Kapitan Stali i aktualnie najbardziej doświadczony zawodnik naszej drużyny piłkarzy ręcznych, który w listopadzie minionego roku skończył 31 lat, przyznaje, że... - Pierwsze miejsce? Zupełnie się nie spodziewałem. Ta liga jest naprawdę przewrotna i trudno przewidzieć, jak to potoczy się dalej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed rozgrywkami stalowcy stracili bardzo ważne ogniwo - Adriana Turkowskiego. 23-letni rozgrywający próbuje swoich sił w PGNiG Superlidze, w barwach ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego, którą prowadzi głośne nazwisko - Bartosz Jurecki. Piotrkowianin aktualnie jest na 11. miejscu w tabeli (na 14 drużyn), Turkowski zdobył 17 goli, ma także na koncie 24 asysty.

Nowego kapitana gorzowskiej drużyny Mateusza Stupińskiego przed pierwszym spotkaniem w sezonie 2019/20 w pierwszej lidze zapytaliśmy, czy ta aktualna Stal po odejściu Turkowskiego jest słabsza? - Wolę powiedzieć, że jest inna – stwierdził Stupiński. – Mamy sporo zawodników, którzy zaczynają kolejny sezon ze sobą i nasza gra fajnie zaczyna się zazębiać, co było widać w sparingach. Wrócił znów do nas doświadczony Bartek Starzyński, są także młodzi Jakub Dzieciątkowski i Szymon Światłowski. Dajmy im czas. Ten będzie działał zarówno na ich korzyść, jak i zespołu.

Przegraliśmy pierwszy mecz u siebie z Ostrovią Ostrów Wlkp., ale dalej wyglądało to momentami imponująco. Dzięki temu na półmetku mamy w grupie B lidera.

- Teraz muszę się przyznać, że we wrześniu, razem z Robertem Foglerem, gorzowskim wychowankiem, a obecnie zawodnikiem Grunwaldu Poznań, byliśmy na weselu u Łukasza Wasilka i rozmawialiśmy na temat zbliżających się rozgrywek - opowiadał kapitan Stali po ostatnim pojedynku w pierwszej rundzie. - Gdyby ktoś w okresie przygotowawczym powiedział mi, że będziemy liderem, to potraktowałbym to raczej jako żart. Z Robertem też porozmawialiśmy o sile rywali i wychodziła nam dla Grunwaldu i Stali walka o utrzymanie. A tu na koniec rundy zagraliśmy między sobą o czołowe miejsce, dodatkowo bardzo pewnie wygrywamy, pokazując najlepszą piłkę ręczną w sezonie. Liga pokazała, że jest przewrotna i trudno przewidzieć, jak to potoczy się dalej.

Stupiński od razu przestrzegał przed wielkim optymizmem: - Teraz wszyscy będą chcieli bić lidera, a do tego w sporcie dalekosiężne plany rzadko się sprawdzają. Nie możemy też nagle popaść w jakieś samozadowolenie, bo przecież to, co wygraliśmy, jest już historią, przed nami aż 11 meczów rewanżowych. Oczywiście te fajne momenty warto zapamiętać, powtarzać je. W Gorzowie kibice znają się na piłce ręcznej. To duża radość słyszeć, że nie tylko są dumni z naszego miejsca, ale i cieszy styl gry. Mecz Stali jest dla nich ciekawą rozrywką. O to chodzi. Spróbujemy pieczołowicie przygotować się do rewanżów i dalej jak najlepiej sprzedawać się na boisku, a na koniec spojrzymy, czy skutecznie odeprzemy ataki innych na czołowe miejsce. Świetnie jest widzieć Gorzów na pierwszej pozycji, będziemy ostro walczyć, aby to się nie zmieniło.

Runda rewanżowa w grupie B pierwszej ligi rozpocznie się 8 lutego. Gorzowianie pojadą wtedy na mecz do Ostrowa Wlkp.

  • 1. STAL GORZÓW 11 29 338:280
  • 2. Grunwald Poznań 11 27 292:277
  • 3. KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 11 26 323:300
  • 4. Siódemka Miedź Legnica 11 23 322:279
  • 5. Śląsk Forza Wrocław 11 19 268:242
  • 6. MKS Wieluń 11 16 293:284
  • 7. AZS UZ Zielona Góra 11 13 302:319
  • 8. Olimpia Piekary Śląskie 11 13 306:333
  • 9. Olimp Grodków 11 12 273:301
  • 10. Anilana Łódź 11 10 303:301
  • 11. Real Astromal Leszno 11 6 264:307
  • 12. Bór Oborniki Śląskie 11 4 317:378

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatnie dwa zespoły spadną do drugiej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej