Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę, 11 marca o godz. 22.30 gorzowska policja otrzymała zgłoszenie od przechodnia, który zauważył na samym szczycie rusztowania przy katedrze spacerującego mężczyznę.

- Na miejsce pojechali doświadczeni wywiadowcy ze sztabu gorzowskiej policji, którzy to potwierdzili ten fakt. Tak nieodpowiedzialne zachowanie mogło skutkować tragedią. Wystarczyłby mały błąd, a o to w przypadku tego 41-latka nie było trudno. Mężczyzna znajdował się bowiem pod bardzo silnym działaniem alkoholu - informuje nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy KWP w Gorzowie.

Okazało się, że mężczyzna ma niemal 3 promile alkoholu w organizmie. Został przetransportowany na konsultację medyczną do szpitala, skąd trafił już do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zostanie zwolniony.

- Nie pozostanie jednak bezkarny. Jego zachowanie zakończy się karą finansową lub skierowaniem wniosku do sądu. Nie powinien jednak narzekać. Może mówić o sporym szczęściu - dodaje nadkom. Maludy.

Wysokie na kilkadziesiąt metrów rusztowanie kusi śmiałków, zwykle takich po alkoholu. To nie pierwszy tak skrajnie nieodpowiedzialny przypadek. Po koniec listopada 2017 roku dwóch młodych chłopców również weszło na rusztowanie i kilkadziesiąt metrów nad ziemią piło alkohol.

W lutym tego roku strażacy musieli ściągać z rusztowania nietrzeźwego i wulgarnego 40-latka.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.