Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Takie murale, pokazujące zakątki dawnego Landsberga, powstaną aż trzy na Zawarciu. Wszystkie według wizji Romana Picińskiego, gorzowskiego artysty, który znany jest m.in. właśnie z rysunków przedstawiających przedwojenne miasto, jego architekturę, a także codzienne życie w realiach epoki.

Na ścianie jednej z kamienic przy ul. św. Jerzego powstaje mural przedstawiający nieistniejące już miejsce u wylotu dawnego mostu przez Wartę. Kiedyś stały tam kamienice, a znakiem rozpoznawczym był postument z popiersiem Johanna Gottlieba Hermanna Pauckscha, jednego z landsberskich przemysłowców, fundatora słynnej fontanny na Starym Rynku. Właśnie na Zawarciu Paucksch miał swoją fabrykę, a także zbudował reprezentacyjną rezydencję (dawny GDK). Rzeźbę ufundowało miasto ku czci swojego znamienitego obywatela po jego śmierci w roku 1899. Popiersie wykonał Cuno von Uechtritz, ten sam, który stworzył słynną Pauckschmarie, dawną fontannę na Starym Rynku. Popiersie nie przetrwało wojny – rzeźba została prawdopodobnie przetopiona na cele militarne – a okaleczony cokół stoi dziś przed wejściem do Spichlerza. Można też odczytać słabo widoczną inskrypcję poświęconą radcy handlowemu.

Nie przetrwała też zabudowa tej części Zawarcia, bezpośrednio u wylotu z mostu. Ostatni budynek, w którym mieściła się kaplica polsko-katolicka, został zburzony w 2006 r. Musiał ustąpić miejsca pod budowane tam rondo św. Jerzego i nowy układ komunikacyjny. Teraz znakiem rozpoznawczym jest Info-Glob, czyli dominanta.

Na muralu, który właśnie wykonuje ekipa BRC Design Łukasz Karnacz, widzimy artystyczną rekonstrukcję dawnego zakątka. A widzimy ją, co ciekawe, patrząc właśnie w kierunku mostu i tego miejsca. Jest to jeden z trzech murali, które powstają jeszcze w ramach budżetu obywatelskiego 2019, a mają upiększyć Zawarcie i pokazać jego dawny wygląd.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.