Gorzowscy piłkarze ręczni wygrywają w tym sezonie na zapleczu elity piąty raz z rzędu i w ten sposób umacniają się w samym czubie grupy B. Wywozimy z gorącego Wielunia zwycięstwo 35:32, rzucając trzy ostatnie bramki po tym, jak rywale zdołali doprowadzić do remisu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– To jest groźny zespół, szczególnie na swoim boisku, gdzie publika potrafi zrobić naprawdę niesamowitą atmosferę, grałem w Wieluniu parę lat temu i coś o tym wiem – mówił nasz skrzydłowy Marcin Gałat, który wraca do gry po ciężkiej kontuzji, ostatnio zagrał już w wysoko wygranym przez Stal meczu z Grodkowem. Dziś nie wszedł na boisko, ale miał okazję na dobrze sobie znanym terenie świętować piąte zwycięstwo w sezonie.

Ciekawie dziś rozkładały się gole gorzowian, bo jakby kolejno brali na siebie odpowiedzialność za powiększanie naszego dorobku. W pierwszym kwadransie dwa razy trafił Szymon Światłowski, do przerwy wszystkie cztery swoje bramki rzucił Adrian Chełmiński. W drugiej połowie najpierw była seria Tomasza Gintowta – 27:23 dla Stali, a zaraz potem Mariusza Kłaka – 31:27. Na początku, w środku i już wyłącznie na końcu, łącznie aż 19 trafień, dołożyli do tej wygranej skrzydłowi gości – kapitan Mateusz Stupiński i Aleksander Kryszeń. Obaj byli bezbłędni z rzutów karnych, wykorzystali wszystkie sześć takich okazji.

Wieluń uwierzył w swoją szansę po dość szczęśliwej dobitce Krzysztofa Węcka na 29:32, który złapał piłkę zaraz po tym, jak skutecznie interweniował bramkarz Stali Krzysztof Nowicki. Dalej nasze dwie proste straty, faul w ataku, skuteczni przeciwnicy i na tablicy mieliśmy remis po 32. Cały czas głośna publiczność, choć w hali mieści się niespełna 300 osób, wtedy naprawdę mocno krzyknęła.

Na szczęście finisz gorzowskich piłkarzy ręcznych był piorunujący. Powalczył Dawid Pietrzkiewicz i Robert Pawelec wyleciał na dwie minuty. Wtedy z prawego skrzydła efektownego gola zdobył Kryszeń. W obronie nie daliśmy sobie zrobić już krzywdy, a w ataku rzut karny wywalczył Adrian Chełmiński. Skutecznym egzekutorem był Stupiński. I wreszcie na koniec efektowna wrzutka z jednej strony boiska na drugą, Kryszeń do „Stupy”, który zdobył swoją 11 bramkę na sukces 35:32.

W sobotę, 16 listopada o godz. 16 gorzowianie podejmą przedostatni w tabeli grupy B Bór Oborniki Śląskie.

MKS WIELUŃ – STAL GORZÓW 32:35 (15:14)

STAL: Marciniak, Nowicki – Stupiński 11, Kryszeń 8, Chełmiński 4, Gintowt 3, Kłak 3, Pietrzkiewicz 2, Światłowski 2, Dzieciątkowski 1, Marcin Smolarek 1, Serpina, Bronowski, Mariusz Smolarek.

WYNIKI Z 7. KOLEJKI:

MKS Wieluń – STAL GORZÓW 32:35, Siódemka Miedź Legnica – Śląsk Forza Wrocław 25:26, Grunwald Poznań – Olimp Grodków 29:25, Bór Oborniki Śląskie – Anilana Łódź 33:39, AZS UZ Zielona Góra – KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 22:25, Real Astromal Leszno – Olimpia Piekary Śląskie 28:34.

  • 1. Śląsk Forza Wrocław 7 18 172:141
  • 2. Grunwald Poznań 6 17 158:140
  • 3. STAL GORZÓW 6 15 172:150
  • 4. Siódemka Miedź Legnica 7 14 190:173
  • 5. KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 7 14 199:191
  • 6. MKS Wieluń 7 12 200:185
  • 7. AZS UZ Zielona Góra 7 9 180:185
  • 8. Olimpia Piekary Śląskie 7 9 192:203
  • 9. Olimp Grodków 7 5 164:192
  • 10. Anilana Łódź 7 4 162:174
  • 11. Bór Oborniki Śląskie 7 3 205:239
  • 12. Real Astromal Leszno 7 3 166:187

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatnie dwa zespoły spadną do drugiej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej