Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ten weekend mieliśmy szczęście do znakomitych wydarzeń sportowych w Gorzowie. Najpierw po lidera na półmetku swoich rozgrywek sięgnęli nasi piłkarze ręczni, ważny sukces wygrały także sobie koszykarki.

Dziś Polkowice to już zdecydowanie nie jest pierwsza siła EBLK, bo z mistrzowskiej drużyny w CCC pozostały tylko rozgrywająca Weronika Gajda oraz 23-latka Julia Tyszkiewicz. Zespół dalej prowadzi Słowak Maros Kovacik, który niedawno zgodził się również zostać pierwszym trenerem reprezentacji Polski kobiet.

U nas parę miesięcy temu srebrne medale odebrały Laura Juskaite, Annamaria Prezelj, Katarzyna Dźwigalska i Wiktoria Keller. Jak widać oba zespoły mocno się zmieniły, ale wciąż marzą o wysokich miejscach.

Na mecz w Gorzowie, na ławkę drużyny z Polkowic powróciła po kontuzji Maria Conde, ale w akcji jeszcze jej nie zobaczyliśmy. Te 42 sekundy zapisane w protokole to błąd. Pewnie wyraz uwielbienia talentu Hiszpanki przez jednego ze statystyków, który koniecznie chciał, aby jedna z kluczowych koszykarek CCC weszła na boisko. Conde nie gra jednak od początku listopada, w tym czasie lekarze zrobili porządek z jej bolącym kolanem.

166 pkt z obu stron, 14 razy zmieniające się prowadzenie, gorzowianki wygrywające najwyżej siedmioma, a polkowiczanki sześcioma punktami. To spotkanie naprawdę mogło się podobać, tym bardziej że sprawa zwycięstwa rozstrzygała się do ostatnich sekund.

Ekipa CCC była o 6 proc. bardziej skuteczna (żadna ze stron nie przekroczyła 50 proc.), miała minimalnie wyższą efektywność całego składu. Niesamowite, że obie strony zapisały na swoim koncie tyle samo asyst (20), przechwytów (8) i strat (13).

Gdzie więc znaleźliśmy tą minimalną, boiskową przewagę, na wagę cennego zwycięstwa nad CCC?

- Zdecydowały zbiórki w ataku Gorzowa, to po nich gospodynie zdobyły sześć ostatnich punktów i dzięki temu minimalnie wygrały to spotkanie - powiedział trener Kovacik.

Byliśmy najlepsi w zbiórkach w fazie grupowej EuroCup, nie ma lepszych od nas także w EBLK. I z tego ważnego atutu skorzystaliśmy w starciu z polkowiczankami. Na desce ofensywnej wygraliśmy 19:11. Dzięki temu byliśmy też lepsi w punktach drugiej szansy - 17:10. To zdecydowało, że ten horror miał dla gorzowianek szczęśliwe zakończenie.

Cheridene Green, "Zosia" Maiga i Agnieszka Kaczmarczyk miały tym razem wyższą efektywność od Kahleah Copper, która przez prawie 38 minut też pokazała parę genialnych akcji, no i również miała 5 zbiórek w ataku. Dawała punkty w trudnych momentach, gdy rywalki mocno naciskały. Tym razem jednak Amerykanka trafiła tylko 7 z 24 rzutów (29 proc.), choć z nią na boisku gorzowianki w statystyce +/- były najwyższe plus 8, a więc nie warto było sadzać Copper na ławce.

W najbliższy czwartek 19 grudnia o godz. 18 gorzowski zespół zagra w domu, w pierwszej rundzie play-off EuroCup z rosyjskim Jenisejem Krasnojarsk. Z krajowymi rozgrywkami w 2019 r. i z Amerykanką Chloe Jackson, którą od stycznia zastąpi jej rodaczka Jasmine Thomas, żegnamy się w niedzielę 22 grudnia o godz. 18. To będzie mecz z jednym, możliwym zakończeniem, bo beniaminek AZS Uniwersytet Gdański z jedenastu dotychczasowych spotkań nie wygrał żadnego.

POLSKA STREFA INWESTYCJI ENEA GORZÓW - CCC POLKOWICE 84:82

KWARTY: 20:21, 26:22, 16:15, 22:24.

POLSKA STREFA INWESTYCJI: Copper 20 (3x3), Green 17, Juskaite 14 (2), Prezelj 11, Dźwigalska oraz Maiga 11, Jackson 6, Kaczmarczyk 5 (1), Matkowska.

CCC: Robinson 18 (1x3), Spanou 15 (2), Stallworth 13, Gajda 10, Bojović 8 (1) oraz Filip 13 (1), Naczk 5 (1).

WYNIKI Z 11. KOLEJKI:

POLSKA STREFA INWESTYCJI ENEA GORZÓW - CCC Polkowice 84:82, Artego Bydgoszcz - Arka Gdynia 64:71, DGT Politechnika Gdańska - Ślęza Wrocław 54:67, CosinusMed Widzew Łódź - Wisła Kraków 61:71, Energa Toruń - AZS Uniwersytet Gdański 79:54, Enea AZS Poznań - Pszczółka AZS UMCS Lublin 74:78.

  • 1. Arka Gdynia 11 22 858:634
  • 2. POLSKA STREFA INWESTYCJI 11 19 934:793
  • 3. Artego Bydgoszcz 11 19 854:706
  • 4. Pszczółka AZS UMCS Lublin 11 19 802:707
  • 5. Ślęza Wrocław 11 18 764:654
  • 6. CCC Polkowice 11 18 835:697
  • 7. DGT Politechnika Gdańska 11 16 750:873
  • 8. Wisła Kraków 10 15 654:668
  • 9. Enea AZS Poznań 10 13 646:776
  • 10. Energa Toruń 11 13 700:924
  • 11. CosinusMed Widzew Łódź 11 12 740:859
  • 12. AZS Uniwersytet Gdański 11 11 610:856

Osiem czołowych drużyn po fazie zasadniczej zagra w play-off o mistrzostwo Polski. Zespoły z miejsc 9-12 zakończą sezon, ostatnia z nich utraci prawo gry w EBLK w sezonie 2020/21.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.