Strat z fatalnej, pierwszej połowy ostatecznie nie udało się odrobić. Pierwszoligowi piłkarze ręczni Stali Gorzów na otwarcie sezonu 2019/20 przegrywają u siebie z Ostrovią Ostrów Wlkp. 27:28.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Początek rozgrywek piłkarzy ręcznych pokrył się ze spotkaniami barażowymi żużlowców Stali i w ten sposób mamy też małą serię gorzowsko-ostrowskich, sportowych potyczek. Zawodnicy Ostrovii mogli po meczu napisać: „TŻ Ostrovia! Gorzów – Ostrów 0:1! Panowie czas na was, trzymamy kciuki!”. Żużlowe baraże o ostatnie miejsce w PGE Ekstralidze na sezon 2020 obejrzymy 29 września w Gorzowie oraz 6 października w Ostrowie Wielkopolskim.

Straszyli nas tą grupą B pierwszej ligi, gdzie stalowcy na obecne rozgrywki zostali przeniesieni i zaczynamy od porażki, choć przecież Ostrovia w poprzednim sezonie była tu na szóstym miejscu.

Nie zakładamy jednak, że jaki mecz otwarcia, taka będzie cała rywalizacja aż do maja, bo gorzowianie początkowe 20 minut, a właściwie fragment między 13. a 20. minutą zagrali po prostu fatalnie. Z 7:8 zrobiło się aż 7:14. – Jakby nas w ogóle nie było na boisku – przyznał trener Stali Dariusz Molski. – Za dużo błędów, zupełnie nie radziliśmy sobie z obrotowym, może też za długo upierałem się przy obronie z jednym, wysuniętym zawodnikiem. Liga znów pokazała, że co innego sparingi, założenia, nasze marzenia, a inaczej to wygląda w boju o punkty. Tu po prostu trzeba być lepszym na boisku. Od dziś mamy co odrabiać.

Do przerwy było minus pięć, ale w 44. minucie już minus jeden - 21:22. Na boisku pojawił się nawet strażak ze Stali, czyli Bartosz Starzyński, który znów wrócił do Gorzowa i ma pomagać drużynie wychodzić właśnie z takich kryzysów.

– W końcu opanowaliśmy nasze problemy w obronie, w drugiej połowie straciliśmy tylko dziesięć goli, to w decydującym momencie, gdy już mieliśmy rywala na wyciągnięcie ręki, zaszwankował atak. W ostatnich minutach wyszliśmy wysoko, od stanu 23:28, już tylko my zdobywaliśmy bramki, ale i tak jednym golem dla Ostrovii zostało – zakończył Molski.

W sobotę 28 września stalowcy mają w kalendarzu wyjazd do Anilany Łódź, która w 1. kolejce nie zagrała. Mecz ze Śląskiem Wrocław został odwołany, bo łodzianie nie zapewnili opieki medycznej. Pewnie ten pojedynek zostanie zweryfikowany jako walkower dla Śląska.

STAL GORZÓW – KPR OSTROVIA OSTRÓW WLKP. 27:28 (13:18)

STAL: Marciniak, Nowicki – Pietrzkiewicz 6, Kryszeń 4, Stupiński 4, Kłak 3, Gintowt 3, Chełmiński 2, Mariusz Smolarek 2, Bronowski 1, Marcin Smolarek 1, Światłowski 1, Starzyński.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI:

STAL GORZÓW – KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 27:28, Siódemka Miedź Legnica – Real Astromal Leszno 30:25, Olimp Grodków – Olimpia Piekary Śląskie 28:30, Grunwald Poznań – AZS UZ Zielona Góra 27:26, MKS Wieluń – Bór Oborniki Śląskie 38:26. Mecz Anilana Łódź – Śląsk Forza Wrocław nie odbył się z powodu braku opieki medycznej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej