Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował o znacznie drastyczniejszym kroku – odwołaniu wszelkich imprez masowych w kraju, co dotyczy w sporej mierze imprez sportowych. – Włosi i Niemcy wprowadzili ten krok za późno. My chcemy wykonać go z odpowiednim wyprzedzeniem – mówił premier.

– Zróbmy wszystko, aby opóźnić rozprzestrzenianie się wirusa – stwierdził minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski.

Odwołanie imprez masowych oznacza, że mogą się one odbyć, ale bez udziału widzów. Wówczas nie spełniają kryterium ustawowego imprezy masowej.

Pierwszy przypadek koronawirusa mieliśmy w Zielonej Górze i zaraz po jego wykryciu decyzję wojewody Władysława Dajczaka oraz władz Gorzowa oraz Zielonej Góry o odwołaniu imprez masowych. Dlatego gorzowskie ekstraklasowe koszykarki rozegrały dwa mecze ligowe przy pustych trybunach, a raz bez kibiców zagrali w domu pierwszoligowi piłkarze ręczni Stali.

Po dzisiejszej decyzji rządu poważne obostrzenia dotyczą już wszelkich imprez w kraju, także sportowych.

„W związku z decyzją ogłoszoną przez prezesa rady ministrów Mateusza Morawieckiego, PZKosz informuje, że wszystkie spotkania Energa Basket Ligi Kobiet do odwołania będą rozgrywane bez udziału publiczności. - Zagrożenie rozprzestrzeniania się koronowirusa w Polsce jest coraz bardziej realne, a Polska Liga Koszykówki oraz Polski Związek Koszykówki dostosowuje się do obowiązujących przepisów. Premier Mateusz Morawiecki we wtorek poinformował o odwołaniu wszystkich imprez masowych. Podjęliśmy decyzję, że mecze Energa Basket Ligi Kobiet będą odbywały się zgodnie z terminarzem, ale bez udziału publiczności. Taka sytuacja będzie miała miejsce do odwołania. Mamy jednocześnie nadzieję, że kibice będą mogli jak najszybciej wrócić do hal i wspólnie przeżywać sportowe emocje - powiedział Radosław Piesiewicz, prezes Energa Basket Ligi i Polskiego Związku Koszykówki”.

Kto wie, czy najbliższy mecz koszykarek z CCC w Polkowicach, zaplanowany na 14 marca, nie będzie ostatnim w tym sezonie. Mówi się, że rozgrywki zostaną skrócone, może nie być fazy play-off, bo rywalizacja bez kibiców nie ma żadnego sensu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.