Pierwszoligowy zespół Stali Gorzów na otwarcie sezonu 2019/20 osiągnął dwa identyczne wyniki. Najpierw przegrał u siebie z Ostrovią Ostrów Wlkp. 27:28, a teraz pokonał Anilanę w Łodzi 28:27.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Końcówki tych spotkań wyglądały tak samo. Przed tygodniem my bezskutecznie goniliśmy ostrowian, ostatecznie niwelując straty do jednego gola. Tym razem nic nie dała pogoń łodzian. W 56. min, po jedynym w meczu trafieniu Dawida Pietrzkiewicza, wyszliśmy na prowadzenie 28:24. Dalej gracze Anilany zdołali jeszcze dorzucić trzy bramki.

– Jesteśmy nowi w tej grupie B, dlatego staram się na temat każdego rywala czegoś poszukać – opowiadał trener Stali Dariusz Molski. – O Łodzi przede wszystkim usłyszałem, że bardzo trudno tam wygrać, bo ściany wyjątkowo pomagają. To się potwierdziło. Odważnie sądzę, że w normalnym meczu zwyciężylibyśmy dziesięcioma golami, bo zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze. Rzadko wypowiadam się głośno na temat pracy sędziów, ale tym razem naprawdę pozwolili nam na niewiele. Dlatego cieszę się, że mimo wszystko obroniliśmy minimalną przewagę.

Ostatni raz Anilana wygrywała w 11. minucie – 4:3, a ostatni remis – 9:9 – mieliśmy w 17. minucie. Reszta pojedynku to większa lub mniejsza przewaga stalowców. Gospodarze wykonywali aż 7 rzutów karnych, z których na szczęście strzelili tylko 3. My jedynego karnego zmarnowaliśmy. – Do tego kilka niezasłużonych, straconych goli z kontrataków, które parę razy były gospodarzom podarowane. W takich okolicznościach najważniejsze, że wracamy do domu z cennym kompletem punktów, gdy przeciwnicy cały czas właściwie grali w przewadze – zakończył trener Molski.

Warto odnotować powrót na boisko po kontuzji Oskara Serpiny, a także debiut w Stali, pochodzącego z Kostrzyna nad Odrą, grającego wcześniej w Misiu Gorzów i juniorskich drużynach Wybrzeża Gdańsk, 19-latka Jakuba Dzieciątkowskiego, który zaczął ten pojedynek na prawym rozegraniu i rzucił w Łodzi trzy bramki. Na tym wyjeździe nie było Bartosza Starzyńskiego.

W sobotę 5 października o godz. 16 gorzowianie podejmą Śląsk Wrocław.

ANILANA ŁÓDŹ – STAL GORZÓW 27:28 (13:15)

STAL: Marciniak 1, Nowicki – Stupiński 8, Bronowski 4, Kryszeń 4, Marcin Smolarek 4, Dzieciątkowski 3, Pietrzkiewicz 1, Chełmiński 1, Mariusz Smolarek 1, Kłak 1, Serpina.

WYNIKI Z 2. KOLEJKI:

Anilana Łódź – STAL GORZÓW 27:28, AZS UZ Zielona Góra – MKS Wieluń 23:28, Real Astromal Leszno – Grunwald Poznań 19:20, Olimpia Piekary Śląskie – Siódemka Miedź Legnica 23:30, KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. – Olimp Grodków 25:25, rzuty karne 5:6.

  • 1. MKS Wieluń 2 6 66:49
  • 2. Siódemka Miedź Legnica 2 6 60:48
  • 3. Grunwald Poznań 2 6 47:45
  • 4. KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 2 4 53:52
  • 5. STAL GORZÓW 2 3 55:55
  • 6. Olimpia Piekary Śląskie 2 3 53:58
  • 7. Olimp Grodków 2 1 53:55
  • 8. Śląsk Forza Wrocław 0 0 0:0
  • 9. Anilana Łódź 1 0 27:28
  • 10. AZS UZ Zielona Góra 2 0 49:55
  • 11. Real Astromal Leszno 2 0 44:50
  • 12. Bór Oborniki Śląskie 1 0 26:38

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatnie dwa zespoły spadną do drugiej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej