Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dokładnie dziesięć lat temu na stadionie przy Olimpijskiej, również o godz. 15, drużyna GKP Gorzów zaczynała swój mecz w 1/16 Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Ostatecznie przegrała z Legią Warszawa 0:2. Wtedy piłkarzy na murawę wyprowadzał m.in. 10-latek Dawid Ufir. Uczył się gry w różnych gorzowskich klubach, ale szansę zaistnienia w dorosłym futbolu dostał w Warcie.

29 września 2019 r., lubuska czwarta liga: Stilon Gorzów - Warta Gorzów 0:1 (0:1)29 września 2019 r., lubuska czwarta liga: Stilon Gorzów - Warta Gorzów 0:1 (0:1) FOT. RADOSŁAW ŁOGUSZ

Dziś 20-letni Ufir (na powyższym zdjęciu z numerem 44) wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie lidera lubuskiej czwartej ligi. Przeciwko Stilonowi zagrał 71 minut. Wcześniej został bohaterem najważniejszej akcji spotkania. W 32. min zdecydował się na strzał zza pola karnego i było to uderzenie tak samo szczęśliwe jak skuteczne. Po rykoszecie, odbiciu od nóg Mateusza Ogrodowskiego, piłka wpadła za kołnierz rozpaczliwie wyciągającego się bramkarza gospodarzy. Piotr Bukowski końcami palców sięgnął futbolówki, ale nie był w stanie trącić jej na tyle, aby ta nie wpadła do siatki.

Nie było to spotkanie z tych, w których wszystko rozstrzyga jedna, trochę przypadkowa akcja, złoty gol, bo obie strony miały znacznie więcej okazji, ale akurat tak piłkarskie derby Gorzowa dziś się skończyły. Ufir załatwił warciarzom 3 pkt.

Najpierw to stilonowcy byli nieco więcej przy piłce, ale bardziej konkretne akcje przeprowadzali gracze Warty. W 14. minucie niebiesko-białych dużo mógł kosztować kiks ich kapitana Łukasza Maliszewskiego. W całej sytuacji nie zorientował się jednak Paweł Posmyk i pierwszy w swoim polu karnym dopadł do piłki, wspomniany już wyżej, dobrze spisujący się bramkarz Bukowski. Zresztą prawie cały czas tak samo pewny był również Witalij Czyżykow z Warty.

Inaczej wyglądała druga część. Najpierw zawodnicy lidera mieli parę minut ogromnej przewagi, której jednak nie wykorzystali, bo ich celowniki były źle poustawianie. W końcu do głosu doszedł też Stilon, i to jak! Zaczął dominować. Przepiękne uderzenie z daleka Adriana Nowaka obronił Czyżykow, za chwilę przy główce o milimetry pomylił się Paweł Świerczyński. Dominik Siwiński uchronił Wartę przed stratą gola, wybijając piłkę na rzut rożny. Wreszcie w 86. minucie uderzenie futbolówki głową przez Myrosława Taranenkę wylądowało na poprzeczce. To właśnie piłkarz z Ukrainy na początku marca tego roku, w poprzednim meczu ligowym Stilonu i Warty, jeszcze w trzeciej lidze, dał stilonowcom zwycięstwo 1:0. Tym razem do kolejnego ważnego gola zabrakło mu naprawdę niewiele.

W końcówce warciarze już wyłącznie bronili się przed własnym polem karnym i ostatecznie dowieźli 1:0 do końca.

– Bardzo się cieszymy, bo to z pewnością niezwykle ważny dzień dla Warty. Wygrywamy, a do tego było z nami aż tylu naszych kibiców. Nigdy w historii nie było ich tak wielu – powiedział trener zwycięzców Paweł Wójcik. – Schodzimy natychmiast na ziemię, bo cały czas uważam, że o awansie zadecyduje kolejne 21 meczów, a nie tylko punkty rozdzielane w derbach. Byli nasi fani, kibicujący Stilonowi jak zwykle nie zawiedli. Mimo fatalnej pogody futbol zdecydowanie się dziś w Gorzowie obronił. Jeszcze raz pokazaliśmy władzom miasta, jaka jest moda na piłkę nożną i wypada to zauważyć.

– Walczyliśmy, staraliśmy się, zostawiliśmy w tych trudnych warunkach na boisku masę zdrowia i dlatego bardzo szkoda, że o wszystkim zdecydował jeden, tak naprawdę przypadkowy, strzał – stwierdził stilonowiec Maliszewski. – My też mieliśmy swoje szanse, ale tym razem jak na złość nic nie chciało wpaść. Gratulacje dla Warty i gramy dalej, bo sezon jest jeszcze długi, naprawdę wiele może się wydarzyć. Wciąż także trwa nasza przygoda w Pucharze Polski.

W następny weekend drogi gorzowskich zespół znów na długo się rozchodzą. U siebie zagra Warta, w sobotę 5 października o godz. 15 podejmie Ilankę Rzepin. W tym samym czasie Stilon zagra z Pogonią w Skwierzynie.

STILON PROSUPPORT GORZÓW – WARTA GORZÓW 0:1 (0:1)

BRAMKA: Ufir (32.)

STILON: Bukowski – Kaniewski (89. min Kościółek), Kaczmarczyk, Nidecki (46. min Łaźniowski), Ogrodowski – Błajewski (57. min Taranenko), Maliszewski (77. min Świtaj), Ograbek (56. min Świerczyński), Wiśniewski, Nowak – Ł. Zakrzewski (63. min Kurlapski).

WARTA: Czyżykow – Gołdyn, Witt, Siwiński, Tsuchiya – Ufir (71. min Tyszenko), Szałas, D. Zakrzewski, Surmaj – Posmyk (90. min Bondaruk), Przybyła (83. min Chyrek).

WYNIKI Z 9. KOLEJKI:

STILON PROSUPPORT GORZÓW – WARTA GORZÓW 0:1, Carina Gubin – Pogoń Świebodzin 5:0, Dąb Przybyszów – Korona Kożuchów 2:2, Piast Iłowa – Polonia Słubice 3:0, Ilanka Rzepin – Spójnia Ośno Lubuskie 0:2, Tęcza Krosno Odrzańskie – Czarni Żagań 4:1, TS Przylep – Meprozet Stare Kurowo 2:2, ZAP Syrena Zbąszynek – Pogoń Skwierzyna 3:1.

  • 1. WARTA GORZÓW 9 25 28:5
  • 2. Carina Gubin 9 21 24:8
  • 3. Spójnia Ośno Lubuskie 9 19 19:13
  • 4. STILON PROSUPPORT GORZÓW 8 16 21:9
  • 5. Meprozet Stare Kurowo 9 14 19:12
  • 6. Pogoń Skwierzyna 9 14 24:21
  • 7. Korona Kożuchów 9 14 13:16
  • 8. Dąb Przybyszów 8 14 18:9
  • 9. Piast Iłowa 9 13 15:15
  • 10. Polonia Słubice 9 13 18:13
  • 11. Czarni Żagań 9 10 15:17
  • 12. Ilanka Rzepin 9 9 8:27
  • 13. ZAP Syrena Zbąszynek 9 7 11:23
  • 14. Pogoń Świebodzin 9 6 12:26
  • 15. TS Przylep 9 6 13:18
  • 16. Tęcza Krosno Odrzańskie 9 3 7:33

Najlepszy zespół wywalczy sobie prawo gry w trzeciej lidze.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.