Stal potwierdza powrót rekordzisty toru na "Jancarzu", 37-letniego Duńczyka Nielsa Kristiana Iversena. "Puk" zastąpi w naszej seniorskiej formacji, swojego rodaka - niewypał sezonu 2019 - Petera Kildemanda.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na miano jednego z najbardziej lubianych zawodników Niels Kristian Iversen zaczął pracować w Gorzowie w 2011 r. To był początek siedmiu naprawdę udanych sezonów w barwach Stali i w PGE Ekstralidze. Doskonale pamiętamy bombowy rok 2013 „Puka”, skończony z genialną średnią 2,510 pkt i największym sukcesem w karierze – brązowym medalem indywidualnych mistrzostw świata seniorów. Z Iversenem kojarzymy też nasze największe osiągnięcia w lidze w ostatnich latach. Mistrzowskie tytuły w 2014 i 2016 r. Jest także rekordzistą toru na stadionie im. Edwarda Jancarza. 13 maja 2012 r. przejechał cztery okrążenia w równo 58 sekund.

Pod koniec 2017 r. drogi Stali i doświadczonego Duńczyka się rozeszły. – Mówię dziękuję klubowi i fanom, którzy zawsze byli ze mną w dobrych i złych momentach przez te wszystkie lata. Podchodzę do tego rozstania w bardzo emocjonalny sposób, ale czuję też, że nadszedł czas, kiedy moja kariera potrzebuje zmian, aby dalej się rozwijać – tak Iversen pożegnał się z Gorzowem.

Nie było to jednak żadne palenie mostów. Już w barwach Torunia duński żużlowiec odebrał gwiazdę, którą otrzymują Wybitni Reprezentanci Stali Gorzów za minimum tysiąc punktów zdobytych na torze dla naszej drużyny. Do tej pory Iversen przywiózł w żółto-niebieskich barwach 1121 pkt. Żaden z obcokrajowców do tej pory tyle dla Stali nie zrobił i długo nie zrobi.

Dwa lata w Get Well Toruń to średnie Iversena 1,810 i 1,765 pkt. Również bolesne przeżycie i spadek z PGE Ekstraligi.

Marek Grzyb najpierw pojawił się w Stali jako sponsor, parę miesięcy temu wszedł do zarządu klubu, a w ostatnich dniach sierpnia tego roku zastąpił na stanowisku prezesa Ireneusza Macieja Zmorę. Od razu usłyszeliśmy, że nowy prezes jest fanem „Puka” Iversena i ściągnięcie go z powrotem do Gorzowa to będzie jego cel. Stal go chciała, Niels również nie bronił się przed powrotem, bo w gorzowskiej drużynie świetnie mu się wiodło, a więc obie strony szybko się dogadały. Nawet jeśli Iversen nie przekroczy granicy 2 pkt, to z pewnością da naszej drużynie zupełnie inną jakość niż Peter Kildemand. Znów powinniśmy mieć zespół groźny w każdym momencie, bo składający się z żużlowców, którzy w PGE Ekstralidze potrafią wygrywać wyścigi. Duńczyk i mistrz świata Bartosz Zmarzlik to będzie nasza dwójka w Grand Prix 2020. Iversen nie utrzymał się w cyklu, ale przebił się tam przez GP Challenge.

– Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – powiedział Iversen, ponownie witając się z kibicami Stali. – Wracam, aby znów wygrywać. Nie mogę się doczekać naszego ponownego spotkania na „Jancarzu”.

STAL GORZÓW 2020:

  • seniorzy – Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak, Anders Thomsen (Dania), Niels Kristian Iversen (Dania);
  • juniorzy – Rafał Karczmarz, Mateusz Bartkowiak, Alan Szczotka, Kamil Nowacki, Wiktor Jasiński, Kamil Pytlewski.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej