Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Minęły już trzy tygodnie od tej pogodnej, styczniowej niedzieli, kiedy na ulice miasta wyszło 270 wolontariuszy, aby kwestować na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

- Ten finał był niesamowity. Pobiliśmy rekord. Wiadomo, nie gramy dla rekordów, ale fajnie, że w całym Gorzowie zebraliśmy łącznie prawie 370 tys. zł. Było bezpiecznie, było ciepło, wesoło. Gorzowianie pokazali swoje wielkie serducha. Bardzo dużo zebraliśmy w tym roku ze sceny, bo aż 34 tys. zł. Z aukcji Allegro prawie 8 tys. zł Finał się bardzo udał i mam nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy – mówi Marta Ciećwierz, szefowa sztabu w Klubie „U Szefa”.

To ten większy liczebnie sztab i ma w tej kwocie siłą rzeczy większy udział. W tym sztabie rozliczała się także Kłodawa i wolontariusze z I LO.

Drugi gorzowski sztab przy SP nr 2 też może mówić o sukcesie. - U nas udało się zebrać ponad 67 tys. zł. Aukcja Allegro przyniosła ponad 3 tys., a 2,5 tys. zł mamy z puszek stacjonarnych. Jesteśmy więc bardzo zadowoleni – podsumowuje Dawid Wachowiak, szef sztabu.

Mimo że był to już 28. Finał, to zainteresowanie wspieraniem WOŚP i zaangażowaniem w kwestę nie słabnie. A przed Orkiestrą jest jeszcze przyszłość. - Warszawa nie przyznaje nam wprawdzie dodatkowych limitów wolontariuszy, ale jest coraz więcej chętnych, z roku na rok jest coraz większe zainteresowanie. A także kwoty, jakie mieszkańcy wrzucają do puszek, też o tym świadczą – mówi.

Do Filharmonii Gorzowskiej sztaby zaprosiły tych, bez których finał nie mógłby się odbyć, a przynajmniej nie w takiej formie. - Zawsze najbardziej dziękujemy mieszkańcom i wolontariuszom. Ale chcemy bardzo podziękować też tym, którzy włączyli się w organizację finału WOŚP w Gorzowie. Gdyby nie ich pomoc, nie mielibyśmy sceny, nie mielibyśmy zaplecza, koszulek i wielu innych rzeczy – mówi Marta Ciećwierz.

Sztaby niedawno rozliczyły się już ze zbiórki z Fundacją WOŚP, wkrótce powinny otrzymać jeszcze oficjalne pisma. - Teraz odpoczniemy dwa, trzy miesiące, a potem pewnie zaczniemy pierwsze przygotowania do następnego finału – zapowiada Marta Ciećwierz.

Specjalną instytucją podczas spotkania w filharmonii był gorzowski szpital. Z jednej strony przyjmował podziękowania od sztabów, bo włącza się co roku w organizację finału. Z drugiej strony szpital też dziękował wolontariuszom WOŚP. Do lecznicy dotąd trafił przecież sprzęt za 14 mln zł zakupiony przez fundację. - Mamy nadzieję, że wkrótce rondo przy szpitalu otrzyma imię Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – mówi Robert Surowiec, wiceprezes szpitala.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.