Nie umiem pogodzić pracy na rzecz budowy wysokojakościowej instytucji publicznej z interesami niektórych lokalnych politykierów - tłumaczy swoją decyzję Mariusz Wróbel, dyrektor Filharmonii Gorzowskiej. To był już czwarty dyrektor tej instytucji przez osiem lat jej istnienia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Moja misja w Gorzowie dobiega końca. Osoby, które dostrzegły moją nieumiejętność godzenia pracy na rzecz budowy wysokojakościowej instytucji publicznej z interesami niektórych lokalnych politykierów, zapewne nie będą zaskoczone moją decyzją. Złożyłem rezygnację z dalszego kierowania Filharmonią Gorzowską. Z początkiem grudnia odchodzę do innych wyzwań – napisał Mariusz Wróbel na swoim profilu na Facebooku.

Do władz miasta nie dotarła jeszcze oficjalna informacja o rezygnacji. – Nie znamy jej przyczyn i jesteśmy nią zaskoczeni. Szczególnie, że w ostatnim czasie relacje miejskich instytucji kultury były dobre, a współpraca z radą programową zapowiadała się znakomicie. Sytuację w filharmonii i powody rezygnacji będziemy się starali poznać w przyszłym tygodniu – komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta.

To sformułowanie „w ostatnim czasie” jest znamienne, bo wiadomo powszechnie, że te relacje z władzami miasta nie były sielankowe. Magistrat i niektórzy gorzowscy radni próbowali na niego wpływać, forsować zmiany w statucie, a Mariusz Wróbel starał się bronić ustawowej niezależności instytucji kultury. Niedawno powołano Radę Artystyczno-Programową, a prezydent nominował jej członków.

Naciski ze strony miasta związane były również z konfliktem z radną Grażyną Wojciechowską. Mariusz Wróbel nie chciał traktować jej na specjalnych zasadach przy wynajmie sali na organizowane przez nią imprezy.

Był mi domem i rodziną

Kontrakt obecnego dyrektora miał trwać jeszcze niespełna dwa lata.

Mariusz Wróbel podkreśla w swoim wpisie na Facebooku, że „praca w gronie profesjonalistów tej najpiękniejszej – moim zdaniem – z polskich filharmonii była dla mnie zaszczytem i źródłem prawdziwej satysfakcji”.

Dziękuje też całemu zespołowi filharmonii: „Choćbym nie wiem jak dziękował mojemu zespołowi, to nie wyrażę mu całej mojej wdzięczności za to, że był mi domem i rodziną od samego początku, jak tylko tu przybyłem do pracy. To dlatego tak dobrze poczułem się w tym mieście.

Zapowiada też, że zachowa Gorzów w życzliwej pamięci i będzie dobrze świadczył o mieście. „Doświadczyłem tu wiele życzliwości i przychylności, spędziłem mnóstwo niezapomnianych chwil. Tego samego doświadczyły moje dzieci, które chodziły do tutejszych szkół. Żyłem tu i mieszkałem jak gorzowianin, poznając oraz smakując to miasto i jego okolice, jak mogłem najpełniej. Poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, w tym wielu wśród melomanów, którym winien jestem osobne podziękowania za nieocenione wsparcie i radę (to była moja nieformalna rada programowa, która opiniowała nasze plany, pomysły, propozycje, zamierzenia). Znalazłem także kilku przyjaciół, którzy w chwilach próby bezinteresownie stanęli u mego boku – mądrze i odważnie zarazem” – pisze dyr. Wróbel.

Zapewnia też, że pozostawia instytucję w dobrej kondycji i będzie mogła spokojnie kontynuować działalność. Trwający sezon artystyczny jest całkowicie zakontraktowany, kolejny również jest zaplanowany z wyjątkiem kolejnej edycji Festiwalu Muzyki Współczesnej. Rok budżetowy natomiast powinien zakończyć się nadwyżką finansową 200 tys. zł. – Mam nadzieję, że za ciężko wypracowaną nadwyżkę instytucja nie zostanie „ukarana” obniżeniem dotacji – trzymam Panią Wiceprezydent od kultury za słowo, jakie dała mi w obecności członków nowej oficjalnej Rady Artystyczno-Programowej – pisze Mariusz Wróbel. Podkreśla też, że drobiazgowe kontrole, jakie filharmonia przeszła w pierwszym kwartale, nie wykazały nieprawidłowości i oceniły, że jest ona „wzorowo zarządzana”.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Grażyna na dyrektora ! Jacek na szefa rady programowej !

    Zamiast brylantu, będziemy mieli Wiejski Dom Kultury !
    już oceniałe(a)ś
    1
    0