Jak pokazują statystyki ZUS, ponad 20 tys. mieszkańców woj. lubuskiego nie zdecydowało się na przejście na emeryturę. Liczą na wyższe wypłaty w przyszłości.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeśli pracownik wstrzyma się z przejściem na emeryturę o rok, jego świadczenie może wzrosnąć ok. 8 proc. Może być większe nawet o kilkaset złotych - tłumaczy Agata Muchowska, lubuski rzecznik ZUS.

Ze statystyk ZUS wynika, że na późniejsze przejście na emeryturę zdecydowało się ponad 20 tys. mieszkańców woj. lubuskiego. To 15 proc. wszystkich emerytów. Czyli z przysługujących świadczeń emerytalnych zrezygnowało miasto wielkości Świebodzina. Częściej czas przejścia na emeryturę wydłużają kobiety.

- Odroczenie momentu przejścia na emeryturę oznacza po pierwsze, że więcej składek zostanie wpłaconych do systemu. Po drugie, zgromadzony kapitał emerytalny będzie podlegał dodatkowym waloryzacjom. Po trzecie, zmniejszy się liczba miesięcy określających średnie dalsze trwanie życia - tłumaczy Muchowska.

Jak w ostatnich latach wyglądały przejścia Lubuszan na emeryturę? Jeszcze w 2015 r. na emeryturę w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego zdecydowało się 89 proc. Lubuszan. W 2017 r. było podobnie. W 2018 i 2019 r. tendencja się odwróciła. Dwa lata temu jedynie 57 proc. osób przeszło na emeryturę natychmiast, 36,3 proc. w ciągu roku (1-11 miesięcy), a prawie 6 proc. opóźniło przejście na emeryturę o rok lub dłużej. W ub. roku 60,4 proc. osób przeszło na emeryturę od razu, 24,9 proc. w ciągu roku, zaś 14,7 proc. co najmniej rok po nabyciu uprawnień.

Lubuscy emeryci także sobie dorabiają. Najczęściej w handlu - 16 proc., opiece zdrowotnej - 12 proc. i przetwórstwie - 11 proc.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej