Dla kibiców, którzy od dłuższego czasu śledzą polskie ligi żużlowe i układ par w poszczególnych wyścigach mogli wyrecytować w środku nocy, taka zmiana to prawdziwa rewolucja. Czy była potrzebna? Wielu fanów ma duże wątpliwości, wytyka słabe strony. Jak zwykle wszelkie zalety i wady poznamy już w trakcie zawodów, ocenimy po jakości spotkań. Władze żużla chciały ułatwić życie, dotychczas tym najtrudniejszym numerom, czyli 2 i 10, a nieco utrudnić numerom 5 i 13, aby przez większość meczu nie były rozstawiane głównie z juniorami.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według PGE Ekstraligi, nowa tabela wyścigów od sezonu 2020 ma dać więcej możliwości taktycznych trenerom i menedżerom, a przez to spowodować, że mecze będą ciekawsze dla kibiców. Ponadto nowa tabela to zdecydowane wyrównanie szans dla zawodników, którzy pełnią rolę tzw. doparowych. Tabela została już zatwierdzona przez Radę Nadzorczą Ekstraligi Żużlowej, a także zgodzili się na nią trenerzy klubów ekstraklasy.

Fot. PGE Ekstraliga

Osobiście do aż takiej rewolucji nie jesteśmy przekonani. Dotychczasowa tabela była przejrzysta, no i miała swoją już bogatą historię. Poniżej wybraliśmy kilka opinii kibiców, którzy jak zwykle najszybciej i najbardziej wnikliwie wyłapią lepsze oraz gorsze strony nowego rozwiązania. Z pewnością poważnego eksperymentu, do którego na początku bardzo trudno będzie się przyzwyczaić.

Dominik: – Wystarczy zamienić zawodników numerami i uzyska się podobny układ biegów jak w ubiegłych sezonach. Kibice przyzwyczaili się do starej rozpiski biegowej, a teraz będzie jeden wielki chaos. Według mnie zmiana na minus. Od zawsze zespoły miały liderów i zawodników doparowych, jak dla mnie to robienie czegoś na siłę.

Kacper: – Po co zmieniać coś, co było jasne, przejrzyste i klarowne? W pierwszym biegu jedzie dwóch liderów (9 i 11), chyba jedyny cel tego wyścigu, to większa szansa na 5:1 dla gospodarzy, bo następne co rzuca się w oczy to zamiana ról w drugiej parze gości (3 i 4). Tu z kolei bieg czwarty i zestawienie prowadzącego parę (nr 4) z doparowym gospodarza (nr 10) i na koniec te na siłę zmienione kolory kasków w biegu juniorskim. Bieg 12 podobnie – konfrontacja lidera (nr 11) z doparowym (nr 2) na własnym torze, to ma służyć jakimkolwiek emocjom? Do tego ten „świetny” pomysł, że 9 z 1 spotykają się 3 razy (plus ewentualny nominowany). Zniszczony układ par i biegów, który był unikalny na tle innych lig żużlowych.

Patryk: – Jeżeli chcieli państwo wyrównać szanse zespołów, to należało wprowadzić KSM. Dzięki temu systemowi jazda parą przestanie istnieć już na dobre.

Janusz: – Najlepsza tabela biegów była w latach 90. Z biegiem juniorów w środku meczu (7. wyścig). Normalne pary, fajna rotacja... To se ne vrati.

Michał: – Zawodnik z numerem 9 jedzie w biegu 1. i potem dopiero w 7. Wcześniej dwa razy pola wewnętrzne, teraz po przerwie (godzinnej) poleci spod płotu. Powodzenia.

Ekstraliga zapytała też fanów, jak według nich powinien wyglądać skład, biorąc pod uwagę nowości na sezon 2020.

Tomasz: – 9. Zmarzlik, 10. Kasprzak, 11. Iversen, 12. Thomsen, 13. Woźniak, 14. Bartkowiak, 15. Karczmarz. Zmarzlik w każdym biegu z doparowym, trzy razy przeciwko liderowi gości z nr 1. Kasprzak ważne biegi z juniorem (4) i zamykający fazę zasadniczą (13), potencjał na najlepszą parę ligi ze Zmarzlikiem. Iversen – mocne otwarcie meczu ze Zmarzlikiem, dobra współpraca z Thomsenem. Thomsen – w każdym biegu jako doparowy, co mu jako jednemu z niewielu odpowiada. Woźniak – z każdym rokiem w Stali wzrasta jego rola i odpowiedzialność, drugi najpewniejszy punkt po Zmarzliku. Bartkowiak – wyższa średnia z pól C i D. Karczmarz – wyższa średnia z pól A i B.

Kuba: – 9. Iversen, 10. Thomsen, 11. Zmarzlik, 12. Kasprzak, 13. Woźniak, 14. Karczmarz, 15. Bartkowiak. Numer 11 zdaje się być najtrudniejszy, dlatego tam usytuowałem Bartka. Dwóch Duńczyków ze sobą to może być niezłe widowisko. Szymek moim zdaniem dorósł do jazdy z juniorem. A Krzychu to Krzychu.

Nasz na szybko wybrany skład Stali Gorzów na pierwszą kolejkę: 9. Kasprzak, 10. Woźniak, 11. Iversen, 12. Thomsen, 13. Zmarzlik, 14. Bartkowiak, 15. Karczmarz. Na jakie ustawienie postawi trener żółto-niebieskich, przekonamy się podczas pierwszych sparingów pod koniec marca przyszłego roku. Z pewnością przebiegu meczów żużlowych w elicie, walki taktycznej, przewidzenia zmian na kolejne wyścigi, przyjdzie uczyć się nam na nowo.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej