Missa pro pace Wojciecha Kilara będzie jednym z dzieł, jakie zabrzmią na inauguracji VII Festiwalu Muzyki Współczesnej w Filharmonii Gorzowskiej. Oprócz tego również dzieła dwóch innych, polskich "wielkich współczesnych".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Już w piątek zaczyna się wielkie święto melomanów: Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara. To już siódma edycja festiwalu.

Impreza udowadnia, że muzyka współczesna wcale nie jest taka trudna i straszna, a każdy znajdzie w programie coś dla swojego ucha i wrażliwości.

Każda z edycji festiwalu ma co roku inny, charakterystyczny punkt ciężkości, ma inne hasło. Tym razem festiwal odbywa się pod hasłem „Sekwencje polskie”.

I temu organizatorzy są wierni już od pierwszego, inaugurującego koncertu. W całości dedykowany jest muzyce polskiej i trzem wybitnym kompozytorom muzyki współczesnej.

Na początek efektowne, dynamiczne, tętniące energią i utrzymane w żywiołowej stylistyce neoklasycyzmu Trzy tańce op. 34 Henryka Mikołaja Góreckiego – skomponowane w 1973 r. na zamówienie Filharmonii w Rybniku, Koncert na klarnet i orkiestrę Krzysztofa Pendereckiego będący transkrypcją Koncertu altówkowego, zaskakujący brzmieniem, ekspresją oraz techniką. I wreszcie monumentalna Missa pro pace Wojciecha Kilara.

Maestro Wojciech Kilar przyjmując patronat nad pierwszym gorzowskim festiwalem w 2013 r., obiecał, że postara się przyjechać na drugą edycję. Nie udało się, kompozytor zmarł w grudniu tegoż roku. Festiwal jednak trwa, a Wojciech Kilar jest ciągle jego dobrym duchem. Co roku mamy okazję poznawać nie tylko najróżniejsze odcienie współczesnej muzyki, ale również wielkie dzieła patrona festiwalu. W tym roku na inauguracyjnym koncercie usłyszymy Missa pro pace,

Kompozycja powstała na stulecie Filharmonii Narodowej w Warszawie i po raz pierwszy zabrzmiała w 2001 r.

Ponadgodzinne dzieło, przeznaczone na czworo solistów, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną, było pierwszą mszą w dorobku Kilara, choć wcześniej przez kilkadziesiąt lat kompozytor pisał utwory o charakterze religijnym.

„Boję się teatralności, pompy, patosu; stąd sięgnięcie do tradycji sprzed paruset czy sprzed ponad tysiąca lat...” – tak Wojciech Kilar napisał o swej najnowszej kompozycji. To utwór przeniknięty mistycyzmem i modlitewnym skupieniem, w którym śpiew i tekst liturgiczny, jako najważniejsze elementy kompozycji, dopełnione zostały oszczędnym zestawem środków wyrazu i efektów brzmieniowych.

Podczas piątkowego koncertu usłyszymy Orkiestrę Filharmonii Gorzowskiej pod dyr. Jacka Kraszewskiego. Wraz z nią również soliści: wybitny klarnecista Krzysztof Grzybowski (w koncercie Góreckiego), a także Anna Fabrello (sopran), Joanna Motulewicz (alt), Piotr Friebe (tenor) i Patryk Rymanowski (bas) wraz z Akademickim Chórem Politechniki Gdańskiej przygotowanym przez Mariusza Mroza.

Koncert inaugurujący VII Festiwal Muzyki Współczesnej (11-25 października) w piątek, 11 października, godz. 19 w Filharmonii Gorzowskiej. Bilety 60-50 zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem