Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obowiązkowa dezynfekcja wszystkich kajaków w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu.

I Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w PoznaniuI Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w Poznaniu Fot. Facebook.com/Polski Związek Kajakowy/Polish Canoe Federation

Środki do odkażania rąk, które w czasie epidemii koronawirusa od paru tygodni stały się naszym produktem pierwszej potrzeby.

I Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w PoznaniuI Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w Poznaniu Fot. Facebook.com/Polski Związek Kajakowy/Polish Canoe Federation

Nawet medale na pierwsze poważne regaty w tym roku były przygotowywane w wyjątkowy sposób. Wszystko jednak po to, aby dostać zgodę i zejść na wodę, porywalizować z konkurencją. - Ależ za tym widokiem i emocjami się stęskniliśmy - to hasło dominowało podczas tych zawodów.

I Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w PoznaniuI Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w Poznaniu Fot. Facebook.com/Polski Związek Kajakowy/Polish Canoe Federation

Równolegle rozgrywano Puchar Polski - Regaty Kontrolne w Sprincie oraz Otwarte Regaty im. Wojciecha Skrzypczyńskiego, które były jednocześnie otwartymi mistrzostwami Poznania.

Od lat najsilniejsza w polskich kajakach grupa kobiet przede wszystkim sprawdzała się w jedynkach.

Na 200 m zwyciężyła Marta Walczykiewicz, pół sekundy przed Anną Puławską z AZS AWF Gorzów. Na trzecim miejscu znalazła się Dominika Włodarczyk, ze stratą 0,8 s.

W rywalizacji na 500 m Puławska z gorzowskiego klubu znów była druga, tym razem 0,4 s za Justyną Iskrzycką. - Przede wszystkim bardzo się cieszę, że wróciłyśmy do startów, bo bardzo nam tej rywalizacji brakowało. Jestem przekonana, że z tej dużej konkurencji w naszej grupie, wyjdzie coś fajnego na igrzyskach w Tokio, które zostały przesunięte na 2021 rok - powiedziała kajakarka AZS AWF.

W dwójkach na 500 m Puławska pewnie wygrała, płynąc z Karoliną Nają. Ta ostatnia w jedynkach nie załapała się na podium. - Ponoć to się zdarza w karierze sportowca, często o tym słyszałam. Podczas tych zawodów nie byłam sobą, nie potrafiłam oddać się rywalizacji, na którą tak długo czekałam. Z niewiadomych dla mnie przyczyn coś poszło nie tak, ale nigdy jeszcze nie dotknęło mnie to tak jak podczas tych zawodów - takimi przemyśleniami podzieliła się Naja. To był pierwszy start 30-latki w karierze już nie w barwach AZS AWF Gorzów, a Posnanii Poznań, gdzie zdecydowała się odejść zimą. Cały czas jakoś trudno się z tym pogodzić. „Zmiana klubu wiązała się po prostu z szukaniem lepszego wsparcia i tak naprawdę z kontynuowaniem kariery. Dzięki pomocy Posnanii nadal zatem pływam. Jestem bowiem bardzo zadowolona z warunków, jakie otrzymałam” - powiedziała Naja dla Onetu Sport. W Gorzowie zostawiła dwa brązowe medale olimpijskie w K2 na 500 m z Londynu i Rio de Janeiro.

I Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w PoznaniuI Puchar Polski - regaty kontrolne w sprincie kajakowym na Malcie w Poznaniu Fot. Facebook.com/Polski Związek Kajakowy/Polish Canoe Federation

Absolutnie nie zrezygnował z marzeń niespełna 27-letni Wiktor Głazunow z AZS AWF Gorzów, choć pisząc o grupie kanadyjkarzy, od razu widzimy tylko przepustki na igrzyska w jedynce i dwójce na 1000 m.

Głazunow kilkanaście miesięcy temu zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę. - Pojawiła się okazja współpracy z trenerem Markiem Plochem i kadrą Kazachstanu, z którym już miałem okazję pracować w 2017 roku i zrobiłem ogromny postęp sportowy - opowiadał nasz zawodnik. - Zdecydowałem się na ten krok. W tym miejscu nie mogę zapomnieć o trenerze klubowym Marku Zacharze, który mnie wspiera. To były bardzo ciężkie tygodnie, momenty lepsze i gorsze. Wszystko po to, aby pojechać na igrzyska. Start w Tokio został opóźniony o rok, to dla mnie dodatkowy czas na przygotowania.

Finał C1 na 1000 m na Malcie w Poznaniu - Głazunow pierwszy, prawie trzy sekundy przewagi nad Mateuszem Kamińskim. Finał C2 na 1000 m - zwycięstwo razem z Tomaszem Barniakiem, druga osada z ponadtrzysekundową stratą. Do tego zdecydowane wygrane w jedynce na 500 m i w dwójce na tym samym dystansie. Wiktor Głazunow na dziś najlepszym polskim kanadyjkarzem? Pierwsze testy w 2020 r. na pewno o tym świadczą. Ściskamy mocno kciuki, aby przedstawiciel gorzowskiego klubu już nie zszedł z obranej drogi i zdobył bilet do Japonii.

W nieolimpijskich kajakowych jedynkach mężczyzn na 500 m trzecie miejsce zajął Przemysław Korsak z G’Power Gorzów, a czwarte Sławomir Siwiec z Admiry Gorzów. Siwiec razem z kolegą klubowym Fryderykiem Fulko wygrali finał A w K2 na 500 m.

22-latek Alex Koliadych z Admiry Gorzów rok temu przeżył chwile grozy, gdy na przejściu dla pieszych potrącił go samochód. Na szczęście znów pływa i w Poznaniu, w finale kanadyjkarzy na 200 m zajął trzecią pozycję.

Przedstawiciele naszych klubów wywalczyli też wiele miejsc na podium w kategoriach młodzieżowych oraz w rywalizacji weteranów.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.