Burmistrzowie Słubic i Frankfurtu fetowali otwarcie granicy. Był przyjacielski uścisk, a potem samokrytyka nadburmistrza Frankfurtu. Złożył na siebie doniesienie za brak dystansu. Kary jednak nie będzie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed tygodniem burmistrzowie Słubic i Frankfurtu wspólnie świętowali o północy ponowne otwarcie granicy. Na moście padli sobie w ramiona. "Zdjęcie obiegło świat jako symbol zjednoczenia, przyjaźni i solidarności między ludźmi oraz narodami" - podał urząd miasta we Frankfurcie. Potem jednak Rene Wilke uznał, że ściskając się z burmistrzem Mariuszem Olejniczakiem, złamał zasady rygoru sanitarnego, przede wszystkim zachowania społecznego dystansu. Sam na siebie złożył więc... doniesienie do miejskiego urzędu zdrowia. Dlaczego?

CZYTAJ TAKŻE: Burmistrzowie Słubic i Frankfurtu wyściskali się na granicy. Teraz jeden z nich złożył na siebie doniesienie

Aktualne, nowe zarządzenia obowiązują w Brandenburgii dopiero od poniedziałku 15 czerwca, a do spotkania doszło w weekend, czyli nadburmistrz załapał się jeszcze na rygory sanitarne związane z epidemią zarządzone na początku maja.

Jak podała frankfurcka gazeta „Markische Oderzeitung”, nadburmistrz nie zostanie jednak ukarany. Oliver Fahron, szef urzędu zdrowia, rozpatrzył sprawę na podstawie dostarczonego materiału ze spotkania na moście i uznał, że nie ma podstaw do wymierzenia kary, gdyż nie było zagrożenia dla zdrowia publicznego, a zdarzenie dotyczy tylko dwóch osób. Na plus dla nadburmistrza było też to, że sam zgłosił się do urzędu, a poza tym wcześniej nie naruszył on rozporządzeń sanitarnych.

- Cieszę się z takiego rozstrzygnięcia. Istnieje jednak nie tylko odpowiedzialność prawna, lecz także polityczna i jako burmistrz czuję się nią zobowiązany – stwierdził Rene Wilke w „Markische Oderzeitung”. Skoro więc nie musi płacić kary, zadeklarował, że przekaże 200 euro na „nie-festiwal” Keena Da 2020. To pomysł twórców z Dwumiasta (Słubic i Frankfurtu), aby sprzedawać bilety na imprezy, które się nie mogą odbyć, i w ten sposób pomagać artystom, stowarzyszeniom i instytucjom kultury w obu miastach.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem