Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Efekty prac przy rekonstrukcji wieży gorzowskiej katedry są widoczne gołym okiem. I to bardzo dosłownie. Spoza rusztowań przebija się bowiem wyraźnie błyszcząca miedziana powłoka.

Drewniana konstrukcja hełmu i górnych partii wieży powstawała już od sierpnia. Teraz przyszedł czas na ich pokrycie. Na konstrukcję kładziona jest miedziana blacha.

Przypomnijmy – bo od pożaru minęło z górą dwa lata – blachą okryty był hełm wieży, ale też oktagonalna, ażurowa latarnia powyżej i hełm tej latarni wraz z iglicą. Gorzowianie przywykli do zielonego koloru tego pokrycia, czyli spatynowanej miedzi. Teraz zdecydowano się na zwykłą blachę miedzianą, ta specjalnie patynowana jest znacznie droższa. Kopuła będzie się więc starzeć razem ze wszystkimi innymi nowymi elementami konstrukcji i – przynajmniej na razie – będzie z daleka błyszczeć w słońcu.

Przypomnijmy: pożar na gorzowskiej katedralnej wieży wybuchł 1 lipca 2017 r. Walka o katedrę była długa i trudna. Z ogniem przez 14 godzin walczyło ponad 300 strażaków. Wieżę udało się uratować, ale pożar strawił sam szczyt i drewniane elementy konstrukcji. Zaraz po pożarze zaczęło się szacowanie strat i zbieranie pieniędzy na odbudowę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.