Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Jestem dumna z tego, co wraz z trenerami udało nam się zbudować podczas tego tygodnia – powiedziała Martyna Koc (5 pkt, 7 zbiórek). – Trenowałyśmy ze sobą tylko trzy dni, więc były to bardzo krótkie przygotowania. Ciężko było przyjechać do Polski i od razu wrócić do naszego systemu gry – dodała Brytyjka Eilidh Simpson (18 pkt, 3/4 za 3 pkt).

I takie są te eliminacje. Dziwacznie rozłożone w czasie, zupełnie kadłubowe, bo w grupie mamy tylko trzy drużyny, a następny mecz Polek... za rok. Dodatkowo przegrana u siebie, mimo niezłego występu, bardzo ogranicza szanse na ewentualny awans. I jak tu coś sensownego budować, tworzyć drużynę, gdy o stawkę zagrasz za 12 miesięcy. Ciut mniej grup i więcej spotkań, z pewnością podniosłoby poziom i atrakcyjność kwalifikacji.

Nasze koszykarki rzuciły dziś wszystko, miały niezły plan obronny, w ataku zbyt wiele razy wierzyliśmy rzutom z dystansu (10/32), próbując tym ukryć nasze braki podkoszowe. Czasami jednak zwyczajnie brakowało jakości, choć Brytyjki nie przywiozły dziś do Wałbrzycha jednej ze swoich kluczowych zawodniczek – Johannah Leedham.

Zespół gości rozpoczął ten pojedynek od serii punktowej 9:0, a dalej oglądaliśmy uparty pościg Polek aż do stanu 22:23. Przez cztery kolejne minuty żadna ze stron nie potrafiła rzucić kosza, aż wreszcie znów odskoczyły Brytyjki i ostatecznie w tym meczu nie wygrywaliśmy ani przez sekundę.

Aktualnie zakontraktowana do drużyny z Gorzowa Agnieszka Kaczmarczyk, toczyła zażarte, podkoszowe boje przez aż 35,5 minuty. Przebywała na boisku najdłużej z Polek. Zdobyła 8 pkt (3/12 z gry), dodatkowo miała 6 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty. Po drugiej stronie double-double zanotowała Cheridene Green – 11 pkt (4/4 z gry) i 10 zbiórek.

– Analizowanie spotkania zaraz po jego zakończeniu nie jest łatwe. Chcę jednak podkreślić, że w tym meczu zawodniczki zrobiły zbyt wiele indywidualnych błędów. To jest coś, co musimy poprawić w przyszłości. Dziękuję Polskiemu Związkowi Koszykówki za przygotowanie doskonałych warunków do przygotowań. Dziękuję też wszystkim zawodniczkom za pojawienie się na tym zgrupowaniu i za ich zaangażowanie – podsumował Maros Kovacik, słowacki szkoleniowiec naszej kobiecej reprezentacji, który dziś debiutował jako opiekun kadry.

POLSKA – WIELKA BRYTANIA 63:75

KWARTY: 14:21, 12:14, 20:26, 17:14.

POLSKA: Kastanek 18 (4x3), Kaczmarczyk 8, Gajda 6, Koc 5, Skobel 3 (1) oraz Gala 8 (2), Adamowicz 7 (2), Drop 6 (1), Poboży 2, Dobrowolska, Rembiszewska.

WIELKA BRYTANIA: Simpson 18 (3x3), Samuelson 16, Fagbenle 15 (1), Handy 11 (3), Vanderwal 1 oraz Green 11, Monakana 3, Jones.

NASTĘPNE MECZE W GRUPIE F:

  • 17 listopada 2019 r.: Wielka Brytania – Białoruś
  • 12 listopada 2020 r.: Białoruś – Polska
  • 15 listopada 2020 r.: Wielka Brytania – Polska
  • 4 lutego 2021 r.: Białoruś – Wielka Brytania
  • 7 lutego 2021 r.: Polska – Białoruś
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.