Wieloletni gorzowski radny, kierownik wielkiej Stali z dawnych lat, która seryjnie zdobywała mistrzostwo Polski, zmarł w kwietniu, miał 83 lata. Przedstawiciele miasta i klubu postanowili utrwalić pamięć Romana Bukartyka pecjalną tablicą na stadionie im. Edwarda Jancarza.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przeszłości pana Romana spotykaliśmy na „Jancarzu” podczas osłaniania kolejnych tablic w Alei Sław Stali na naszym stadionie. Taką ma na „Jancarzu” m.in. Andrzej Pogorzelski. „Puzon” lubił dużo czytać, zgłębiać nie tylko sportowe tajemnice. - Potem w drodze na mecz uczył nas geografii, abyśmy odróżniali Odrę od Obry - wspominał Bukartyk.

Dziś zmarły w kwietniu radny ma na stadionie również swoją tablicę.

- Najlepiej utrwalić ślad po człowieku, zostawiając znak pamięci w miejscu, które ten człowiek kochał najbardziej. Tablica poświęcona Romanowi Bukartykowi, którą odsłoniliśmy na gorzowskim stadionie żużlowym, jest takim znakiem. Bo żużel kochał on miłością wielką, oddawał mu serce jako kierownik drużyny i jako kibic – powiedziała Małgorzata Domagała, wiceprezydent Gorzowa.

- Pamiętajmy o tym ciepłym, życzliwym, pełnym energii wybitnym gorzowianinie – dodał przewodniczący rady miasta Jan Kaczanowski, inicjator powstania tej tablicy.

Roman Bukartyk urodził się we Lwowie w styczniu 1937 r., zaraz po wojnie jako dziecko przyjechał z rodzicami do Gorzowa i z naszym miastem związał się na zawsze. Z zawodu był nauczycielem, ale młodsi gorzowianie kojarzą go głównie z pracy samorządowej, w którą mocno się zaangażował po zmianach ustrojowych. Reprezentował SLD i Lewicę, ostatni raz zasiadał w radzie miasta w latach 2006-2010. Bukartyk właściwie od zawsze był związany z gorzowskim żużlem, m.in. jako kierownik wielkiej Stali z dawnych lat, która seryjnie zdobywała mistrzostwo Polski.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej