Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Czeski zespół ponownie podjął europejskie wyzwanie w 2017 r. i w dwóch poprzednich edycjach EuroCup wygrał po jednym meczu.

Od lat jedynym ligowcem z Czech, który wojuje, i to z powodzeniem w Europie, są koszykarki z Pragi. Ile KP Brno aktualnie dzieli od etatowych mistrzyń kraju, przekonaliśmy się 26 października. USK Praga zmiażdżyła nasze dzisiejsze przeciwniczki 109:57.

Od początku ekipa z Brna stała na straconej pozycji w grupie A EuroCup. Z trudem przekraczała granicę 60 pkt. W Gorzowie (porażka 57:93) i w domu z Turczynkami (porażka z Botasem 63:88) nie wygrywała ani sekundy, a w Izraelu (przegrana z Ramlą 63:80) niespełna trzy minuty. Tu nie mogło być żadnej niespodzianki, a jednak.

Trener Czeszek Dusan Medvecky na każdym kroku powtarzał, że między zmaganiami w Europie a w krajowej lidze jest ogromna przepaść. Dziś ją w dużej mierze sami zasypaliśmy, zniżyliśmy się do poziomu grupowego outsidera. Przynajmniej rywalki są zadowolone, bo trzeci rok z rzędu nie skończą tej przygody z niczym. My, jeśli wyjdziemy z grupy, a to teraz wcale już nie jest takie pewne, musimy szykować się na dodatkowy mecz w grudniu, bo na wtedy są zaplanowane pierwsze mecze początkowej fazy play-off.

Trzeba było widzieć twarze gospodarzy po spotkaniu. Zawodniczek, sztabu szkoleniowego, kibiców. Oni poczuli się dziś, jakby wygrali pucharowy wielki finał. – Oszukaliśmy bukmacherów, przecież nikt na nas nie stawiał – śmiał się trener Medvecky.

Nam absolutnie nie jest do śmiechu, bo przecież wicemistrz Polski ma duże aspiracje. W czasie trzeciej kwarty, gdzie oglądaliśmy wstydliwe 0:11, zwyczajnie się czerwieniliśmy. Dopiero w samej końcówce przekroczyliśmy 10 pkt, 10 minut przegraliśmy 11:23. Trafiliśmy w tym czasie 5 z 14 rzutów, ale najgorsze było osiem strat, często bardzo prostych. Czeszki odskoczyły wtedy na 61:47 i dalej 4 pkt z tej przewagi obroniły.

Annamaria Prezelj dała dziś 6 strat, Laura Juskaite – 5. Kahleah Copper jeszcze raz pokazała, że potrafi być liderem punktowym, ale na pewno nie dowodzi zespołem, nie porywa go do lepszych, wielkich rzeczy. Dziś Gorzów z nią na boisku był na minus dziesięć.

Ktoś też wymyślił Chloe Jackson, która zupełnie nie sprawdziła się w WNBA. Rozgrywającą była tylko w czasie ostatniego, seniorskiego sezonu na uczelni. Tak tylko przypomnimy, że Amerykanka nie przyjechała do polskiej ligi uczyć się grać na „jedynce” za własne pieniądze, a miała próbować zastąpić Sharnee Zoll-Norman. Tak naprawdę to już w połowie lipca zakładaliśmy, że to będzie niemożliwe. Osłupiejemy, jeśli do połowy grudnia nie wypowiemy jej umowy i Jackson wróci do nas w styczniu, bo tak słabego wyboru koszykarki z USA nie dokonał chyba nikt w EBLK, a na pewno nikt aspirujący do miejsca w czołówce.

Na 3 sekundy przed końcem dzisiejszego pojedynku Słowenka Prezelj popełniła piąty faul. Czeszki miały piłkę, wiadomo było, że już żadnej walki nie będzie, a mecz skończy się po jednym podaniu. Można było na tę chwilę wybrać z ławki każdą zawodniczkę, ale padło na Karolinę Matkowską, która wcześniej nie grała. Bardzo to słabe, jak cały nasz dzisiejszy występ.

Teraz koszykarki zaczynają przerwę na reprezentację. Do gry w lidze wrócimy w weekend 23-24 listopada. Wtedy podejmiemy Artego Bydgoszcz. Oby zaczęła wracać nadzieja, że medalowy sen możemy w Gorzowie wkrótce przeżyć ponownie. Dziś z plus 36 z Brnem u siebie trzy tygodnie temu, zeszliśmy na minus cztery. Jeszcze chwilę trudno będzie w to uwierzyć. Wygrywamy z Botasem, aby w tak marnym stylu przegrywać w Izraelu i Czechach.

KP BRNO – INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW 71:67

KWARTY: 20:22, 18:17, 23:11, 10:17.

KP BRNO: Berankova 14 (4x3), Stara 14 (2), Green 13 (1), Kopecka 7, Potter 6 oraz Remenarova 6, Andelova 4, Tarkovicova 3 (1), Grinsven 2, Hadacova 2, Dudackova.

INVESTINTHEWEST: Juskaite 17 (2x3), Prezelj 14, Copper 12, Green 9, Jackson 2 oraz Maiga 10, Dźwigalska 3 (1), Kaczmarczyk, Keller, Matkowska.

PROGRAM I WYNIKI 4. KOLEJKI:

środa 6 listopada

KP Brno (Czechy) – INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW 71:67

czwartek 7 listopada

godz. 19.30 Neve David Ramla (Izrael) – Botas SK Ankara (Turcja)

  • 1. INVESTINTHEWEST 4 6 302:266
  • 2. Botas SK Ankara 3 5 246:199
  • 3. Neve David Ramla 3 5 215:224
  • 4. KP Brno 4 5 254:328

Dwie czołowe drużyny awansują do fazy play-off oraz dwa najlepsze zespoły z trzecich miejsc z pierwszej konferencji, czyli z grup od A do E.

PROGRAM 5. KOLEJKI:

czwartek 28 listopada

godz. 18 INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW – Neve David Ramla (Izrael)

godz. 19 Botas SK Ankara (Turcja) – KP Brno (Czechy)

Artyku otwarty w ramach bezp豉tnego limitu

Wypr鏏uj prenumerat cyfrow Wyborczej

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej.