Z Gorzowa kibice mają na niemiecki stadion niecałe 300 km. Trzy godziny za kierownicą auta i można podopingować Bartosza Zmarzlika w walce o żużlowego mistrza świata. Nie dziwi, że wielu fanów z tego skorzystało, zresztą nie tylko z naszego miasta. Trybuny były biało-czerwone i podium też, bo wygrał Maciej Janowski przed właśnie Zmarzlikiem. Trzecie miejsce zajął Słoweniec Matej Zagar.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pamiętamy jak 25-letni Bartosz Zmarzlik był zły dwa tygodnie temu po Malilli. W lidze szwedzkiej bije wszelkie rekordy w zdobyczach punktowych, a w turnieju Grand Prix poszło mu przeciętnie.

– Nie ma co zwalać winy na sprzęt. Sam pojechałem przeciętne zawody – mówił kapitan Stali Gorzów. – Leon Madsen uciekł mi na sześć punktów, ale są jeszcze cztery turnieje, aby to nadrobić. Wydaje mi się, że wiem, gdzie popełniliśmy błąd w Malilli. W niemieckim Teterowie musi być znacznie lepiej

I było zdecydowanie lepiej. – Żużel w całej okazałości. Użyłem i z całą ekipą ciężko pracowaliśmy, aby jak najlepiej dostroić motocykl, którego w piątek na treningu w ogóle nie próbowałem – opowiadał Zmarzlik. – Cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła, inna sprawa, że tu właśnie dzieją się takie dziwne przypadki. Niech już tak będzie, byle na koniec móc powiedzieć, że trafiliśmy w dziesiątkę. W finale Polska wygrała na 5:1, jest pięknie.

Podejrzeliśmy obrazek z parkingu, gdzie Rosjanin Artiom Łaguta żalił się ustępującemu mistrzowi świata Taiowi Woffindenowi, że w czasie 12. wyścigu Zmarzlik przejechał mu tuż przed nosem. Doszło do groźnej sytuacji, zapachniało gipsem... Brytyjczyk popukał się w głowę, też uznając ten atak za szalony, ale czy w żużlu do mistrzostwa nie potrzeba właśnie odrobiny szaleństwa?

Widzieliśmy, że w tym biegu stalowiec, z racji słabego, trzeciego pola, postawił wszystko na jedną kartę i walcząc na całego, dojechał do mety z dwójką. Dalej też mu szło bardzo dobrze albo po prostu świetnie. W półfinale również wygrali z Janowskim podwójnie i wyrzucili z dalszej rywalizacji Leona Madsena. Wtedy już wiedzieliśmy, że z przewagi Duńczyka w klasyfikacji przejściowej nic nie zostanie. W finale zwyciężył Janowski, a Zmarzlik był tuż za nim. W ten sposób zrównał się punktami z Madsenem, ale aktualnie jest pierwszy, bo ma na ten sezon wyższy ranking, startował z pozycji wicemistrza świata. Finał to też był pokaz jazdy Zmarzlika, który z czwartej pozycji, atakiem przy krawężniku przesunął się na drugie miejsce.

Nie ma ani chwili na oddech, bo już za tydzień ósmy turniej w duńskim Vojens, gdzie światowego żużla w ostatnich latach nie było. Ciekawe, czy tam Madsen, w końcu reprezentant Danii, będzie miał nad innymi jakąś przewagę. Oby nie, bo wiemy, że w Cardiff i na toruńskiej Motoarenie Bartosz Zmarzlik potrafi pojechać po duże punkty. Końcówka wyścigu o mistrza świata zapowiada się fascynująco...

Wysoko dziś byli Słoweniec Matej Zagar i Duńczyk Niels Kristian Iversen, którzy razem z Australijczykiem Maksem Fricke jako pierwsi mają w garści przepustki do Grand Prix 2020, bo zajęli trzy czołowe miejsca w GP Challenge. Iversen przed chwilą pożegnał się z Get Well Toruń, gdzie pojechał zupełnie nieudany sezon ligowy. Na koniec jakby mocno się otworzył. Pokazał sobie i kibicom, że jego czas w żużlu jeszcze nie przeminął. Mówi się, że to on zastąpi w Stali Gorzów Petera Kildemanda i pojedzie siódmy rok w żółto-niebieskich barwach (startował dla nas w latach 2011-17).

WYNIKI TURNIEJU GP 2019 W TETEROWIE:

1. Maciej Janowski (Polska) – 1. miejsce w finale, 16 (2,2,2,2,2,3,3), 2. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 2. miejsce w finale, 16 (3,2,2,3,2,2,2), 3. Matej Zagar (Słowenia) – 3. miejsce w finale, 15 (3,3,1,3,1,3,1), 4. Niels Kristian Iversen (Dania) – 4. miejsce w finale, 13 (2,3,1,2,3,2,0), 5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 10 (0,0,3,3,3,1), 6. Leon Madsen (Dania) 10 (3,1,2,0,3,1), 7. Fredrik Lindgren (Szwecja) 9 (1,1,3,2,2,0), 8. Patryk Dudek (Polska) 8 (0,3,3,1,1,0), 9. Antonio Lindback (Szwecja) 8 (3,2,2,0,1), 10. Artiom Łaguta (Rosja) 8 (1,2,0,3,2), 11. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 8 (2,3,1,1,1), 12. Jason Doyle (Australia) 6 (2,0,3,1,0), 13. Robert Lambert (Wielka Brytania) 4 (0,1,0,0,3), 14. Martin Vaculik (Słowacja) 4 (1,1,0,2,0), 15. Janusz Kołodziej (Polska) 2 (0,0,1,1,0), 16. Martin Smolinski (Niemcy) 1 (1,0,0,0,-), 17. Kai Huckenbeck (Niemcy) 0 (0).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2019: 1. Zmarzlik – 85 pkt, 2. Madsen – 85, 3. Sajfutdinow – 78, 4. Lindgren – 72, 5. Vaculik – 72, 6. Dudek – 69, 7. Janowski – 67, 8. A. Łaguta – 58, 9. Iversen – 54, 10. Zagar – 52, 11. Kołodziej – 50, 12. Doyle – 48, 13. Lindback – 38, 14. Fricke – 36, 15. Woffinden – 35, 16. Lambert – 28.

GRAND PRIX 2019:

  • 7 września – GP Danii, Vojens
  • 21 września – GP Wielkiej Brytanii, Cardiff
  • 5 października – GP Polski, Toruń
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej