Staruszka zrzuciła oszustowi pieniądze przez okno. Niestety dopiero po wizycie bliskiej osoby zrozumiała, że żadnego wypadku nie było.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Metody działania oszustów są różne, ale zawsze mają one doprowadzić do utraty gotówki – mówił podkom. Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie. – Ofiarami oszustw na wnuczka, wypadek czy fałszywego policjanta są najczęściej osoby starsze. Niestety, tym razem w historię, której nie było, uwierzyła 90-letnia gorzowianka.

Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna, poinformował o rzekomym wypadku córki i zaproponował załatwienie sprawy. Rozpoczęła się rozmowa, podczas której kobieta nie zorientowała się, że wszystko, o czym słyszy, nie jest prawdą. Gra na emocjach 90-latki spowodowała, że ta zdecydowała się przekazać dużą kwotę, która miała być kaucją. Pod miejsce jej zamieszkania przyjechała osoba, która miała odebrać pieniądze. Kobieta spakowała do reklamówki 90 tys. i wyrzuciła je przez okno.

Po pewnym czasie do domu 90-latki przyszła bliska jej osoba. Wtedy kobieta zrozumiała, że została oszukana, a oszczędności jej życia trafiły w ręce przestępców. Informacja o tym zdarzeniu dotarła do gorzowskiej policji, która prowadzi w tej sprawie postępowanie.

– Po raz kolejny przypominamy, by uważać podczas rozmowy telefonicznej z nieznajomymi. Każdą informację należy zweryfikować. Przypominajmy starszym członkom rodzin, by podobne rozmowy natychmiast zakończyć. Tylko czujność i edukacja mogą uchronić przed utratą oszczędności życia – zakończył podkom. Jaroszewicz.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej