W najbliższy weekend żużlowcy Stali Gorzów nie pojadą sparingów z GKM Grudziądz, ale je storpedowała pogoda. Przez obostrzenia związane z koronawirusem nie odbędą się gorzowski Memoriał Edwarda Jancarza, a także planowany na toruńskiej Motoarenie mecz Polska - Australia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziś premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa wszystkie imprezy masowe w Polsce, w tym także sportowe, zostają odwołane.

Do odwołania sportowcy mogą rywalizować, ale bez publiczności, choć minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk poszła jeszcze dalej: - Zalecamy odwoływanie wszystkich imprez sportowych, nie tylko tych masowych, ale mniejszych również, oraz tych z udziałem dzieci i młodzieży. Rekomendujemy również, by nasi sportowcy nie wyjeżdżali za granicę.

Na początku marca gotowość do rozpoczęcia sezonu zazwyczaj meldują żużlowcy i szukają słońca, przejezdnych torów, aby zacząć treningi. Z Torunia pozdrawiał aktualny mistrz świata, kapitan Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, gdzie na Motoarenie, w ostatnich godzinach kręcił pierwsze w 2020 r. kółka. W Ostrowie Wlkp. na tor wyjechał Krzysztof Kasprzak, sporo jazd ma już także za sobą Duńczyk Anders Thomsen. Tyle tylko, że w związku z zagrożeniem koronawirusem na razie na próbnych jazdach w małym gronie się skończy.

Wiadomo już, że nie dojdą do skutku zaplanowane na najbliższy weekend dwa sparingi między GKM Grudziądz i Stalą Gorzów. Te pojedynki storpedowała pogoda. W obu ośrodkach ciągle pada, tory są na razie nieprzejezdne. Co z kolejnymi sparingami stalowców ze Spartą Wrocław? Na razie nie wiadomo. Jeśli w ogóle miałyby dojść do skutku, to tylko przy pustych trybunach.

Stal już zdecydowała, że 28 marca nie odbędzie się w Gorzowie Memoriał Edwarda Jancarza. „O nowym terminie poinformujemy w osobnym komunikacie” - ogłosił dziś klub.

29 marca nie będzie w Toruniu towarzyskiego meczu Polska - Australia, gdzie mieli wystąpić Zmarzlik i Kasprzak. Tu również jeszcze nie ma nowego, ewentualnego terminu.

Nikt już nie wierzy, że zgodnie z planem, czyli 3 kwietnia, ruszą rozgrywki żużlowej PGE Ekstraligi. Stal w 1. kolejce miała podejmować mistrza Polski Unię Leszno.

- Pierwszym i oczywistym krokiem są konsultacje z klubami, na pewno je teraz uruchomimy - powiedział Łukasz Szmit, wiceprzewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego. - Poza tym musimy przyglądać się sytuacji. Mamy decyzję o odwołaniu imprez masowych, ale dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie będą realia na początku kwietnia, kiedy mają wystartować rozgrywki w polskich ligach żużlowych. Trzeba czekać, obserwować i podejmować stosowne decyzje w odpowiednim momencie.

Jedno jest pewne: kluby żużlowe nie będą jeździć meczów przy pustych trybunach, bo to generowałoby duże straty. Słychać, że pierwsze pojedynki ligowe mogą się odbyć w maju, a nawet w czerwcu i wtedy rozgrywki pojechałyby w ekspresowym tempie, możliwe, że bez fazy play-off. Są to jednak na razie wyłącznie luźne propozycje.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Roman Imielski poleca
Więcej