Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Okazała hala w Krasnojarsku podczas meczów koszykarskich może pomieścić ponad 4 tys. widzów, ale dziś zmagania kobiet w rewanżowym pojedynku pierwszej rundy play-off w EuroCup głównie oglądały różnokolorowe krzesełka. Więcej kibiców z reguły dopinguje lokalnych koszykarzy lub hokeistów.

W grudniu w Gorzowie wygraliśmy zaledwie jednym punktem, a więc dziś, aby awansować dalej, też musieliśmy walczyć o zwycięstwo i mniej więcej do połowy drugiej kwarty zupełnie nieźle nam to się układało. Ostatnie minuty przed długą przerwą to odjazd Jeniseja i gdyby nie rzut za trzy w samej końcówce naszej Litwinki Laury Juskaite, to przewaga Rosjanek byłaby już wtedy dwucyfrowa.

Mecz nie był z obu stron wybitny, a my dodatkowo mieliśmy zatrważające 28 proc. celności rzutów z gry, tylko cztery asysty i aż 10 strat. To trzeba było poprawić, aby marzyć o drugiej rundzie EuroCup, gdzie byliśmy rok temu dzięki znacznie lepszej w poprzednim sezonie w Europie fazie grupowej.

Niestety trzecia kwarta w gorzowskim wykonaniu tym razem całkiem do zapomnienia. Przegrywamy aż 13:30. W ataku nic pozytywnego, do tego posypała się zupełnie defensywa, ostatecznie straciliśmy aż 93 pkt.

U rywalek klasą samą w sobie była dobrze nam znana Belgijka Kyara Linskens - 13 pkt, perfekcyjne 6/7 z gry, 14 zbiórek, 8 asyst i 3 bloki. Z tego musiała być genialna efektywność 38. Tylko 28 minut musiała spędzić na boisku austriacka rozgrywająca Jeniseja Sigi Koizar. W tym czasie zdobyła 18 pkt, cztery razy trafiła za 3 pkt. Zeszła, gdy ucierpiała przy szarży naszej Kahleah Copper. Widzieliśmy, że kilka minut po wymuszeniu faulu ofensywnego 24-latka była gotowa do powrotu na boisko, ale przewaga Rosjanek była już tak duża, że szansę dostały rezerwowe.

JENISEJ KRASNOJARSK (ROSJA) - INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW 93:77JENISEJ KRASNOJARSK (ROSJA) - INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW 93:77 Fot. FIBA Basketball/EuroCup Women

304 mecze w WNBA, z tego 248 w pierwszej piątce. Tyle doświadczenia zyskaliśmy od dziś na rozegraniu. Jasmine Thomas - gra z numerem 33 - to aktualna mistrzyni Polski, jeszcze w barwach CCC Polkowice, MVP serii finałowej.

Powrót do naszego kraju rozpoczęła od choroby, na szczęście krótkotrwałej. - Dopadł mnie wirus żołądka, z każdym dniem jest coraz lepiej - mówiła 30-letnia Amerykanka przed wylotem z nową drużyną na Syberię.

W debiucie w ekipie z Gorzowa zagrała 34 minuty i nie można mówić, że to był wielki pozytyw, gdy mecz został tak wyraźnie przegrany. Thomas miała świetny początek, trafiła za 3 pkt równo z syreną obwieszczającą koniec akcji naszych koszykarek w ataku, pokazała możliwości w atakowaniu kosza, gdzie razem z punktami była dodatkowo faulowana i robiła z tego zdobycze 2+1.

Thomas lubi mieć piłkę w rękach, dziś znacznie mniej niż wcześniej miała jej Copper. Za to razem Amerykanki oddały aż 38 rzutów, ponad połowę całej drużyny (73). Jeśli Thomas zagrała na skuteczności 33 proc., a Copper 29 proc., obie skończyły mecz z przeciętną, jednocyfrową efektywnością, trudno było marzyć o zwycięstwie.

Indywidualności trzeba będzie jak najszybciej pogodzić z zespołem. Nasza nowa jedynka to bez dwóch zdań koszykarka klasowa i dziś kilka razy to pokazała. Z nią przede wszystkim mamy jednak wejść na inny, wyższy poziom jako drużyna niż w poprzednich miesiącach. Na razie Thomas z Copper zabrały moc innym, a we dwójkę też gór nie przeniosły. Nie spodziewaliśmy się, że Jenisowi awans przyjdzie tak łatwo, choć gwiazdy z WNBA były po naszej stronie. Dziś jednak, gdyby nie czwarta kwarta i gra rezerw przy rozstrzygniętych losach awansu, szliśmy na jeden z najgorszych dorobków punktowych w tym sezonie.

EuroCup się skończył, zostaje Energa Basket Liga Kobiet, najważniejsze dla nas rozgrywki, w których bronimy srebrnego medalu i po to ściągaliśmy w styczniu Thomas, aby znów odnieść sukces. W niedzielę 12 stycznia o godz. 19.10 podejmujemy AZS UMCS Lublin.

JENISEJ KRASNOJARSK - INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW 93:77

Pierwszy mecz 67:66 dla Gorzowa. Awans drużyny z Krasnojarska.

KWARTY: 19:17, 24:18, 30:13, 20:29.

JENISEJ: Koizar 18 (4x3), Sztanko 14, Linskens 13, Mc Cray 12, Kołosowskaja 11 oraz Marczenkowa 11 (1), Kiryjanowa 8, Kuzmienkowa 6, Abaidullina, Latsgal.

INVESTINTHEWEST: Juskaite 19 (2x3), Thomas 18 (1), Copper 14 (1), Green 10, Kaczmarczyk oraz Maiga 8, Prezelj 4, Keller 4, Dźwigalska, Matkowska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.