Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Raport o przypadkach szykanowania sędziów przygotowały stowarzyszenia: sędziowska Iustitia i prokuratorskie Lex Super Omnia. Iustitia jest największym w Polsce, niezależnym, apolitycznym i samorządnym stowarzyszeniem zrzeszającym ponad 3,5 tys. sędziów. Lex Super Omnia zrzesza ponad 200 prokuratorów.

„W 2017 r. w Polsce stworzono system dyscyplinarny, który miał zapewnić podporządkowanie sędziów, którzy sprzeciwiali się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Nowy system dyscyplinarny miał podporządkować sędziów woli politycznej. Powołani przez ministra rzecznicy od początku wzięli na celownik sędziów, którzy sprzeciwiali się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości” – czytamy w raporcie.

Zdaniem Iustitii pretekstów do kary było wiele: wypowiedź publiczna, założenie koszulki z napisem „Konstytucja”, wydanie orzeczenia nie po myśli prokuratury lub władzy politycznej. Za co byli karani lubuscy sędziowie?

Olimpia Barańska-Małuszek – sędzia Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim

Sędzia Olimpia Barańska - MałuszekSędzia Olimpia Barańska - Małuszek Fot. Robert Górecki / Agencja Gazeta

Sędzia Barańska-Małuszek jest członkinią Iustitii i wielokrotnie, publicznie krytykowała zmiany w ustawie o sądach.

Podczas Festiwalu Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą prowadziła debaty, w przystępny sposób wyjaśniała młodzieży, jak bardzo niebezpieczna jest reforma sądownictwa. Efekt? Wkrótce rzecznik dyscyplinarny dokonał m.in. kontroli jej pracy orzeczniczej, za okres kilku lat wstecz. Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego, uznał, że sędzia obraźliwie określa innych sędziów, ministra sprawiedliwości i nakazał się z tego wytłumaczyć. W postępowaniu dyscyplinarnym udowadniał, że sędzia nieterminowo pisała uzasadnienia orzeczeń. Sędzia wybroniła się z zarzutów. Radzik sprawę ostatecznie umorzył, ale wkrótce wszczął nowe postępowanie. Zarzucił sędzi „niestosowanie się do nakazu powściągliwego korzystania z mediów społecznościowych”.

Sędzia naraziła się dwoma wpisami na Twitterze. W pierwszym Barańska-Małuszek napisała o jednym z prokuratorów, kandydatów na sędziego w Izbie Dyscyplinarnej (legalność jej powołania krytykowały ostatnio Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polski Sąd Najwyższy), że „nie ma odpowiedniego stażu i łamał prawa człowieka". W następnym tweecie komentowała działania ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie „farmy trolli". – Wyprodukował aferę i jest odpowiedzialny za stworzenie systemu korumpującego w sądach i prokuraturze uzależniającego wymiar sprawiedliwości od woli politycznej – napisała.

Ta sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego. Radzik wnosił o zawieszenie sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek oraz o karę finansową – obniżenie pensji nawet o połowę.

Barańska-Małuszek broniła się, powołując na wolność wypowiedzi gwarantowaną w konstytucji czy Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, które wskazywały na prawo sędziego do krytyki działań władz ustawodawczej i wykonawczej.

Sądu Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu umorzył sprawę, wskazując, że rzecznik dyscyplinarny sędziów nie ma kompetencji, by karać sędziów sądów rejonowych.

Alina Czubieniak – sędzia Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim

Lubelscy sędziowie zaprotestowali przeciwko sprawie dyscyplinarnej sędzi z Gorzowa Wielkopolskiego Aliny Czubieniak. Izba Dyscyplinarna SN orzekła, że sędzia niesłusznie uchyliła areszt dla 19-latka podejrzanego o napastowanie seksualne 9-latki. Sprawa prowadzona była we wrześniu 2016 r. Sędzia nie zgodziła się, by niepełnosprawny intelektualnie 19-latek trafił do aresztu. Mężczyzna nie potrafił czytać ani pisać, nie dostał też od początku postępowania obrońcy z urzędu. Decyzja sędzi nie spodobała się ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, który domagał się dla niej dyscyplinarki. Czubieniak została ukarana w marcu tego roku przez nową Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. W czwartek w jej obronie stanęli sędziowie z całej Polski. W Lublinie protest odbył się o godzinie 14 przed budynkiem Sądu Rejonowego przy Krakowskim Przedmieściu. Kilkadziesiąt osób miało ze sobą transparenty z hasłami: 'Wspieramy sędziego Alinę Czubieniak - lubelscy sędziowie' i 'Niezawisłość prawem każdego obywatela'. Akcję zorganizował lubelski oddział stowarzyszenia 'Iustitia'.Lubelscy sędziowie zaprotestowali przeciwko sprawie dyscyplinarnej sędzi z Gorzowa Wielkopolskiego Aliny Czubieniak. Izba Dyscyplinarna SN orzekła, że sędzia niesłusznie uchyliła areszt dla 19-latka podejrzanego o napastowanie seksualne 9-latki. Sprawa prowadzona była we wrześniu 2016 r. Sędzia nie zgodziła się, by niepełnosprawny intelektualnie 19-latek trafił do aresztu. Mężczyzna nie potrafił czytać ani pisać, nie dostał też od początku postępowania obrońcy z urzędu. Decyzja sędzi nie spodobała się ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, który domagał się dla niej dyscyplinarki. Czubieniak została ukarana w marcu tego roku przez nową Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. W czwartek w jej obronie stanęli sędziowie z całej Polski. W Lublinie protest odbył się o godzinie 14 przed budynkiem Sądu Rejonowego przy Krakowskim Przedmieściu. Kilkadziesiąt osób miało ze sobą transparenty z hasłami: 'Wspieramy sędziego Alinę Czubieniak - lubelscy sędziowie' i 'Niezawisłość prawem każdego obywatela'. Akcję zorganizował lubelski oddział stowarzyszenia 'Iustitia'. JAKUB ORZECHOWSKI

Alina Czubieniak została skazana dyscyplinarnie przez sędziów nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Za wydanie prawidłowego, słusznego i zgodnego z Konstytucją RP postanowienia. - Tym wyrokiem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w sposób rażący złamała zasadę praworządności, wkraczając w sferę orzeczniczą sędziego, która co do zasady wyłączona jest spod oceny rzecznika dyscyplinarnego - piszą sędziowie Iustitia. Sprawa dotyczyła 19-latka zatrzymanego pod zarzutem molestowania seksualnego nieletniej dziewczynki. Podejrzany mężczyzna był osobą upośledzoną umysłowo, analfabetą, nie umiał czytać i pisać.

Po zatrzymaniu podczas przesłuchania w prokuraturze podejrzany nie miał obrońcy. 19-latek trafił do aresztu i dopiero wtedy wyznaczono mu adwokata. Ten zaskarżył decyzję, Czubieniak uchyliła areszt, tłumacząc, że każdemu człowiekowi przysługuje prawo do obrony, a to zostało w sposób ewidentny naruszone i należy powtórzyć posiedzenie aresztowe, tym razem zapewniając podejrzanemu należytą obronę (okazało się, że sprawca jest całkowicie niepoczytalny i wymaga leczenia). Piotr Brodniak, zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Czubieniak. Sąd Dyscyplinarny we Wrocławiu ją uniewinnił. Wskazano, że zarzut rzecznika dyscyplinarnego był całkowicie chybiony, sędzia podjęła słuszną decyzję.

– Sprawą zainteresował się jednak Zbigniew Ziobro, który wspólnie z centralnym sędziowskim rzecznikiem dyscyplinarnym odwołał się od decyzji wrocławskiego sądu do nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ta ukarała sędzię karą upomnienia. Narada nad wyrokiem trwała 15 minut – czytamy w raporcie Iustitii. Sędzia Czubieniak złożyła odwołanie, ale je także przegrała. Zapowiedziała skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Kamil Jarocki – sędzia Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim

Sędzia Kamil JarockiSędzia Kamil Jarocki Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Kamil Jarocki jest jednym z trzech sędziów sądów powszechnych, którzy w 2018 r. zadali pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dotyczące zgodności polskich regulacji w obszarze wymiaru sprawiedliwości z prawem Unii Europejskiej. Rzecznik dyscyplinarny określił takie postępowanie sędziego "ekscesem orzeczniczym". Jarocki musiał napisać oświadczenie, w którym miał wytłumaczyć powody decyzji.

Bartłomiej Starosta – sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie

Bartłomiej StarostaBartłomiej Starosta pm

Bartłomiej Starosta jest członkiem gorzowskiego oddziału Iustitia (pełni funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej). Od trzech lat jest także przewodniczącym stałego prezydium Forum Współpracy Sędziów. Forum jest platformą komunikacji i wymiany poglądów, stałą konferencją sędziów wszystkich szczebli sądownictwa z całej Polski, gdzie dyskutuje się na tematy zmian w obszarze wymiaru sprawiedliwości, niezawisłości sędziów. - Starosta wielokrotnie zabierał głos w debacie publicznej, dotyczącej stanu praworządności w Polsce i w swoich wypowiedziach zawsze odważnie bronił niezależności sądów, otwarcie krytykując niekonstytucyjne zmiany, czytamy w raporcie. Starosta regularnie spotykał się z mieszkańcami pod sądami na protestach. Swoje zdanie publikuje na Facebooku, Twitterze, brał udział w debatach na Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą.

Latem ub.r. Michał Lasota wezwał Starostę do stawienia się w charakterze świadka w biurze rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych w Warszawie. – Wezwanie skierowane do sędziego nie spełniało elementarnych standardów prawnych wymaganych od takiego pisma. Nie wskazano bowiem, w jakiej sprawie sędzia ma zostać przesłuchany, a w szczególności, czy sprawa dotyczy ewentualnego przewinienia popełnionego przez innego sędziego – podaje Iustitia. Starosta nie stawił się więc w biurze rzecznika, ale wcześniej poinformował o powodach. Wtedy Lasota wszczął postępowanie dyscyplinarne i kolejny raz wezwał sędziego, nie podając, czego sprawa dotyczy. Nie wnosił o pisemne wytłumaczenie się (taka winna być kolejność). Sędzia znowu odmówił przyjazdu, podając takie same powody. – Rzecznik przeprowadził postępowanie wyjaśniające w dwa dni. A tych z pewnością nie da się przeprowadzić w tak krótkim czasie, nie naruszając przepisów – pisze Iustitia. Gdy w końcu pisma rzecznika dyscyplinarnego spełniały wszelkie formalne kryteria, sędzia Starosta podjął decyzję o niestawianiu.

- Sprzeciwił się, by przesłuchiwali go rzecznicy dyscyplinarni, którzy brali udział w aferze hejterskiej ujawnionej w resorcie sprawiedliwości. Według doniesień medialnych należeli do grupy „Kasta Watch”, działającej na komunikatorze WhatsApp, która miała zajmować się oczernianiem sędziów zaangażowanych w obronę praworządności - tłumaczy Iustitia. Starosta zobowiązał się jednocześnie do stawiennictwa na każde wezwanie sądu.

Przemysław Radzik wszczął przeciwko Staroście postępowanie dyscyplinarne, zarzucając uchybienie godności urzędu "poprzez niestawiennictwo na przesłuchanie". – Łącznie rzecznik dyscyplinarny postawił sędziemu Bartłomiejowi Staroście trzy zarzuty z uwagi na trzykrotne niestawiennictwo na przesłuchania – informuje w raporcie Iustitia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.