Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W słynnej scenie z filmu „Poszukiwany, poszukiwana” Stanisława Barei gosposia Marysia (w tej roli Wojciech Pokora) pyta swoją pracodawczynię, kim z zawodu jest pan, a ta odpowiada: „Mój mąż z zawodu jest dyrektorem”.

Dziś okazuje się, że to, co przez lata nas śmieszyło, stało się normą. Według rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z dnia 27 kwietnia 2010 r. rozróżniamy nawet kilkanaście zawodów dyrektora, np. sprzedaży czy produkcji.

I chętnie z nazewnictwa korzystają kandydaci do Sejmu. W tegorocznych wyborach parlamentarnych najwięcej dyrektorów zarejestrowało się na liście PiS.

Barczak – zawód: dyrektor

I tak... Piotr Barczak, miejski radny, to dyrektor generalny (szefuje lubuskim OHP), radna sejmiku Małgorzata Gośniowska-Kola to dyrektor finansowy (pracuje w KOWR), Urszula Słomińska – kierownik instytucji opieki nad dziećmi (chodzi o Ośrodek Szkolenia i Wychowania w Wiechlicach). Na listach PiS są także ludzie, którzy z zawodu są „przedstawicielami władzy samorządowej”, to np. Joanna Werstler-Wojtaszek (jest radną z Żar), Gabriela Trzpis (radna powiatu sulęcińskiego), Urszula Anita Molicka (pracuje w starostwie świebodzińskim).

 

Jarosław Porwich, obecny poseł, tytułuje się jako specjalista administracji publicznej. Podobnie Władysław Dajczak, lubuski wojewoda, z zawodu jest po prostu... wyższym urzędnikiem państwowym.

Oczywiście na listach PiS nie brakuje zwykłych zawodów, np. nauczycieli, inżynierów budownictwa (Jerzy Materna), ochrony środowiska (Sebastian Pieńkowski) czy inżynierów elektryków (Stanisława Iwan). Jest także jedna lekarka, czyli Elżbieta Płonka.

PSL wcale rolnikami nie stoi

Co ciekawe, na listach PSL wcale nie znajdziemy zawodów związanych z rolnictwem i wsią. Tylko cztery osoby mają takie wykształcenie. Jest dwóch rolników (Zofia Plewa i Zbigniew Kołodziej), jeden zootechnik (Jarosław Kaczmarek) i technolog żywności (Waldemar Starosta). Szefowa partii w regionie Jolanta Fedak, z zawodu politolożka, wprowadziła na listy zawody artystyczne: producenta telewizyjnego (Artur Groc) i choreografkę (Anna Dębicka). Resztę listy uzupełniają nauczyciele, ekonomiści, menedżerowie.

Największą równością w dobieraniu zawodów wykazali się jednak szef SLD Bogusław Wontor, z zawodu ekonomista, i Anita Kucharska-Dziedzic, nauczycielka akademicka, liderka Wiosny Biedronia. Na wspólnej liście Lewicy wystawiono zegarmistrza (Wojciech Starszak), stolarza (Waldemar Włodek), chemika (Iwona Raksa), pedagoga teatru (Tomasz Walczak), kelnerkę (Natalia Komajda). Są także: psycholog, socjolog czy ratownik medyczny.

Zawód – poseł

Listy Konfederacji Wolność i Niepodległość są chyba najbardziej przewidywalne, są na nich głównie ekonomiści, przedsiębiorcy i prawnicy, jeden zawód wolny – fotograf (Paweł Kamrad).

Na listach Koalicji Obywatelskiej znajdziemy jedynego w tych wyborach w naszym okręgu architekta krajobrazu, czyli Tomaszka Aniśkę. Krystyna Sibińska w Sejmie zasiada już drugi raz, że będzie trzeci, to też raczej pewne, bo wpisała sobie już zawód... poseł. Koalicja stawia na prawników (Wierchowicz, Pahl, Osos), ale są także nauczyciele, pielęgniarki, biolodzy. Na listach jest także jeden dyrektor (Miłosz Brodzikowski) oraz pracownicy samorządowi np. Olaf Napiórkowski (wiceburmistrz Żar).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.