Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Większość drużyn Energa Basket Ligi Kobiet rozegrało dopiero po dwa mecze, a już na czele widzimy cztery zespoły, które w tym sezonie powinny rozdzielić między siebie medale. Jeśli naszej drużyny, Polkowic, Bydgoszczy czy Gdyni zabraknie w półfinale play-off, to uznamy taki scenariusz za sporą niespodziankę.

W fazie zasadniczej ze szczególną uwagą będziemy się przyglądać pojedynkom właśnie między tymi najlepszymi.

Dziś gdynianki przyjechały do Gorzowa jeszcze nie w swoim pełnym składzie, ale na pewno ze znacznym bagażem doświadczeń, które zebrały w barażach o Euroligę, gdzie w bardzo dobrym stylu wyeliminowały turecki Botas. Zespół gości trafił 13 trójek na bardzo dobrej, 46-procentowej skuteczności. Do dłuższej przerwy brylowała Australijka Rebecca Allen, która zdobyła 17 pkt, w tym 5/7 za 3 pkt. Ostatecznie najskuteczniejszą koszykarką Arki była jednak, znana z występów w Ślęzie Wrocław, Marissa Kastanek. 29-letnia Amerykanka z polskim paszportem uzbierała 21 pkt, też trafiła pięć trójek, zdobywała cenne kosze w końcówce, gdzie znów między oboma zespołami zrobiło się ciasno.

25 minut tego pojedynku nie zapowiadało, że dojdzie tutaj do zaciętej końcówki. Po serii 7:0 dla Arki, to spotkanie zaczęło się jednak odmieniać. – A my musieliśmy nawet liczyć na szczęście i celne rzuty dystansowe, które na szczęście wpadły – przyznał Gundars Vetra, szkoleniowiec rywalek.

Gospodynie poderwały do walki na całego ostatnie w rotacji Katarzyna Dźwigalska i Wiktoria Keller, które pewnie przy lepszej grze innych zawodniczek i korzystniejszym wyniku w ogóle nie pojawiłyby się na boisku. Dźwigalska w 16 minut dała ważną trójkę, ale także 5 asyst, 4 zbiórki i 3 przechwyty, a Keller w 11,5 minuty zdobyła 12 pkt. Z pierwszą na boisku nasz zespół był w statystyce +/- znakomite +12, a z drugą rewelacyjne +17. Pozostałym gorzowskim koszykarkom, które zagrały przynajmniej jedną kwartę, mecz z Arką wyszedł na minusie.

– Zespół gości przez 30 minut był od nas zdecydowanie lepszy – powiedział nasz trener Dariusz Maciejewski. – Można mieć jednak trochę mniejsze umiejętności, ale trzeba zostawić serce na boisku, tak jak Wiktoria czy Kasia. Zwyczajnie rzuciły się na rywalki, a my zeszliśmy z minus 20 na minus 3.

Przy prowadzeniu gdynianek 83:80 stratę dała Annamaria Prezelj, która dziś wystawiona na pozycji rozgrywającej trafiła 2 z 8 rzutów, a strat miała więcej niż asyst. Dla gości 2 pkt zdobyła Kastanek i w tym momencie mecz właściwie był już rozstrzygnięty.

W Arce zobaczyliśmy Marię Papową, która w poprzednim sezonie wywalczyła w Gorzowie ligowy, srebrny medal. Dziś Białorusinka w 22 minuty zdobyła 10 pkt. Przez kłopoty z faulami większość drugiej połowy spędziła na ławce rezerwowych.

W niedzielę, 13 października, gorzowianki zagrają w Lublinie. Rywalki odniosły dziś pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonały na wyjeździe Energę Toruń.

POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW – ARKA GDYNIA 82:89

KWARTY: 17:29, 19:22, 19:20, 27:18.

POLSKASTREFAINWESTYCJI: Copper 28, Green 14, Juskaite 11 (1x3), Maiga 6, Prezelj 5 oraz Keller 12, Dźwigalska 3 (1), Kaczmarczyk 2, Jackson 2, Matkowska.

ARKA: Kastanek 21 (5x3), Allen 19 (5x3), Greinacher 12, Balintova 11 (1), Papowa 10 oraz Slamova 16 (2x3), Rembiszewska, Wińkowska.

WYNIKI Z 2. KOLEJKI:

POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA GORZÓW – Arka Gdynia 82:89, CosinusMed Widzew Łódź – Ślęza Wrocław 53:70, Artego Bydgoszcz – DGT Politechnika Gdańska 92:54, Energa Toruń – Pszczółka AZS UMCS Lublin 62:92, CCC Polkowice – AZS Uniwersytet Gdański 90:50. Mecz Enea AZS Poznań – Wisła Kraków został przełożony na 17 grudnia.

  • 1. CCC Polkowice 2 4 169:107
  • 2. Artego Bydgoszcz 2 4 170:116
  • 3. Arka Gdynia 2 4 166:132
  • 4. POLSKASTREFAINWESTYCJI 2 3 183:154
  • 5. Pszczółka AZS UMCS Lublin 2 3 154:140
  • 6. DGT Politechnika Gdańska 2 3 156:183
  • 7. Ślęza Wrocław 1 2 70:53
  • 8. CosinusMed Widzew Łódź 2 2 110:149
  • 9. Energa Toruń 2 2 112:169
  • 10. AZS Uniwersytet Gdański 2 2 115:191
  • 11. Enea AZS Poznań 1 1 91:102
  • 12. Wisła Kraków 0 0 0:0

Osiem czołowych zespołów po fazie zasadniczej zagrają w play-off o mistrzostwo Polski. Drużyny z miejsc 9-12 zakończą sezon, ostatnia z nich utraci prawo gry w EBLK w sezonie 2020/21.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.