biegu niełapalni byli Thomsen ze Zmarzlikiem, wyszliśmy na prowadzenie 40:38. Damy radę dzięki sile naszych najlepszych w tym meczu zawodników! A jednak nie. Gospodarze odpowiedzieli tym samym w przedostatnim wyścigu, gdzie Kasprzak z Woźniakiem jeszcze raz udowodnili, że nie jadą na miarę oczekiwań. Wreszcie ostatni, decydujący start. Zmarzlik ponownie daleko z przodu, ale tym razem Thomsen na końcu. I ogromna radość skazywanych na pożarcie rybniczan. Jeszcze parę dni temu cała żużlowa Polska twierdziła, że daleko im do ekstraklasowej jakości. W tej chwili na ostatnim miejscu w tabeli niestety mamy nie ROW, a Stal Gorzów.

RYBNIK - GORZÓW:

  • 1. wyścig - 4:2 - (czas 66,74 s) Lambert, Thomsen, Milik, Kasprzak
  • 2. wyścig - 1:5 (5:7) - (67,92) Karczmarz, Jasiński, Tudzież, Nowacki
  • 3. wyścig - 3:3 (8:10) - (NCD 66,64) Zmarzlik, Łogaczew, Woryna, Woźniak (d)
  • 4. wyścig - 3:3 (11:13) - (66,86) Karczmarz, Szczepaniak, Tudzież, Iversen
  • 5. wyścig - 5:1 (16:14) - (67,35) Lambert, Łogaczew, Iversen, Thomsen
  • 6. wyścig - 2:4 (18:18) - (66,88) Kasprzak, Woryna, Woźniak, Nowacki
  • 7. wyścig - 3:3 (21:21) - (66,91) Zmarzlik, Milik, Szczepaniak, Jasiński
  • 8. wyścig - 3:3 (24:24) - (68,34) Thomsen, Woryna, Tudzień, Iversen
  • 9. wyścig - 4:2 (28:26) - (67,38) Lambert, Kasprzak, Milik, Woźniak
  • 10. wyścig - 3:3 (31:29) - (68,00) Zmarzlik, Łogaczew, Lambert, Karczmarz
  • 11. wyścig - 3:3 (34:32) - (68,34) Kasprzak, Milik, Łogaczew, Karczmarz
  • 12. wyścig - 3:3 (37:35) - (68,84) Nowacki, Woźniak, Jasiński, Woryna (w)
  • 13. wyścig - 1:5 (38:40) - (67,44) Thomsen, Zmarzlik, Woryna, Lambert
  • 14. wyścig - 5:1 (43:41) - (67,81) Lambert, Milik, Kasprzak, Woźniak
  • 15. wyścig - 3:3 (46:44) - (68,00) Zmarzlik, Woryna, Łogaczew, Thomsen

PGG ROW RYBNIK - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 46:44

ROW: Vaclav Milik 8+1 bonus (1,2,1,2,2), Mateusz Szczepaniak 3+1 (2,1,-,-,-), Andrzej Lebiediew - zawodnik zastępowany, Siergiej Łogaczew 8+3 (2,2,2,1,1), Kacper Woryna 8 (1,2,2,w,1,2), Mateusz Tudzież 3+2 (1,1,1), Kamil Nowacki 3 (3,0,0), Robert Lambert 13+1 (3,3,3,1,0,3).

STAL: Krzysztof Kasprzak 9 (0,3,2,3,1), Szymon Woźniak 3 (d,1,0,2,0), Anders Thomsen 8 (2,0,3,3,0), Niels Kristian Iversen 1 (0,1,0,-), Bartosz Zmarzlik 14+1 bonus (3,3,3,2,3), Rafał Karczmarz 6 (3,3,0,0), Wiktor Jasiński 3+1 (2,0,1), Mateusz Bartkowiak - nie startował.

WYNIKI Z 3. KOLEJKI:

sobota, 27 czerwca

Fogo Unia Leszno – Motor Lublin 53:37

RM Solar Falubaz Zielona Góra - MrGarden GKM Grudziądz 48:42

niedziela, 28 czerwca

PGG ROW Rybnik – MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 46:44

Eltrox Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław 53:37

  • 1. Eltrox Włókniarz Częstochowa 3 6 +60
  • 2. Fogo Unia Leszno 3 6 +40
  • 3. RM Solar Falubaz Zielona Góra 3 4 -5
  • 4. MrGarden GKM Grudziądz 3 2 +4
  • 5. Betard Sparta Wrocław 3 2 -12
  • 6. Motor Lublin 3 2 -20
  • 7. PGG ROW Rybnik 3 2 -41
  • 8. MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 3 0 -26

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy.

PROGRAM 4. KOLEJKI:

piątek, 3 lipca

godz. 18, Eleven Sports Motor Lublin - PGG ROW Rybnik

godz. 20.30, Eleven Sports MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - Eltrox Włókniarz Częstochowa

niedziela, 5 lipca

godz. 16.30, nSport+ Betard Sparta Wrocław - RM Solar Falubaz Zielona Góra

godz. 19.15, nSport+ MrGarden GKM Grudziądz - Fogo Unia Leszno

PROGRAM 5. KOLEJKI:

piątek, 10 lipca

godz. 18, Eleven Sports PGG ROW Rybnik - Fogo Unia Leszno

godz. 20.30, Eleven Sports Betard Sparta Wrocław - MrGarden GKM Grudziądz

niedziela, 12 lipca

godz. 16.30, nSport+ Eltrox Włókniarz Częstochowa - Motor Lublin

godz. 19.15, nSport+ RM Solar Falubaz Zielona Góra - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 min wcześniej.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.