Mota Engil i partnerzy wybudują feralny odcinek ekspresówki przy Polkowicach, skończą za półtora roku. Wcześniej 14-kilometrowy odcinek budowała spółka Salini. Tyle że jej to absolutnie nie wyszło.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Odcinek drogi S3 pomiędzy węzłami Kaźmierzów i Lubin-Północ jest utrapieniem dla kierowców. Bo poza nim od Szczecina do Bolkowa jedzie się gładko. Rozgrzebany i pozostawiony kontrakt jest sporym utrudnieniem. Na wysokości Polkowic tworzą się często gigantyczne korki.

Odcinek miał być gotowy rok temu, ale konsorcjum Salini (budowało drogę od 2014 r.) nie dotrzymało terminu zakończenia budowy. Tego i kolejnych. W końcu dolnośląska GDDKiA rozwiązała umowę i wyłoniła nowego wykonawcę. Właśnie podpisano dokumenty, które mówią, że 14-kilometrowy odcinek ostatecznie wybuduje konsorcjum firm. Liderem będzie Mota-Engil Central Europe, a partnerami Masfalt oraz Drogomex. Wartość kontraktu to ok. 228,4 mln zł.

GDDKiA podpisało umowę na dokończenie brakującego, 14-kilometrowego odcinka S3
GDDKiA podpisało umowę na dokończenie brakującego, 14-kilometrowego odcinka S3  fot. GDDKiA

Droga S3 bez korków

Drogowcy mają 12 miesięcy, nie licząc zimowych miesięcy, na dokończenie robót. Droga ma być gotowa do końca czerwca 2021 r.

Do wykonania pozostało ok. 25 proc. prac, które miało wykonać początkowo Salini. Dokończenie budowy dwóch jezdni z dwoma pasami ruchu na odcinku z węzła Kaźmierzów do Polkowic, dwóch jezdni z trzema pasami z Polkowic do Lubina, trzech węzłów i aż 25 obiektów inżynierskich. Część prac trzeba będzie wykonać jeszcze raz.

GDDKiA naliczyła Salini kary umowne w wysokości blisko 84,5 mln zł, a to nie koniec roszczeń drogowców.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej