Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bilet z Linzu w Austrii do Tokio, który prezentujemy u góry jako główne zdjęcie, pojawiał na stronie światowej federacji wioślarskiej zaraz po rozwianiu wszelkich zagadek w poszczególnych konkurencjach, na trwających mistrzostwach świata.

W czwórkach bez sterniczki (W4-) Polki trafiły na tę listę już w czwartek, po świetnie przepłyniętym półfinale, gdzie skuteczne przebicie się do finału A było równoznaczne z awansem osady na igrzyska olimpijskie. To wielki sukces i spokój w przygotowaniach na najbliższe miesiące, bo nie trzeba już walczyć w 2020 r. w regatach ostatniej szansy. Oczywiście Olga Michałkiewicz (AZS AWF Gorzów), Joanna Dittmann, Monika Chabel i Maria Wierzbowska (wszystkie RTW LOTTO Bydgostia) wywalczyły przepustkę dla biało-czerwonej osady. Kto w niej ostatecznie popłynie? Życzymy paniom przede wszystkim zdrowia, bo zapału do pracy, aby znaleźć się w składzie na sportową imprezę czterolecia, z pewnością nikomu nie zabraknie.

25-letnia Michałkiewicz dołączyła do koleżanek w 2017 r. i wtedy było srebro mistrzostw świata seniorek. Przed rokiem Polki zajęły piątą pozycję.

– Ta konkurencja ostatni raz była na igrzyskach w 1992 roku, a teraz, po bardzo długiej przerwie, wraca w Tokio. Stąd natychmiastowe zainteresowanie wszelkich wioślarskich nacji, także tych najmocniejszych. Widzimy, że konkurencja rośnie właściwie z zawodów na zawody. Wierzę, że nasze wicemistrzynie świata z 2017 roku dadzą sobie radę i spełnią swoje marzenie, popłyną prosto do Japonii. Obok siebie będą jednak miały dużo osad, naprawdę mocnych rywalek – mówił Bogusław Gryczuk, dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Obecny sezon Michałkiewicz i jej koleżankom układał się różnie, ale cały czas słyszeliśmy, że wykonywana jest ogromna praca, a liczy się tylko to, co wydarzy się na mistrzostwach świata w Linzu.

Tu był przepiękny dla nas półfinał, dający przepustkę do Tokio 2020 i całkiem udany finał. Polki zaczęły spokojnie, po ćwiartce dystansu w finale A (pływa się 2 km) znajdowały się na ostatniej pozycji, ponad 0,7 sekundy za piątymi Rumunkami.

Dalej jednak nasze wioślarki pokazały, że są do tej imprezy naprawdę dobrze przygotowane. Szybko przesunęły się na czwartą pozycję, przez chwilę naciskały trzecie Dunki. Nie ma medalu, ale powinna być duża satysfakcja, bo panie wróciły do ścisłej czołówki światowej, a przecież do startu na igrzyskach nie pozostały już lata, a jedynie 12 miesięcy, które zlecą bardzo szybko.

Z finału B na igrzyska przebiły się osady Wielkiej Brytanii i Kanady. Kwalifikacji nie uzyskały faworyzowane Chinki.

WYNIKI FINAŁU A KOBIECYCH CZWÓREK BEZ STERNIKA NA MŚ 2019:

  • 1. Australia 6.43,45
  • 2. Holandia 6.45,55 (+2,10)
  • 3. Dania 6.47,84 (+4,39)
  • 4. POLSKA (Joanna Dittmann, Olga Michałkiewicz, Monika Chabel, Maria Wierzbowska) 6.51,43 (+7,98)
  • 5. Rumunia 6.53,83 (+10,38)
  • 6. USA 6.55,98 (+12,53)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.