O takim widowisku piłkarskim, bez względu na końcowy wynik, zawsze opowiadalibyśmy z uśmiechem na twarzy. A tu dodatkowo mamy jeszcze Stilon w 1/16 Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Po tym, co dziś zobaczyliśmy, także dylemat, kogo chcielibyśmy wylosować dalej: znów rywala w zasięgu czy dużą futbolową firmę?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To był ten mecz, o którym później mówisz: wyjątkowy, niezapomniany. Wspominasz kolejne akcje, a po plecach przechodzą ciarki. Nie mamy wpływu na losowanie, na kogo dalej wpadnie Stilon. Za to wiemy, czego życzyć sportowemu Gorzowowi: takich widowisk częściej niż raz w roku. No i z większą widownią. Kto dziś nie wybrał się na stadion przy Olimpijskiej, ma czego żałować.

Niebiesko-biali aktualnie grają w czwartej lidze, po słabym początku ostatnio zaczęli regularnie wygrywać. Olimpia Zambrów to trzecioligowiec, walczący w pierwszej grupie o bezpieczne miejsce w tabeli. Do Gorzowa przyjechała dzień przed meczem, a więc w żadnym wypadku pucharowego boju nie zamierzała odpuszczać.

– Droga powrotna, te prawie 600 km, dopiero będzie nam się dłużyć – powiedział trener gości Tomasz Kulhawik. – Wiedziałem, że gospodarze, przeciwnicy z niższej ligi, też spróbują nas pokonać, ale to, co zobaczyliśmy, przeżyliśmy, jest dużym zaskoczeniem. Stilon po prostu pokazał się ze świetnej strony.

Skończyło się aż 5:1 dla niebiesko-białych, ale rywalom należą się pochwały za to, że próbowali grać w piłkę, też wychodzili wysoko pressingiem. – Ależ to jest meczycho – słyszeliśmy z każdej strony. Widzieliśmy, jak kibice są zapatrzeni na boisko i zwyczajnie oczarowani, bo dawno tak ciekawego widowiska futbolowego w Gorzowie nie oglądaliśmy.

24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)
24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)  FOT. IRENEUSZ KLIMCZAK

Stilon też się niczego nie bał, atakował. Walczyliśmy o każdą piłkę. I z tego wyszedł przechwyt w środku pola w 14. minucie, a potem przepiękne uderzenie prawie z linii pola karnego 24-latka Adriana Nowaka. Na powyższym zdjęciu widać, że musiał też zmieścić piłkę między defensorami Olimpii.

Murowanie własnej bramki? W żadnym wypadku. Za chwilę Łukasz Zakrzewski powinien lepiej przyłożyć głowę do piłki, a byłby gol. Tak samo jak Nowak musiał zachować się mniej egoistycznie przy rewelacyjnie wymyślonym rzucie wolnym, gdzie miał trzech niepilnowanych kolegów z zespołu w świetle bramki, a jednak strzelił sam, z ostrego kąta, dając bramkarzowi Zambrowa Markowi Szulcowi okazję do doskonałej interwencji.

24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)
24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)  FOT. IRENEUSZ KLIMCZAK

Po drugiej stronie boiska rewelacyjny był 21-latek Piotr Bukowski, bez pomyłki, kolejny bohater tego pucharowego pojedynku. Bronił pewnie, z wyczuciem. Celne letnie wzmocnienie. Jak pięknie wyciągnął się i trącił piłkę po uderzeniu Kamila Zalewskiego. Dzięki temu futbolówka odbiła się od poprzeczki, a nie wpadła do siatki. Zalewski nie miał dziś szczęścia, bo w drugiej części wypracował sobie świetną okazję, ale tym razem trafił piłką w słupek.

Końcówka pierwszej części była szalona, a dwa razy, najpierw w objęcia kolegów, a potem trenerów i ławki rezerwowych, wpadał Kamil Ograbek. W naszej galerii z dzisiejszego spotkania jest sporo zdjęć z tej pięknej radości.

24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)
24 września 2019 r., 1/32 piłkarskiego Pucharu Polski: Stilon Gorzów - Olimpia Zambrów 5:1 (3:1)  FOT. IRENEUSZ KLIMCZAK

Ostatnio często piszemy o tym 19-latku. To gorzowianin, który przez chwilę szukał drogi do poważnej piłki w Zielonej Górze. Na wiosnę 2018 r. zagrał w barwach Falubazu prawie 90 minut w dwóch meczach trzeciej ligi. Parę miesięcy temu, już po powrocie do domu, w miarę regularnie grał na trzecioligowym poziomie w Stilonie. Wyglądał tak dobrze, że sprowadziliśmy go na stałe. Warto było. Ustawiany w ofensywnej formacji błyszczy formą, dziś strzelił dwa gole w 43. i 45. minucie.

– Nie spodziewałem się, że pójdzie nam aż tak świetnie – opowiadał Ograbek. – Pięć bramek, walka przez cały mecz, starczyło sił, aby tak biegać przez całe 90 minut. Gol na 2:0 to piłka wrzucona do mnie z autu przez Adriana Nowaka. Już wcześniej kątem oka spojrzałem, że bramkarz jest wysunięty. Mając już piłkę, spojrzałem jeszcze raz i spróbowałem przelobowania. Wyszło pięknie. Bramka na 3:1 to ukoronowanie przepięknej akcji naszej drużyny. Zwyczajnie rozklepaliśmy rywali, ostatnie podanie dostałem od Filipa Wiśniewskiego i musiałem strzelić. Ogromnie się cieszę.

W międzyczasie goście zdobyli gola z rzutu karnego, ale bardziej już swojego dorobku nie powiększyli.

Po przerwie obejrzeliśmy jeszcze dwa ładne gole dla Stilonu, których autorami byli Łukasz Zakrzewski i Mirosław Taranenko. Okazji z obu stron było więcej. Świetny mecz.

Za chwilę wracamy na poziom czwartej ligi, ale akurat też na mecz wyjątkowy, bo w najbliższą niedzielę 29 września o godz. 15 przy Olimpijskiej Stilon podejmie drugi gorzowski zespół, czyli Wartę, aktualnie lidera lubuskich rozgrywek. Obie nasze drużyny są ostatnio w takiej formie, że znów to może być widowisko ze znakiem jakości. Oby tak było, tego bardzo potrzebuje futbol w Gorzowie, a niech wygra lepszy.

STILON PROSUPPORT GORZÓW – OLIMPIA ZAMBRÓW 5:1 (3:1)

BRAMKI: Nowak (14.), Ograbek dwie (43., 45.), Zakrzewski (49.), Taranenko (79.) – Grzybowski (45. z karnego)

STILON: Bukowski – Taranenko, Nidecki, Kaczmarczyk, Ogrodowski (67. min Łaźniowski) – Błajewski, Maliszewski (63. min Świerczyński), Ograbek (74. min Kaniewski), Wiśniewski, Nowak – Zakrzewski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej