Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przylot drugiej części środków ochronnych z Chin zaplanowano na dzisiaj. Jeszcze w poniedziałek wielkanocny towar spakowany w wielkie paczki leżał w magazynach na lotnisku w Szanghaju. Widok robił wrażenie.

- Udało się zbudować łańcuch osób i instytucji, które pomogły zorganizować logistycznie lotniczą dostawę – mówi marszałek Elżbieta Polak, bo zamówienie, dzięki doświadczeniu na chińskim rynku, pomógł zrealizować zielonogórski LUG, przelot zorganizował rząd, a wyładować i rozwieźć do szpitali pomoże lubuskie wojsko.

To nie pierwszy transport marszałek. W ub. tygodniu sprowadzono materiały dla szpitali warte 5,5 mln zł. W paczkach znalazło się 20 tys. zestawów ochrony biologicznej (w tym kombinezony, maski, gogle, rękawice ochronne, pokrowce na buty, włókninowe ubrania jednorazowego użytku, worki na odpady), 27,5 tys. masek z filtrem, 25 tys. masek flizelinowych, 13,7 tys. gogli nieparujących, 3,4 tys. przyłbic, 1,3 mln rękawic. Pierwsza partia zamówienia ważyła 12,5 tony i miała ponad 90 m sześc.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.