Negocjacje niższych stawek finansowych w gorzowskiej drużynie żużlowej nie przyniosły żadnych strat kadrowych. Stal Gorzów ruszy do opóźnionej PGE Ekstraligi 2020 w składzie, który zebrała zimą. 14 czerwca w 1. kolejce pojedziemy u siebie z Unią Leszno. Z mistrzami Polski nie dogadał się Rosjanin Emil Sajfutdinow.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żużlowa polska ekstraklasa ma wystartować 12 i 14 czerwca mimo pandemii koronawirusa. Z tego powodu zespoły będą musiały przejść badania, a także stosować się do obostrzeń sanitarnych. Dodatkowo mecze mają się odbywać przy pustych trybunach. Stąd znacznie mniejsze wpływy do budżetów klubów i renegocjacje kontraktów.

W Stali na cięcia najpierw przystali krajowi seniorzy - Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak i Szymon Woźniak.

- Dalej w ciągu jednego dnia aneksy podpisali wszyscy nasi juniorzy, a na końcu otrzymaliśmy potrzebne dokumenty od naszych Duńczyków, czyli Nielsa Kristiana Iversena i Andersa Thomsena - opowiadał Tomasz Michalski, dyrektor zarządzający Stali Gorzów. - Tu przede wszystkim czekaliśmy na zgodę duńskiej federacji, wszystko skończyło się szczęśliwie. Trener Stanisław Chomski będzie miał do dyspozycji skład bez żadnych strat.

Duńczycy dziś rozpoczną w Gorzowie obowiązkową kwarantannę, zamieszkają w apartamentach, które udostępni im jeden z partnerów klubu.

14 czerwca stalowcy mają zacząć sezon od domowego meczu z Unią Leszno, ekipą, która wygrywała ekstraklasę w trzech ostatnich latach.

W Unii negocjacje umów nie poszły tak gładko. - Jako zarząd musieliśmy kierować się dobrem klubu i spięciem budżetu. Niestety musieliśmy podejść do tematu rozmów z zawodnikami racjonalnie przede wszystkim pod kątem finansowym - przekazał prezes Unii Piotr Rusiecki.

Leszczynianie doszli do porozumienia z Januszem Kołodziejem, Jarosławem Hampelem, Bartoszem Smektałą, Australijczykami Bradym Kurtzem i Jaimonem Lidseyem oraz grupą juniorów - Dominikiem Kuberą, Szymonem Szlauderbachem, Kacprem Pludrą i Krzysztofem Sadurskim.

Kapitan zespołu Piotr Pawlicki ostatecznie podpisał aneks, aby być dalej w grze w tym sezonie, ale na zaproponowane stawki nie przystał. Tu pewnie negocjacje będą dalej trwały i jeśli żużlowiec dojdzie z Unią do porozumienia, pojedzie przeciwko Stali.

Na ten moment żadnych dokumentów nie podpisał lider Leszna z poprzedniego sezonu, trzeci zawodnik PGE Ekstraligi pod względem średniej - Rosjanin Emil Sajfutdinow. Może być jednym z nielicznych żużlowców, którzy podpisali kontrakt w Polsce zimą, a po cięciach odpuszczą rozgrywki ligowe w naszym kraju.

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW 2020:

  • seniorzy – Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak, Anders Thomsen (Dania), Niels Kristian Iversen (Dania),
  • juniorzy – Rafał Karczmarz, Mateusz Bartkowiak, Kamil Nowacki, Wiktor Jasiński.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej