Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Pejzaż wzruszeń" to pierwsza wystawa w Galerii Sztuki R. Prezentuje ją Barbara Dzięcielewska, nauczycielka z Zielonej Góry, od ponad 20 lat związana z grupą plastyków amatorów Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Zielonej Górze.

- Szpital to nie tylko budynki i nowoczesne technologie. To przede wszystkim ludzie, którzy chorym ludziom, bardzo zatroskanym o swoje zdrowie i zdrowie swoich najbliższych, stwarzają miłą i przyjazną atmosferę. Otwierana dziś galeria ma być jednym z takich miejsc, w którym pacjent będzie się czuł dobrze i wśród obrazów choć na chwilę oderwie się od myśli związanych z chorobą – mówił podczas otwarcia galerii Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

Galeria Sztuki R to jeden z elementów realizowanego przez gorzowski szpital projektu humanizacji medycyny, propagowanego przez prof. Zbigniewa Izdebskiego. Mecenasem galerii jest Roman Czarnecki, mieszkaniec Zielonej Góry, wieloletni członek Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sulechowie, a także kabaretów Monte Verde oraz Retro.

- Sam byłem pacjentem gorzowskiego Ośrodka Radioterapii. Tego, co przeżyłem tu podczas mojego pięciotygodniowego pobytu na oddziale radioterapii, nie da się opisać zwykłymi słowami. Trafiłem na wspaniałych ludzi, świetnych fachowców, z wyjątkowo empatycznym podejściem do pacjenta. Ja, zielonogórzanin, czułem się tu, w Gorzowie, jak w domu, a może nawet trochę lepiej. Brakowało mi kontaktu ze sztuką i z radością przyjąłem propozycję dr Edyty Wolny Rokickiej dotyczącą pomocy w stworzeniu galerii – mówi Roman Czarnecki.

Dr n. med. Edyta Wolny-Rokicka, kierownik Ośrodka Radioterapii w Gorzowie, podkreśla, że w najlepszych światowych klinikach takie galerie to codzienność i spotykała je podczas swoich zagranicznych staży - To się sprawdza, a pacjenci bardzo dobrze na to reagują. Moim marzeniem było stworzenie podobnego miejsca w prowadzonym przeze mnie ośrodku. Najpierw stworzyłam zespół świetnych fachowców, lekarzy, techników i innych specjalistów. Teraz przyszedł czas na kolejne kroki. Los na mojej drodze postawił pana Romana i panią Barbarę. To był dla mnie sygnał do działania. I jak widać udało się. Mam nadzieję, że nasi pacjenci ciepło przyjmą tę propozycję – mówi szefowa ośrodka.

Również autorka pierwszej wystawy, Barbara Dzięcielewska z Zielonej Góry, przeszła walkę z chorobą nowotworową. I - podobnie jak Roman Czarnecki - leczyła się w Gorzowie. - Tej wystawie nadałam wspólną nazwę "Pejzaż wzruszeń". Choć powstawały w różnym czasie i w różnym stanie emocjonalnym, łączy je to, że pokazują sceny i widoki, które wywarły na mnie duże wrażenie. Chciałam się tym podzielić z osobami, które teraz przeżywają to, co niedawno było też moim udziałem – mówi artystka. Część prezentowanych na wystawie prac, 20 akwarel, Barbara Dzięcielewska podarowała gorzowskiemu Ośrodkowi Radioterapii.

Wystawę Barbary Dzięcielewskiej można obejrzeć do 12 marca, od poniedziałku do piątku w godzinach pracy ośrodka (w godz. 7.30 do 15.30).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.